Nowoczesne nadwozie SUV, długość około 4 metrów, znakomita cena, której nie przebije żadna konkurencja. Dacia nie ma wyjścia i musi wprowadzić ten model jak najszybciej na rynek. Zobaczymy go prawdopodobnie już w przyszłym roku, chociaż do salonów trafi nieco później.
Dacia nigdy nie chciała robić modelu na rynek europejski aż do teraz. Okazuje się, że model Bridger, który miał zadebiutować w Indiach, pojawi się także w Europie. Jednak zamiast LPG czy Full Hybrid pod maską zobaczymy zupełnie inny napęd i zapewne będziecie zaskoczeni – będzie to napęd elektryczny. Naszym zdaniem, chociaż producent nie ujawnił jeszcze żadnych danych, wykorzystane tu zostaną rozwiązania znane z Dacii Spring II, produkowanej w Novo Mesto na Słowenii.
Nowy samochód powinien zostać zaprezentowany już w 2027 roku, natomiast w salonach zobaczymy go raczej nieco później. Dlaczego? Przygotowanie pełnego cyklu produkcyjnego i dostaw jednak trochę trwa. Dane techniczne pozostają na dzisiaj nieznane, ale mowa o 4-metrowym SUVie.
A skąd w ogóle pomysł na dość gwałtowną zmianę stregii? Klient, który chce auta na prąd o bardziej terenowej sylwetce i z większym bagażnikiem, może już dziś wybrać Citroëna ë-C3 albo Fiata Grande Pandę Electric. Dacia od lat świetnie rozumie takiego kupującego. Wystarczy popatrzeć na Dustera. Wśród małych elektrycznych SUV-ów marka nie chce oddawać pola rywalom. Bridger znakomicie pasuje do tej roli. Ma mniej niż cztery metry, kanciaste nadwozie i koło zapasowe na tylnej klapie. W koncepcie Renault deklaruje 20 cm prześwitu oraz 400 litrów bagażnika. Gdyby te proporcje i pojemność udało się zachować w wersji seryjnej na prąd, byłoby to auto, którym można rano pojechać do pracy, a po południu zapakować rodzinę na weekend. Przy tej długości taki bagażnik jest argumentem równie konkretnym jak cena.
Jest jeszcze kwestia czasu. Renault projektowało Bridgera na platformie RGMP Small z myślą o napędzie spalinowym, hybrydowym i elektrycznym. Dacia mogłaby więc wykorzystać część prac, które grupa już wykonała. Marka zapowiada cztery elektryki do 2030 r., a pierwszym jest nowy Spring.
I co ciekawe, Bridger mógłby zająć w tym planie miejsce rozważanego wcześniej elektrycznego Strikera. I tu trudno zrozumieć, na co czekać. Konkurenci mają już samochody, ceny i klientów, którzy odbierają kluczyki.
Ile powinna kosztować nowa Dacia Bridger? 89.900 zł zrobiłoby zamieszanie
W Polsce poprzeczka stoi niżej, niż można wywnioskować z hiszpańskich cen Renault 4. Wystarczy otworzyć polskie cenniki trzech samochodów, z którymi potencjalny klient porównałby Bridgera.
| Model i wersja | Akumulator | Zasięg WLTP | Cena katalogowa |
|---|---|---|---|
| Citroën ë-C3 YOU Urban Range | 30 kWh | 212 km | 89.900 zł |
| Fiat Grande Panda Electric Pop | 44 kWh | 320 km | 107.000 zł |
| Renault 4 E-Tech electric evolution 120 KM | 40 kWh | 308 km | 131.300 zł |
Mój szacunek dla polskiego Bridgera to 89.900-95.000 zł brutto, jeśli Dacia chce rzeczywiście wejść między Citroëna a Fiata. Przy dolnej granicy nawet prostsza wersja miałaby sens. Prawdziwe zamieszanie zrobiłoby jednak auto z zasięgiem około 300 km WLTP za mniej niż 100.000 zł. Wtedy kupujący dostałby samochód na weekendowe wyjazdy w cenie bliższej miejskiemu elektrykowi.






