Nowoczesne samochody są coraz bezpieczniejsze dla pasażerów, ale ich wzmocnione konstrukcje, poduszki powietrzne i instalacje wysokiego napięcia mogą utrudniać pracę ratowników. Podczas targów Interschutz 2026 w Hanowerze Renault udostępniło swoje aktualne modele do praktycznych ćwiczeń strażaków i zespołów ratownictwa medycznego. Uczestnicy mogli trenować uwalnianie poszkodowanych z pojazdów w warunkach przypominających prawdziwe wypadki.
Renault wsparło szkolenia przygotowane przez Lukas Rescue League podczas odbywających się od 1 do 6 czerwca 2026 roku targów Interschutz w Hanowerze. To jedno z najważniejszych międzynarodowych wydarzeń poświęconych straży pożarnej, ratownictwu, ochronie ludności i reagowaniu kryzysowemu. Producent przekazał organizatorom współczesne samochody, które zostały wykorzystane podczas praktycznych zajęć z ratownictwa technicznego i medycznego. Ćwiczenia nie ograniczały się do pokazowego rozcinania karoserii. Ratownicy musieli stabilizować uszkodzone pojazdy, planować dostęp do poszkodowanych i współpracować z zespołami medycznymi.
Renault oraz samochód przygnieciony przez ciągnik i wypadek autobusu
Program organizowanych podczas Interschutz ćwiczeń Crash Days obejmował kilka rozbudowanych scenariuszy. W jednym z nich ratownicy pracowali przy 18-metrowym autobusie przegubowym i kilku samochodach osobowych. W innym pojazdy Renault zostały wykorzystane do odwzorowania wypadku z udziałem ciągnika rolniczego. Przygotowano także zajęcia dotyczące samochodów ciężarowych oraz uwalniania ludzi z najnowszych pojazdów ze wzmocnionymi strukturami nadwozia. W ćwiczeniach wykorzystywano zarówno manekiny, jak i pozorantów odgrywających role poszkodowanych.
Takie warunki pozwalają przećwiczyć nie tylko obsługę hydraulicznych nożyc, rozpieraczy i siłowników. Równie ważne są ocena stabilności pojazdu, zabezpieczenie instalacji elektrycznej, wybór miejsca cięcia oraz sposób wydobycia człowieka bez pogłębiania jego obrażeń.
Dlaczego strażacy muszą ćwiczyć na nowych samochodach?
Współczesne nadwozia coraz lepiej chronią podróżnych podczas zderzenia. Producenci stosują stale o bardzo wysokiej wytrzymałości, dodatkowe wzmocnienia progów i słupków oraz rozbudowane systemy poduszek powietrznych i napinaczy pasów. Elementy, które zwiększają szanse przeżycia wypadku, mogą jednocześnie utrudniać rozcinanie wraku. Ratownicy muszą wiedzieć, gdzie poprowadzono przewody wysokiego napięcia, w jakim miejscu znajduje się akumulator oraz które fragmenty nadwozia można bezpiecznie przeciąć. Znaczenie ma również lokalizacja nabojów pirotechnicznych, zbiorników gazu, poduszek powietrznych i elementów systemu automatycznego odłączania energii.
Dlatego w nowych samochodach Renault stosowane są także kody QRescue. Po ich zeskanowaniu ratownik otrzymuje dostęp do karty ratowniczej konkretnego modelu, pokazującej najważniejsze elementy pojazdu i zalecane miejsca prowadzenia działań.
Współpraca Renault ze służbami ratowniczymi trwa od ponad 15 lat. Według danych producenta w organizowanych przez grupę szkoleniach uczestniczyło już ponad 5 tys. strażaków z 19 państw.
Źródła: Renault





