Renault wyprodukowało w 2025 roku w Maroku ponad 394 tys. samochodów. To już druga największa platforma przemysłowa francuskiego koncernu na świecie pod względem wolumenu, ustępująca jedynie Francji. Maroko stworzyło imponujący ekosystem fabryk, dostawców, kolei i portów. Jest jednak także druga strona tej historii: większość samochodów trafia na eksport, między innymi do Francji, Włoch, Hiszpanii i Niemiec. Europa kupuje więc coraz więcej aut wytwarzanych tuż poza granicami Unii.
Renault Group ujawniło nowe dane dotyczące swojej działalności w Maroku. Są imponujące. W 2025 roku zakłady w Tangerze i Casablance wyprodukowały ponad 394.000 samochodów Renault i Dacia. Według samego koncernu Maroko jest już jego drugą największą platformą przemysłową na świecie pod względem liczby produkowanych samochodów. Większy wolumen ma tylko Francja. Skala ma jeszcze jeden wymiar. Marokańska produkcja odpowiada wielkości zbliżonej do jednego samochodu na sześć sprzedawanych globalnie przez Renault Group.
82% samochodów z Maroka jedzie na eksport
Najważniejsza liczba z punktu widzenia europejskiego przemysłu może być jednak inna. Aż 82% łącznej produkcji zakładów w Tangerze i Casablance trafia na eksport. Samochody są wysyłane do 63 krajów. Renault wśród głównych kierunków wymienia wprost: Francję, Włochy, Hiszpanię, Niemcy i Turcję a nawet Polskę.
Prawie 10 tys. pracowników i 87 dużych dostawców
Renault zatrudnia w swoich marokańskich operacjach niemal 10.000 osób. Sama fabryka w Tangerze daje pracę około 6.000 ludzi i według koncernu jest największym zakładem produkcji samochodów w Afryce. Wokół obu fabryk powstało rozbudowane zaplecze przemysłowe. Renault podaje, że zakłady obsługuje sieć 87 dostawców Tier 1, czyli firm dostarczających komponenty bezpośrednio na linie produkcyjne. Część z nich działa w strefie wolnego handlu w rejonie Tanger Med. Dzięki temu fabryka, producenci części, kolej i port znajdują się praktycznie w jednym ekosystemie.
Skala logistyki robi wrażenie. Według danych Renault z kompleksu w Tangerze wyjeżdża około 8.000 gotowych samochodów tygodniowo. Dwie linie kolejowe wchodzą bezpośrednio na teren fabryki. Pociągi przewożą auta do terminalu portowego, a Renault dysponuje własnym nabrzeżem w Tanger Med. Rocznie obsługa zakładów oznacza dziesiątki tysięcy ciężarówek, tysiące kontenerów, ponad tysiąc pociągów z samochodami i setki statków.
Trzeba uczciwie powiedzieć: sukces Maroka nie jest przypadkiem i trudno sprowadzić go wyłącznie do niższych wynagrodzeń. Kraj przez lata budował infrastrukturę, tworzył strefy przemysłowe, rozwijał port Tanger Med, szkolił pracowników i zawierał długoterminowe porozumienia z producentami. Renault jest obecne w Maroku od blisko stu lat, ale szczególnie duże znaczenie miały kolejne umowy zawierane od 2016 roku. Efekt jest widoczny. Produkcja znajduje się blisko dostawców, dostawcy blisko portu, a port ma bezpośrednie połączenia z dziesiątkami rynków.
Renault prowadzi też od 2011 roku instytut IFMIA zajmujący się szkoleniem kadr dla przemysłu samochodowego. Według koncernu zrealizowano tam już 3,2 mln godzin szkoleń obejmujących między innymi automatykę, robotykę i elektryfikację.
A co z miejscami pracy w Europie?
Nie ma jednak sensu udawać, że dla Europy jest to temat neutralny. 394 tys. samochodów powstaje poza Unią Europejską, a 82% produkcji jest eksportowane między innymi do Francji, Hiszpanii, Włoch i Niemiec, oznacza to realną konkurencję o wolumen produkcji, inwestycje i zamówienia dla dostawców. Samochód kupowany przez Europejczyka mógłby potencjalnie powstać w europejskim zakładzie. Coraz częściej powstaje w Maroku.
Europejski przemysł samochodowy mierzy się z wysokimi kosztami energii, pracy, transformacji technologicznej oraz kolejnymi wymaganiami regulacyjnymi. Jednocześnie producenci otrzymują bardzo silną zachętę ekonomiczną, by kolejne projekty lokować tam, gdzie cały rachunek jest korzystniejszy. Maroko znajduje się zaledwie kilkanaście kilometrów od Europy w najwęższym miejscu Cieśniny Gibraltarskiej. Oferuje nowoczesny port, kolej, przygotowane strefy przemysłowe, dostawców i konkurencyjne koszty. Z punktu widzenia Renault taka decyzja jest racjonalna.
Renault planuje jeszcze mocniej związać się z Marokiem
Sprawa nie kończy się na obecnych 394 tys. samochodów. W październiku 2025 roku opisywaliśmy na francuskie.pl kolejne strategiczne porozumienie Renault Group z Królestwem Maroka. Plan obejmuje utworzenie 7.500 nowych miejsc pracy bezpośrednich i pośrednich, dalszą rozbudowę lokalnego przemysłu oraz rozwój zaplecza badawczo-inżynieryjnego. Powstało także Renault Technologie Maroc. Maroko ma rozwijać kompetencje związane między innymi z elektroniką, sztuczną inteligencją, systemami akumulatorów, recyklingiem i oprogramowaniem samochodowym.
Czytaj także: Jak Maroko zyskuje na produkcji samochodów Citroën, Dacia, Fiat, Peugeot i Renault?
Europa powinna wyciągnąć z tych liczb wnioski.
Źródła: Renault






