Renault zmienia strategię w Hiszpanii i mocniej stawia na klientów prywatnych. Erdem Kizildere, dyrektor generalny Renault i Alpine España, w rozmowie z elEconomista.es przyznał, że rynek stał się wyjątkowo konkurencyjny a Renault nie zamierza odpuścić.
„W tym roku bardzo mocno koncentrujemy się na kanale klientów prywatnych” – powiedział Kizildere. Jak dodał, Renault w tym segmencie rośnie dwucyfrowo mimo trudnego otoczenia. „Marki azjatyckie, konkretnie z Chin, starają się wejść do Europy, ale jeśli zadziałamy szybko, rynek pozostaje stabilny, a my tam rośniemy dwucyfrowo” – podkreślił.
Według szefa Renault w Hiszpanii, to właśnie kanał klientów prywatnych najlepiej pokazuje realny popyt. „My wchodzimy tam w pełni i jesteśmy trzecią marką po Toyocie i Dacii” – powiedział. „Celem jest zdrowy wzrost: kiedy rynek staje się zbyt agresywny, musimy chronić przyszłość marki” – wyjaśnił.
Dodał też, że krótkoterminowe podbijanie wyników może zaszkodzić wartości marki w przyszłości.
W rozmowie pojawił się również temat elektryfikacji. Według Kizildere kryzys na Bliskim Wschodzie zwiększył zainteresowanie autami elektrycznymi i hybrydowymi. „Zainteresowanie samochodami elektrycznymi i hybrydami poszło mocno w górę” – powiedział. Renault chce wykorzystać ten trend dzięki gamie obejmującej m.in. Renault 5, Renault 4, Megane i Scenica.
Szef marki podkreślił, że Renault ma dziś szeroką ofertę: „Mamy bardzo mocną gamę, z modelami hybrydowymi, gazowymi, spalinowymi i elektrycznymi”. Kizildere odniósł się także do Alpine. Jak stwierdził, wyniki marki „przekraczają oczekiwania”, a popyt na A290 i A110 przekracza oczekiwania. W przypadku nowego A390 opinie klientów i firm mają być bardzo pozytywne.
Źródło: elEconomista.es






