Przedwczoraj przypomniałem Wam Opla Tigrę, ciekawe autko lubiane szczególnie przez młodych ludzi, bo za cenę miejskiego samochodu można było poczuć trochę sportowych wrażeń, a do tego stylistyka pozwalała wyróżniać się na ulicy. Dziś cofniemy się w czasie nieco dalej, do roku 1966, kiedy to latem zadebiutował Opel Rekord C.
Dziś mówi się, że producenci zbyt często wypuszczają nowe generacje modeli. Racji temu stwierdzeniu nie brakuje, ale kiedyś wcale nie zawsze samochody były produkowane przez lat kilkanaście. Dobrym przykładem jest Opel Rekord A, który zadebiutował w roku 1963, a więc raptem trzy lata przed Rekordem C. Szybko, jak na tamte czasy, prawda?
Opel Rekord C był trzecią generacją Rekorda. Czasy były takie, że społeczeństwa, zwłaszcza po tamtej stronie Żelaznej Kurtyny, coraz bardziej się bogaciły, więc i coraz więcej ludzi kupowało samochody. Trzeba było więc zaproponować klientom coś wyraźnie nowocześniejszego. Opel Rekord C wpisał się w realizację tego zadania bardzo dobrze. Producent zaproponował szeroką gamę wariantów: dwu- i czterodrzwiowe sedany, coupé, trzy- i pięciodrzwiowe kombi oraz sportowy kabriolet. Pojawił się też specjalny samochód turystyczny „Czarna Wdowa” z 1968 roku, oparty na Rekordzie C.

To się opłaciło: Opel Rekord C był pierwszym modelem tej niemieckiej marki, którego produkcja przekroczyła milion egzemplarzy.
W latach 60. Opel Rekord był tym, czym dla wielu ludzi jest dziś Astra. W 1963 roku wprowadzono na rynek Rekorda A jako model klasy średniej dla każdego; w 1965 roku pojawił się nieco zmodernizowany Rekord B z nowymi silnikami. Zaledwie rok później – dokładnie 60 lat temu – producent zaprezentował Opla Rekorda C. Trzecia generacja Rekorda była niemal „odnową” gamy modelowej. Został zaprojektowany od podstaw, oferował większy komfort i był wyposażony w innowacyjne funkcje oraz takie style nadwozia, które spełniały marzenia kierowców.
Sierpień 1966: Debiut całkowicie przeprojektowanego Opla Rekorda C
Rekord C zadebiutował w sierpniu 1966 roku. Od samego początku wyróżniał się szeroką gamą wariantów: jako dwu- i czterodrzwiowa limuzyna w wersji standardowej i luksusowej, a także jako trzy- i pięciodrzwiowe kombi. Oprócz tego pojawił się van, a kilka miesięcy później gwiazda nowej gamy modeli – fastback coupé.
Rekorda C napędzały cztero- i sześciocylindrowe silniki CIH (z wałkiem rozrządu w głowicy). Gama obejmowała osiem silników o mocy od 43 kW (58 KM) do 78 kW (106 KM) i pojemnościach od 1.5 litra do 2.2 litra. „Kluczem do tego niezwykłego wyboru” – powiedział ówczesny zarząd Opla – „jest jeden cel: zaspokojenie indywidualnych potrzeb każdego, od oszczędnego klienta po bardzo wymagającego”.

Innowacje techniczne: Opel Rekord C z przednimi hamulcami tarczowymi i tylnymi sprężynami śrubowymi
Nawet modele podstawowe charakteryzowały się innowacyjnymi rozwiązaniami i elementami bezpieczeństwa, które w tamtych czasach były czymś zupełnie innym. Obejmowały one nowoczesne podwozie Rekorda C: z przodu rozstaw kół zwiększono z 1.325 do 1.400 mm, a ulepszone tłumienie zawieszenia poprawiło zarówno komfort jazdy, jak i bezpieczeństwo. Najbardziej znaczące zmiany zaszły jednak z tyłu. Na tylnej osi zrezygnowano z resorów piórowych; zamiast nich zastosowano sprężyny śrubowe, podwójne wahacze poprzeczne i drążek Panharda. Dzięki temu Opel Rekord C stał się pierwszym samochodem osobowym marki wyposażonym w sprężyny śrubowe na tylnej osi. Stabilizatory, które były standardem z przodu, były również opcjonalnie dostępne z tyłu.
Rekord wyznaczył kolejne standardy: był jedynym pojazdem w swojej klasie, którego wszystkie warianty były standardowo wyposażone w dwuobwodowy układ hamulcowy i wspomaganie hamulców, ułatwiające szybkie hamowanie pojazdu. Oprócz zwiększonej długości i szerokości wnętrza, komfort pasażerów poprawiły takie elementy, jak nowy system ogrzewania; System ten umożliwiał „dopływ do samochodu nieogrzewanego lub ogrzanego świeżego powietrza, a także powietrza mieszanego (świeżego powietrza o kontrolowanej temperaturze). Następnie strumień powietrza wysysa zużyte powietrze z wnętrza przez tylne nawiewy”, jak go opisywano. Był to niezwykle zaawansowany system jak na tamte czasy.

Marzenia się spełniają: Fastback Coupé, Sprint, „Czarna Wdowa” i kabriolet
Podczas gdy furgon dostawczy i kombi zapewniały – jak głosiła ówczesna broszura reklamowa – możliwość pomieszczenia „pojemnego sprzętu, a nawet mebli ogrodowych babci” w przestronnym tylnym przedziale, projekt pozostałych wersji nadwozia koncentrował się na dynamice.
Sportowy Rekord Coupé w stylu fastback, wprowadzony na rynek wiosną 1967 roku, początkowo był topowym modelem w gamie Rekorda. Według projektantów z Rüsselsheim, była to „nie tylko limuzyna Rekord z opadającym dachem, ale sportowy, elegancki samochód o niepowtarzalnym charakterze”. Brak słupków B po obu stronach tworzył wrażenie przestronności i lekkości. Dzięki charakterystycznym liniom, typowy dla Rekorda „design butelki Coca-Coli” dodatkowo podkreślał dynamiczny wygląd Coupé. Narodził się prawdziwy „hipster”!
W tym samym roku Opel podniósł poprzeczkę jeszcze wyżej, prezentując Rekorda Sprint: już z zewnątrz, dzięki pasom rajdowym i dodatkowym reflektorom, dwudrzwiowy model pokazał, na co go stać, a dzięki czterocylindrowemu silnikowi o pojemności 1.9 litra i mocy 78 kW (106 KM): przyspieszał od 0 do 100 km/h w 12,5 sekundy, zostawiając w tyle większość pojazdów tamtej epoki.

Jedynym „modelem Rekorda”, który był jeszcze mocniejszy, była „Czarna Wdowa” z 1968 roku, która do dziś pozostaje legendą. Był to specjalny samochód turystyczny Grupy 5, oparty na Rekordzie 1900 S, zbudowany przez entuzjastę sportów motorowych, projektanta Opla Anatola Lapine’a i kilku jego współpracowników, bez oficjalnej wiedzy zarządu Opla.

Inżynierowie dostroili czterocylindrowy silnik czarnego, dwudrzwiowego samochodu z dwoma podwójnymi gaźnikami do 132 kW (180 KM) – dwukrotnie więcej niż w modelu seryjnym. Wzmocnili również układ napędowy i zoptymalizowali podwozie. Już podczas drugiego startu w wyścigu w 1968 roku na torze Hockenheimring, samochód z Erichem Bitterem za kierownicą uzyskał najszybszy czas okrążenia, pomimo silnej konkurencji ze strony Porsche. Rekord C był jednak również z powodzeniem wykorzystywany w rajdach, na przykład przez czołowego szwedzkiego kierowcę Lille-Bror Naseniusa, który w sezonie 1967 zdobył tytuł wicemistrza Europy.

Szeroką gamę modeli seryjnych uzupełniał ekskluzywny, czteromiejscowy Rekord Sport Cabriolet, zbudowany przez firmę karoseryjną Karl Deutsch z Kolonii. Co więcej, Rekord C stanowił również bazę dla Opla Commodore A, który od 1967 roku podniósł poprzeczkę dla sportowych limuzyn jeszcze wyżej. Commodore stanowił pomost między Rekordem a flagowymi modelami Opel Kapitän i Opel Admiral.

Prawdziwy bestseller: Rekord C zostaje pierwszym „milionerem Opla”
Dzięki swojemu designowi, wszechstronności i innowacyjnym technologiom, Rekord C był prawdziwym bestsellerem. Do zakończenia produkcji w grudniu 1971 roku z linii produkcyjnej zjechało ponad 1,25 miliona egzemplarzy Rekorda C. Wersja ta stała się pierwszym modelem marki, który przekroczył granicę miliona wyprodukowanych egzemplarzy i ustanowiła nowy rekord w segmencie modeli Opla klasy średniej.
W ten sposób, od końca lat 60. XX wieku, Rekord C stał się samochodem, który do dziś symbolizuje wolność, przyjaźń i niesie ze sobą wiele wspomnień. Zespół Die Toten Hosen również złożył mu szczególny hołd – dwukrotnie. Rekorda C Caravan można było zobaczyć na okładce ich debiutanckiego albumu „Opel Gang”, wydanego w 1983 roku. Dla niemieckich punkrockerów, nawet w 2026 roku – 43 lata później – było więc jasne, że ten sam model musi znaleźć się na okładce ich ostatniego regularnego albumu studyjnego „Trink aus! Wir müssen gehen” („Napij się! Musimy odejść”). W ten sposób koło się zamyka między Oplem a legendarnym zespołem punkrockowym, który do września jest w trakcie wielkiej trasy koncertowej.


Odpowiedzialne wykonanie: Nowy Opel Astra i Astra Sports Tourer
Ale świat pędzi naprzód. Rekord, to już dość odległa przeszłość, a dziś wydajność i emocjonujący design godny XXI wieku, to cechy, które definiują dzisiejszego bestsellera klasy kompaktowej, Opla Astrę. Jednocześnie Astra i Astra Sports Tourer, o długości 4,37 i 4,64 metra, wiernie oddają wymiary poprzedniego modelu Rekord klasy średniej. Za czystymi, dynamicznymi liniami kryje się bezkompromisowa koncepcja wnętrza. Dzięki przestrzeni ładunkowej o długości i szerokości ponad jednego metra oraz pojemności bagażnika do 1.634 litrów, dzisiejsze kombi oferuje mnóstwo miejsca na wszystko, co towarzyszy nam w życiu codziennym.

Bezpieczeństwo i komfort pozostają priorytetami Opla. Dzięki najnowszej generacji adaptacyjnych, nieoślepiających reflektorów Intelli-Lux HD – składających się z ponad 50.000 pikseli i oferujących dynamiczne animacje świetlne – Opel na nowo definiuje standardy w klasie kompaktowej. Uzupełnieniem są standardowe fotele Intelli-Seats, które charakteryzują się specjalnym wgłębieniem biegnącym pośrodku fotela, zmniejszającym nacisk na kość ogonową i dodatkowo zwiększającym komfort.
Ponadto nowy Opel Astra jest bardziej dynamiczny, wyrazisty i oszczędniejszy niż kiedykolwiek. Nowa Astra-e, na przykład, umożliwia teraz przejechanie do 454 kilometrów (zgodnie z WLTP) między kolejnymi ładowaniami. To samo dotyczy hybrydy plug-in. Układ napędowy również został udoskonalony, aby zwiększyć zasięg w trybie całkowicie elektrycznym, a tym samym lokalnie bezemisyjnym. Oba napędy są częścią kompleksowej gamy układów napędowych, która oferuje klientom wybór wydajnych alternatyw hybrydowych i diesla – dopasowanych do wszystkich potrzeb i każdego zastosowania.
oprac. Krzysztof Gregorczyk; zdjęcia: Opel, Die Toten Hosen


























