Luksusowy SUV coupé DS N°8 marki DS Automobiles czy może sportowy SUV coupé Alpine A390? Oba te samochody to reprezentacji klasy premium ale zupełnie inni: dwie różne definicje francuskiego premium. Porównanie przygotowali francuscy dziennikarze, którzy piszą o przebudzeniu francuskiej dumy. I coś w tym jest.
DS N°8 marki DS Automobiles niedawno testowaliśmy i byliśmy zachwyceni komfortem, designem, wygodą, ciszą i dynamiką. Alpine A390 nasza redakcyjna koleżanka, Małgorzata Kozikowska, testowała kilka dni temu w górach. Oba te samochody rzeczywiście mocno się różnią. Co na ich temat sądzą francuscy dziennikarze?

„Z jednej strony DS Automobiles z nowym okrętem flagowym N°8, który stawia na książęcy komfort i rekordowy zasięg. Z drugiej Alpine, która rozwija swoje sportowe DNA w rodzinnym formacie. Dwa wnętrza, dwa rodzaje atmosfery, ale jeden wspólny cel: ucieleśnić luksus po francusku.”
Francuzi mają swoje podejście do motoryzacji i wyróżniają w niej emocje podróży, styl i charakter. DS N°8 jest tego najlepszym przykładem. Samochód ma 4,82 m długości i już samą sylwetką pokazuje, że nie chce być klasycznym SUV-em. Caradisiac zauważa, że DS „łamie kody tradycyjnego SUV-a”, a jego sylwetka typu SUV coupé „narzuca mocny styl, który nikogo nie pozostawia obojętnym”. Zwracają uwagę na ostre przetłoczenia, charakterystyczne światła i mocno rzeźbione powierzchnie nadwozia.

Pada wręcz stwierdzenie: „DS nie chce być podobny do nikogo i to działa.” I rzeczywiście — DS N°8 wygląda inaczej niż niemiecka konkurencja. Nie próbuje kopiować Audi, BMW czy Mercedesa. Ma własną estetykę. Dla jednych przesadzoną, dla innych odważną, ale naprawdę trudno pomylić ten samochód z czymkolwiek innym.

Alpine A390 jest całkowitym przeciwieństwem DS-a. To auto bardziej zwarte, agresywne i sportowe. Ma 4,61 m długości i — jak zauważa Caradisiac — „gra bardziej kompaktową i agresywną partię”. W stylistyce Alpine pojawia się więcej napięcia, ostrzejsze linie, dynamiczna sylwetka i charakterystyczna sygnatura świetlna. Francuski serwis zwraca uwagę m.in. na „spektakularne ostrze przechodzące przez maskę”.
To samochód, który ma wyglądać szybko nawet wtedy, gdy stoi – największe różnice pojawiają się jednak we wnętrzu.

DS N°8 tworzy atmosferę luksusowego francuskiego salonu. Caradisiac opisuje kabinę bardzo obrazowo: „W środku DS N°8 celebruje francuską sztukę życia: wysokiej jakości pikowaną skórę, dopracowane aluminiowe wstawki oraz wyciszenie najwyższej klasy dzięki seryjnym szybom laminowanym. To zdanie świetnie oddaje filozofię DS Automobiles. Ta marka nigdy nie chciała być sportowa, jej celem jest komfort, cisza, elegancja i poczucie wyjątkowości. DS buduje do auta do komfortowego podróżowania, delektowania się drogą i atmosferą wnętrza.

DS N°8 wygrywa przestrzenią. Samochód „wykorzystuje swoją imponującą długość, by zaoferować więcej miejsca pasażerom z tyłu”, bagażnik ma 620 litrów i jest bardziej funkcjonalny. Alpine jest ciaśniejsza. Portal zauważa wręcz, że pasażerowie powyżej 1,80 m wzrostu „będą siedzieć ciasno”. Bagażnik o pojemności 532 litrów nadal jest duży, ale wyraźnie widać, że priorytetem było tutaj bardziej sportowe proporcje nadwozia niż maksymalna praktyczność.

Oba modele produkowane są w Europie. DS N°8 powstaje we Włoszech, Alpine A390 we Francji. Oba auta kwalifikują się do francuskiego eco-score, co może mieć znaczenie dla klientów flotowych i biznesowych.
Ceny? Alpine A390 GT startuje od 67.500 euro, DS N°8 Long Range od 63.850 euro.





