Mieszkańcy warszawskich Bielan alarmują o kolejnych przypadkach rozbierania samochodów zaparkowanych na ulicy. Z relacji publikowanych lokalnie wynika, że w ostatnich dniach ofiarą złodziei miały paść co najmniej dwa samochody marki Toyota – jedna przy ul. Gwiaździstej, druga w rejonie ul. Klaudyny.
Na zdjęciach widać samochody pozbawione przednich elementów nadwozia. Z aut zdemontowano m.in. zderzaki, reflektory, maski, elementy pasa przedniego i osprzęt. Wygląda to na szybki demontaż części, które później trafiają do warsztatów blacharskich, które naprawiają auta po stłuczkach. Kradzieże odbywają się na ogólnodostępnych parkingach, wśród bloków i przy ruchliwych ulicach. Właściciele aut dowiadują się o sprawie dopiero rano albo po powrocie z wyjazdu. Jedna z mieszkanek napisała, że jej czerwona Toyota Yaris Cross została rozebrana, gdy wyjechała na weekend.
Toyota od lat znajduje się w grupie marek szczególnie narażonych na kradzieże i demontaż części. W Warszawie policja odnotowywała już sprawy dotyczące kradzieży Toyot; w 2025 r. komenda na Żoliborzu informowała o zatrzymaniu podejrzanych po kradzieży Toyoty z Bielan. Grozi za to do 10 lat więzienia.
Motyw jest prosty: części do popularnych modeli są drogie i łatwe do sprzedaży. Przykładowo komplet przednich elementów do Toyoty Yaris Cross — zderzak, maska, lampy, pas przedni i chłodnice — bywa wystawiany za kilkanaście tysięcy złotych.
Przeszkolony złodziej, wyposażony w odpowiednie narzędzia, jest w stanie rozebrać przód samochodu w kilka minut. I nie ma przed tym dobrego zabezpieczenia poza prewencją – właścicielom aut pozostaje parkowanie w miejscach monitorowanych, montaż dodatkowych zabezpieczeń i szybkie dokumentowanie szkody. Nawet jeśli auto jest ubezpieczone, to sam proces likwidacji szkody może trwać wiele tygodni, pozbawiając właściciela samochodu na długi czas.
fot. grupa Osiedle Ruda / Facebook via x.com






