Fiat wpadł na pomysł, który nie przyszedł do głowy projektantom Citroëna – powiększył elektrycznego czterokołowca, aby zmieścić na pokładzie więcej osób. Model Multiplina, który został zaprezentowany podczas salonu samochodowego w Paryżu w obliczu zmieniających się trendów rynkowych może mieć sens.
Kiedy na rynku zadebiutował Citroën Ami, czyli czterokołowiec o pudełkowatym kształcie, opinia publiczna powątpiewała, czy jest to dobry kierunek rozwoju, ale producent nie zamierzał rezygnować z pomysłu. Jeden projekt zaowocował wprowadzeniem na rynek kolejnych bliźniaczych modeli Stellantis: Opla Rocks oraz Fiata Topolino. Koncepcja się przyjęła i wygląda na to, że niedługo rodzina się powiększy.

Do Citroëna Ami do Multipliny
Chociaż oryginalny projekt czterokołowca wywodzi się od Citroëna, Fiat zdecydował się na rozwinięcie koncepcji poprzez powiększenie elektrycznego modelu. Multiplina nie jest tak futurystyczna jak projekt Multiplay i mocno nawiązuje stylistyką do Topolino. Dzięki temu sprawia wrażenie pojazdu gotowego do produkcji.
Nazwa Multipla kojarzy się przede wszystkim z niezbyt urodziwym samochodem, który zadebiutował pod koniec lat 90, ale Multiplina ma nawiązywać przede wszystkim do starszego projektu 600 Multipla z 1956 roku. 
Większa i mocniejsza wersja Topolino
Pomysł wydaje się genialny w swojej prostocie. Multiplina korzysta z wydłużonej platformy, na której produkowany jest Topolino i Ami, aby pomieścić dwie dodatkowe osoby. Producent zapowiada, że pojazd „na nowo definiuje przestrzeń samochodu wokół zmieniających się codziennych potrzeb, z potencjałem stworzenia nowej kategorii na europejskim rynku”.
Sposób otwierania i zamykania drzwi z tasiemkami w kabinie, proste, twarde siedziska, uchlane szyby oraz brak ekranu dotykowego od razu przywodzą na myśl spartański charakter Topolino. Jedynie materiał na desce rozdzielczej dodaje kabinie koloru i włoskiego klimatu. Multiplina ma spełniać kategorię L7 a to oznacza możemy liczyć na większą moc i wyższe prędkości niż w Topolino. Dodatkowe centymetry pozwolą również na zastosowanie większej baterii i uzyskanie dodatkowych kilometrów zasięgu. Czterokołowiec jest napędzany jednostką elektryczną o mocy 8 KM i został wyposażony w akumulator trakcyjny o pojemności 5,4 kWh, który umożliwia pokonanie 75 km na jednym ładowaniu. Fiat na razie nie zdradza danych technicznych Multipliny, musimy uzbroić się w cierpliwość.
Elektryczna przyszłość
Premiera seryjnej wersji została przewidziana na rok 2028. Trudno przewidzieć, czy marka zamierza wprowadzić model do Polski, wciąż czekamy na Ami, Topolino i Rocksa i nic nie wskazuje na to, żeby Stellantis spieszył się z premierami. Ciekawe, czy po Multiplinie zobaczymy zbliżony projekt Citroëna, który również mógłby rozwinąć gamę Ami, na przykład o Ami Break, choć nawiązanie do kombi mogłoby w tym przypadku okazać się lekkim nadużyciem. Citroën ma na tyle bogatą historię, że na pewno znajdzie się samochód, który mógłby otrzymać nowe życie jako czteroosobowy model elektryczny.
Póki co marka spod znaku szewronów skupia się na opracowaniu seryjnej wersji 2CV. Koncepcyjna kaczka zdobyła ogromne zainteresowanie podczas targów w Paryżu i francuzi nie wybaczyliby Citroënowi, gdyby tak świetny projekt został porzucony.
Zobacz inne artykuły z Paryża:
- Oczy zwrócone w kierunku Alpine A310 Vision. Pobudza wyobraźnię
- Widziałam nowego Fiata Grizzly i Grizzly Fastback na żywo. Stylowe nadwozie i pragmatyczne wnętrze
- Nowa Dacia Spring z bliska. Ładniejsza, bardziej praktyczna i łączy prostotę z inteligentnym ułożeniem przestrzeni

















