Pierwsza połowa 2026 roku pokazuje dwa całkowicie odmienne kierunki. Stellantis zwiększył skonsolidowane dostawy samochodów o 11%, do 2,958 mln egzemplarzy. Grupa Volkswagen dostarczyła klientom 4,126 mln pojazdów, czyli o 6,3% mniej, a jej zysk netto spadł niemal o jedną trzecią. Niemiecki koncern pozostaje znacznie większy, ale Stellantis wyraźnie zmniejsza część dystansu po bardzo trudnym okresie.
Stellantis nie wyprzedza Volkswagena i trudno przewidywać, aby miało to nastąpić w najbliższym czasie. Wyniki za pierwsze półrocze pokazują jednak, że oba koncerny znajdują się obecnie w bardzo różnych fazach. Grupa skupiająca marki Peugeot, Citroën, Fiat, Opel, Jeep, Alfa Romeo, DS Automobiles i Ram odbudowuje wolumeny po wcześniejszych spadkach. Volkswagen zmaga się natomiast z gwałtownym osłabieniem sprzedaży w Chinach, niższą rentownością i kosztami restrukturyzacji. Najbardziej widoczna różnica dotyczy dynamiki. Stellantis wysłał do dealerów, dystrybutorów i klientów o około 294 tys. samochodów więcej niż rok wcześniej. Volkswagen dostarczył klientom o 279 tys. pojazdów mniej.
Stellantis dostarczył prawie 3 mln samochodów
W pierwszym kwartale 2026 roku skonsolidowane dostawy Stellantis wyniosły 1,361 mln samochodów. W drugim kwartale koncern dołożył kolejne 1,597 mln egzemplarzy. Łącznie daje to 2,958 mln pojazdów w pierwszej połowie roku. W analogicznym okresie 2025 roku było to 2,664 mln sztuk, a więc wzrost wyniósł nieco ponad 11%.
Wskaźnik |
Stellantis |
Volkswagen Group |
|---|---|---|
Raportowany wolumen w I półroczu 2026 |
2,958 mln skonsolidowanych dostaw |
4,126 mln dostaw do klientów |
Zmiana rok do roku |
+11% |
-6,3% |
Zmiana liczby samochodów |
około +294 tys. |
około -279 tys. |
Przychody w I półroczu |
jeszcze nieopublikowane |
158,1 mld euro, -0,2% |
Wynik operacyjny |
jeszcze nieopublikowany |
5,931 mld euro, -11,6% |
Zysk po opodatkowaniu |
jeszcze nieopublikowany |
3,103 mld euro, -30,7% |
Ameryka Północna napędza odbicie Stellantis
Największą poprawę Stellantis osiągnął w drugim kwartale w Ameryce Północnej. Dostawy zwiększyły się tam o 38%, czyli o około 122 tys. samochodów. Pomogło rozszerzenie gamy modeli, na które amerykańscy klienci rzeczywiście czekali. Do oferty wrócił Ram 1500 z silnikiem HEMI V8, pojawił się nowy Ram 1500 TRX SRT, odświeżono Jeepa Grand Cherokee, Grand Wagoneera i Chryslera Pacificę. Rosła również dostępność Jeepa Cherokee oraz Dodge’a Chargera SIXPACK. W Europie skonsolidowane dostawy zwiększyły się w drugim kwartale o 5%, do 762 tys. pojazdów.
Citroën C3, Fiat Grande Panda i Opel Frontera pomagają Stellantis
W europejskiej części wyników szczególnie istotne są samochody oparte na platformie Smart Car. Nowe Citroëny C3 i C3 Aircross, Opel Frontera oraz Fiat Grande Panda zapewniły około 41 tys. dodatkowych dostaw. Wzrost tej grupy modeli wyniósł 51% rok do roku. Pozytywny wkład wniósł także nowy Jeep Compass, który dołożył około 8 tys. samochodów. Nie wszystkie modele radzą sobie jednak dobrze. Dostawy starszych crossoverów segmentu B spadły łącznie o około 28 tys. egzemplarzy. Stellantis wymienia w tej grupie Jeepa Avengera, Fiata 600, Opla Mokkę i Peugeota 2008.
Duże znaczenie ma również Leapmotor. Dostawy chińskiej marki raportowane w europejskim regionie wzrosły w drugim kwartale z około 8 do 33 tys. samochodów. W Europie Stellantis zarejestrował w pierwszym półroczu 1,37 mln samochodów osobowych i lekkich pojazdów użytkowych. Wynik wzrósł o 3,8%, ale udział samego koncernu lekko spadł. Dopiero po dodaniu Leapmotor łączny udział rynkowy wzrósł do 17,4%.
Chiny ciągną wyniki Volkswagena w dół
Sprzedaż samochodów Grupy Volkswagen w Chinach spadła w pierwszym półroczu o 31,6%. Inne regiony nie były w stanie zrekompensować tak dużej straty. W Europie Zachodniej sprzedaż zwiększyła się o 1,3%, w Europie Środkowej i Wschodniej o 9,6%, w Ameryce Południowej o 5,2%, a w Ameryce Północnej o 0,9%. Chiński rynek ma jednak dla Volkswagena tak dużą skalę, że spadek o prawie jedną trzecią wpływa na wyniki całej grupy. Volkswagen przez lata należał do najważniejszych zagranicznych producentów w Chinach. Dzisiaj konkuruje z lokalnymi firmami oferującymi samochody elektryczne i hybrydowe szybciej rozwijane, lepiej wyposażone cyfrowo i często tańsze.
Zysk Volkswagena spadł o prawie jedną trzecią
Przychody Grupy Volkswagen utrzymały się na zbliżonym poziomie, ale wynik finansowy pogorszył się znacznie mocniej. Wynik operacyjny spadł o 11,6%, z 6,707 do 5,931 mld euro. Marża operacyjna obniżyła się z 4,2 do 3,8%. Zysk przed opodatkowaniem zmniejszył się o 25,7%, natomiast zysk po opodatkowaniu spadł z 4,477 do 3,103 mld euro. Oznacza to regres o 30,7%. Na wynik wpłynęło między innymi około 500 mln euro kosztów związanych z zakończeniem produkcji Volkswagena ID.4 w Stanach Zjednoczonych. Koncern wskazuje również na niekorzystną strukturę sprzedawanych modeli.
Volkswagen obniżył prognozę na cały rok. Zamiast stabilnych lub rosnących przychodów oczekuje obecnie zmiany w przedziale od -3 do 0%.
Stellantis nie powinien jeszcze otwierać szampana
Rosnące dostawy są potrzebnym sygnałem poprawy, ale same nie gwarantują dobrego wyniku finansowego bowiem w pierwszym kwartale Stellantis osiągnął 38,1 mld euro przychodów i 377 mln euro zysku netto. Skorygowana marża operacyjna wyniosła zaledwie 2,5%, a przemysłowe wolne przepływy pieniężne pozostały ujemne na poziomie 1,921 mld euro. Pełna odpowiedź na pytanie, czy zwiększenie dostaw przyniosło również poprawę rentowności, pojawi się dopiero wraz z publikacją wyników za drugi kwartał, na które czekamy.
Oba koncerny próbują ciąć koszty
Przeciwne wyniki sprzedaży nie oznaczają całkowicie różnych problemów. Obie grupy muszą uprościć struktury, skrócić czas opracowywania samochodów i ograniczyć koszty. Stellantis powierzył byłemu menedżerowi Volkswagena kontrolę nad programem, który ma przynieść 6 mld euro rocznych oszczędności. Koncern chce poprawić marże, przepływy pieniężne oraz wykorzystanie zakładów. Volkswagen zapowiada uproszczenie gamy, zmniejszenie liczby wariantów, dostosowanie zdolności produkcyjnych i ograniczenie złożoności organizacyjnej.






