Citroën ma być tańszy i bardziej dostępny od Fiata, natomiast Peugeot zostanie ustawiony powyżej włoskiej marki. Szef Stellantis w Ameryce Południowej przyznał, że wcześniejszy plan rozwoju francuskich producentów w Brazylii nie przyniósł oczekiwanych efektów.
Stellantis zamierza wyraźnie rozdzielić role Citroëna, Fiata i Peugeota na największym rynku samochodowym Ameryki Południowej. Zamiast trzech marek oferujących podobne modele w zbliżonych cenach ma powstać uporządkowana drabina. Na jej najniższym poziomie znajdzie się Citroën. Powyżej niego zostanie ustawiony Fiat, a najwyższą pozycję spośród tej trójki zajmie Peugeot. Nową strategię przedstawił Herlander Zola, odpowiedzialny za działalność Stellantis w Brazylii i całej Ameryce Południowej. Menedżer przyznał, że wcześniejsze założenia dla francuskich marek były zbyt ambitne i nie zostały zrealizowane.
Po utworzeniu Stellantis w 2021 roku koncern planował mocne zwiększenie sprzedaży dawnych marek grupy PSA w Brazylii. Peugeot i Citroën miały wspólnie osiągnąć około 8% udziału w rynku, a jednocześnie stać się rentowne. Plan opierał się na wykorzystaniu wspólnych fabryk, silników, platform, sieci logistycznej oraz skali Fiata i Jeepa. Francuskie marki otrzymały nowe modele dostosowane do potrzeb Ameryki Południowej, a ich ceny zostały obniżone. Mimo wprowadzenia Citroëna C3, Aircrossa i Basalta oraz nowych generacji Peugeotów 208 i 2008 zakładany udział nie został osiągnięty.
Herlander Zola przyznał teraz, że woli sprzedawać mniej samochodów w sposób stabilny i rentowny niż zwiększać rejestracje, dokładając do każdego egzemplarza.
Citroën ma pełnić funkcję najbardziej dostępnej cenowo marki Stellantis w Brazylii. Jego samochody mają przyciągać klientów ceną, przestronnością, komfortem i prostą konstrukcją. Taką rolę już częściowo realizuje obecna gama. Citroën C3 jest prostym miejskim hatchbackiem, Aircross oferuje do siedmiu miejsc, a Basalt łączy stosunkowo niską cenę z modnym nadwoziem SUV-a coupé. Citroën odnotował ostatnio wyraźny wzrost sprzedaży Basalta i C3. W drugim kwartale 2026 roku liczba rejestracji Basalta zwiększyła się o 53% w porównaniu z początkiem roku, a C3 poprawił wynik o około 15%.
Nowe pozycjonowanie nie musi więc oznaczać prostego obniżania cen. Citroën będzie musiał jednocześnie chronić rentowność, ograniczać koszt produkcji i oferować samochody wyraźnie różniące się od Fiatów.
Centralną pozycję zajmie Fiat, który jest zdecydowanie najważniejszą marką Stellantis w Brazylii. W pierwszej połowie 2026 roku zarejestrował ponad 270 tys. samochodów i zmierza po szóste z rzędu zwycięstwo na lokalnym rynku. Fiat ma w Brazylii niezwykle szeroką gamę. Obejmuje ona miejskie Mobi i Argo, sedana Cronos, SUV-y Pulse i Fastback, dostawczego Fiorino oraz pickupy Strada, Toro i Titano. Największym bestsellerem całego kraju pozostaje Strada. W ciągu sześciu miesięcy sprzedano ponad 83 tys. egzemplarzy tego modelu.
Stellantis nie zamierza więc osłabiać Fiata po to, aby sztucznie zwiększać wyniki Peugeota i Citroëna. Francuskie marki mają uzupełniać jego gamę i docierać do innych klientów, zamiast zabierać sprzedaż najważniejszym modelom koncernu.
Marka |
Planowana pozycja |
Główne argumenty |
|---|---|---|
Citroën |
Poniżej Fiata |
Niska cena, komfort, przestrzeń i prosta technika |
Fiat |
Środek oferty |
Szeroka gama, mocna marka i modele dla masowego klienta |
Peugeot |
Powyżej Fiata |
Stylistyka, jakość wnętrza, technologia i wyższa wartość postrzegana |
Peugeot zostanie przesunięty w przeciwnym kierunku. Marka ma być pozycjonowana powyżej Fiata i oferować klientom bardziej dopracowane samochody o atrakcyjniejszym wzornictwie, lepszym wyposażeniu oraz wyższej jakości wnętrza. To oznacza odejście od prób konkurowania przede wszystkim rabatami i dużymi dostawami do klientów flotowych. Peugeot ma sprzedawać mniej samochodów, ale osiągać na nich wyższą marżę. Najważniejszymi modelami pozostają 208 i 2008. Oba konkurują nie tylko z Volkswagenem, Chevroletem, Hyundaiem i Toyotą, ale częściowo także z Fiatami produkowanymi przez ten sam koncern.
Podniesienie Peugeota ponad Fiata będzie wymagało czegoś więcej niż wyższej ceny. Samochody muszą otrzymać odpowiednie wyposażenie, materiały, napędy i obsługę w salonach. W przeciwnym razie klienci mogą uznać je jedynie za droższe konstrukcje wykorzystujące tę samą technikę.
Zmiana strategii ma objąć również sieć sprzedaży. Herlander Zola przyznał, że możliwe jest zmniejszenie liczby punktów reprezentujących Peugeota i Citroëna.
Rozmowy z dealerami już się rozpoczęły. Stellantis zapewnia, że właściciele salonów będą mogli zdecydować, z którymi markami chcą dalej współpracować. Mniejsza sieć może obniżyć koszty i poprawić rentowność pozostałych placówek. Jednocześnie ograniczenie liczby punktów sprzedaży utrudni dostęp do samochodów oraz serwisu w mniej zaludnionych regionach Brazylii. Koncern wycofuje się przy tym z koncepcji wielomarkowych „Domów Stellantis”, w których w jednym miejscu sprzedawano samochody kilku producentów. Marki mają ponownie otrzymać bardziej samodzielne salony i wyraźniejszą tożsamość.
Francuskie.pl informowało już o końcu strategii wspólnych salonów Stellantis.
Źródło: AutoData






