Do nowego Citroëna 2CV Concept trudno było się dopchać, Renault przypomniało o idei rodzinnego minivana, a chińskie marki pokazały, że mają coraz więcej do powiedzenia. Po wielu kilometrach między stoiskami Małgorzata Kozikowska i Grzegorz Traczewski, redaktorzy Francuskie.pl, podsumowują salon samochodowy w Paryżu.
Rozmawia: Grzegorz Traczewski. Rozmówczyni: Małgorzata Kozikowska.

Grzegorz Traczewski: Z Małgosią Kozikowską umówiliśmy się przy Renault. Bo jakżeby mogło być inaczej? Małgosiu, spróbujmy podsumować tegoroczny Mondial de l’Automobile w Paryżu. Na razie wyglądamy trochę jak tak, jakbyśmy przebiegli maraton: mamy już trochę kilometrów w nogach.
Małgorzata Kozikowska: Tegoroczny salon samochodowy w Paryżu to po prostu szaleństwo. Moc premier! Widać tutaj bitwę: z jednej strony francuscy producenci, z naprawdę mocną ofertą, z drugiej chińscy. To przede wszystkim rzuca się w oczy.
Renault E-Space Concept. Czy minivany wrócą do łask?
Grzegorz Traczewski: Która premiera najbardziej Cię zainteresowała?
Małgorzata Kozikowska: Ciężko powiedzieć, bo naprawdę jest tu bardzo dużo ciekawych rzeczy, ogrom po prostu! Renault pokazało świetny E-Space Concept. Samochód przypomina pierwszą generację Espace, a jednocześnie jest futurystyczny. Wygląda świetnie. Wydaje się, że Renault chce w ten sposób trochę odejść od mody na SUV-y. Czy rzeczywiście tak będzie w kolejnej generacji Espace? To dopiero się okaże.
Grzegorz Traczewski: Mam bardzo podobne zdanie. Z tym że jeżeli taki E-Space będzie wyłącznie elektryczny, nie wróżę mu ogromnych sukcesów. A szkoda. Dobrze byłoby, gdyby miał range extender, czyli silnik spalinowy, który nie napędza bezpośrednio kół, lecz służy do wytwarzania energii dla napędu elektrycznego i doładowywania akumulatora trakcyjnego, dzięki temu zasięg byłby większy. Mielibyśmy też mniejszą obawę, że zimą staniemy gdzieś w polu i nie będziemy mogli pojechać dalej.
Chińskie marki. Flesze to jedno, jazda to drugie
Grzegorz Traczewski: Wspomniałaś o chińskich samochodach. Powiem, że Changan, owszem zrobił wrażenie, bo zobaczyliśmy coś nowego i nieco zaskakującego. XPeng pokazał kolejne etapy rozwoju swoich pojazdów. Chery również stanęło na wysokości zadania. I to zarówno samo Chery, jak i Jaecoo oraz Omoda. Omoda 4 jest małym, futurystycznym autem. Naprawdę wygląda nieźle. Jak będzie jeździła? Dopiero się dowiemy. Premiera to odsłonięcie samochodu, flesze i wypowiedzi. Wszyscy chwalą się, ile wlezie, a rzeczywistość może być zupełnie inna. Wiele z tych aut jeździ… jak jeździ.
Citroën 2CV oblegany. Peugeot przypomina o RCZ

Grzegorz Traczewski: Zaskoczył mnie też podział hal. Stellantis nie był aż tak blisko Renault, jak to kiedyś bywało.

Małgorzata Kozikowska: Nie był blisko, ale te hale nie są jakoś szczególnie od siebie oddalone. Stellantis w tym roku po prostu poszalał na maksa. Zaprezentowano bardzo dużo samochodów koncepcyjnych, które przykuwają uwagę. W szczególności Citroëna 2CV Concept, do którego ciężko było się dopchać. Niesamowite tłumy waliły do tego samochodu. Do tego Peugeot zaprezentował RCZ Vision, nawiązujący do Peugeota RCZ, i to w bardzo fajny sposób. Samochód ma świetną linię, z charakterystycznym wgłębieniem w dachu, które miał oryginał.
Honda Prelude i salon, który znów żyje
Grzegorz Traczewski: Największą niespodzianką była dla mnie skromność Hondy. Schowali się gdzieś z tyłu hali, tak że trudno było ich znaleźć. A tam stała Honda Prelude. Nie tylko Polacy są nią pozytywnie zaskoczeni. Rozmawiałem z osobami ze Słowenii i Chorwacji, którym ten samochód naprawdę się podoba. Gdyby jeszcze miał trochę więcej genów samochodu sportowego, a nie układ napędowy znany z Civica… Ale nigdy nie mów nigdy. Może coś się jeszcze pojawi.
Małgosiu, co jeszcze zostanie Ci w pamięci po tych targach?

Małgorzata Kozikowska: Przede wszystkim tłumy ludzi. Nie spodziewałam się, że będzie tutaj aż tyle osób. Jeszcze parę lat temu targi właściwie podupadały, a teraz przeżywają nowe życie. Jest masa osób. Wszyscy oglądają, chodzą, pytają. Naprawdę, targi żyją! Jak za dawnych dobrych czasów.

Grzegorz Traczewski: Na podwyższeniach stoją profesjonalne kamery, a po obu ich stronach profesjonaliści. Spotkałem tu znakomitych dziennikarzy motoryzacyjnych z całego świata, a także operatora, o którym mogę powiedzieć same superlatywy. Targi motoryzacyjne w Paryżu możemy uznać za zaliczone. Wiele się dowiedzieliśmy i mamy materiał na kilka miesięcy rozkminiania. Zobaczymy jeszcze, jak będą wyglądały polskie premiery tych samochodów. Bardzo dziękuję za rozmowę.

Małgorzata Kozikowska: Bardzo dziękuję. I zapraszam wszystkich Czytelników i Czytelniczki na Francuskie.pl po kolejne materiały. Będzie tego sporo!
A więcej zdjęć znajdziecie w galerii poniżej.
fot. Grzegorz Traczewski


























