W Polsce pojawił się na sprzedaż ciekawy egzemplarz Citroëna AX – legendarnego, ultralekkiego mieszczucha z lat 90., który dziś jest już rzadkością na polskich drogach. Auto pochodzi z 1996 roku, ma zaledwie 124 000 km przebiegu, a pod maską pracuje niezniszczalny silnik diesla 1.5 (58 KM). I choć pojazd ma prawie trzy dekady, jego właściciel wycenił go na… 14 000 zł.
Jak czytamy w ogłoszeniu, samochód został kupiony od pierwszej właścicielki – starszej pani, która miała go od nowości i zrezygnowała z prowadzenia auta dopiero ze względu na wiek. To dziś prawdziwa rzadkość – jeden właściciel, pełna dokumentacja i oryginalny stan. Obecny właściciel, Michał z Sopotu, przyznaje z rozbrajającą szczerością, że „kupił auto choć nie potrzebował” – z czystej sympatii do małych, prostych Citroënów. AX stał się dla niego „zabaweczką i pretekstem do zabawy w mechanika”. W ciągu kilku lat wymienił m.in. komplet hamulców (bębny, zaciski), świece żarowe, przednie opony, a także kilka elementów wnętrza.

Drobny mankament? Dmuchawa działa tylko na najwyższym biegu, co jednak w autach z lat 90. nie jest żadnym dramatem. Reszta? Jak zapewnia właściciel, „Citroënek przeglądy przechodzi elegancko” Niestety w tym 29-letnim Citroënie zamontowano radio z ekranem dotykowym, nawigacją i bezprzewodowym Apple CarPlay / Android Auto! Mało kto spodziewałby się takich udogodnień w aucie, które waży zaledwie 800 kilogramów i w standardzie powinno mieć radio kasetowe..
Do samochodu dołączony jest również zestaw drobnych części zapasowych oraz… notatki pierwszej właścicielki, która na małych karteczkach zapisywała każde tankowanie i zużycie paliwa. Z tych notatek wynika, że AX spalał średnio zaledwie 3,4 l/100 km – wynik, którego współczesne auta mogłyby mu pozazdrościć.
Kwota 14 000 zł wydaje nam się jednak zdecydowanie za wysoka. Citroën AX staje się co prawda youngtimerem i jest bardzo sympatyczny ale to jednak przesada. Ogłoszenie znajdziecie tutaj.







