Jaguar Land Rover ogłosił nowy etap strategii Reimagine podczas spotkania z inwestorami w Wielkiej Brytanii. Firma chce mocniej postawić na Amerykę Północną, zwiększyć elastyczność napędową swoich modeli i odbudować rentowność po trudnym okresie dla całej grupy. Elementem tej strategii może być nowy Land Rover Defender, który miałby powstać we współpracy ze Stellantis i trafić na rynek USA.
JLR potwierdza, że niedawno ogłoszona współpraca ze Stellantis ma pomóc w badaniu możliwości wprowadzenia nowych produktów Defendera, zaprojektowanych specjalnie dla klientów w Stanach Zjednoczonych a nowy model najprawdopodobniej powstałby na platformie wykorzystywanej przez markę Jeep. Stany Zjednoczone są dla JLR rynkiem strategicznym, a firma sama przyznaje, że Ameryka Północna ma stać się jednym z głównych motorów wzrostu. Klienci w USA kupują duże, drogie i mocne samochody, a Defender idealnie wpisuje się w modę na luksusowe pojazdy terenowe.
Nowy Land Rover Defender miałby być produkowany w USA. W ten sposób JLR chciałby ograniczyć ryzyka związane z cłami i napięciami handlowymi. Dzisiejszy Defender produkowany jest w Nitrze na Słowacji, a eksport samochodów z Europy do USA stał się znacznie bardziej problematyczny i kosztowny. JLR potwierdza też ważną zmianę w podejściu do napędów. Marki Range Rover, Defender i Discovery mają oferować klientom wybór między różnymi typami układów napędowych: MHEV, HEV, PHEV i BEV. Jaguar ma natomiast pozostać marką wyłącznie elektryczną.
„Naszą ambicją jest, aby w kolejnych latach nasz biznes w USA urósł do rozmiaru całego obecnego JLR” – zapowiedział P.B. Balaji, dyrektor generalny Jaguar Land Rover.
Dla Stellantis taka współpraca również może być bardzo korzystna. Koncern, który dysponuje technologią, fabrykami, kompetencjami terenowymi Jeepa i ogromnym doświadczeniem na rynku amerykańskim, ma nadmiar mocy wytwórczych. Jeśli JLR rzeczywiście wykorzysta część tego zaplecza, Stellantis będzie zarabiał i utrzymywał produkcję.
Źródło: JLR






