Peugeot zaprezentuje do 2030 roku siedem nowych modeli, ale nie będzie wśród nich małego, taniego samochodu z napędem elektrycznym. Projekt e-Car Stellantis jest zarezerwowany dla Citroëna i Fiata. Dyrektor generalny Peugeota nie kryje rozczarowania.
Marki Citroën i Fiat zapowiedziały już następców dwóch legend: 2CV oraz Pandy. Pojazdy są częścią projektu e-Car Stellantis, który ma na celu wprowadzenie na rynek elektrycznego modelu segmentu A w cenie ok. 15 tys. euro. Nowe wcielenie kultowej kaczki zobaczymy już w październiku na salonie samochodowym w Paryżu. A co z Peugeotem? Marka spod znaku lwa mogłaby przecież dodać do swojej oferty niewielkiego elektryka, ale została odsunięta od projektu. Dyrektor generalny marki wyraził z tego powodu rozczarowanie. „Nie jestem jedyną osobą podejmującą decyzje w grupie” – powiedział podczas konferencji prasowej Stellantis w Vélizy.
Nowy tani, elektryk powstanie najprawdopodobniej przy współpracy Stellantis z chińską marką Leapmotor, która oferuje już w Europie model T03.
Mały Peugeot mógłby stanowić kontynuację rodziny niewielkich miejskich modeli reprezentowanych w przeszłości przez 106, 107 i 108, jednak najmniejszym modelem w gamie producenta pozostanie 208, który wkrótce przejdzie gruntowną modernizację. Premiera trzeciej generacji odbędzie się w 2027 roku.
„Czy uważam, że Peugeot ma znaczenie w tym segmencie rynku? Tak, uważam” – powiedział dyrektor generalny Peugeota w wywiadzie dla brytyjskiego magazynu Auto Express i dodał, że marka w przeszłości sprzedała miliony małych samochodów. Nowego 108 nie będzie – priorytetem są pojazdy w segmencie B i C.
Zobacz także:
- Nowy Citroën 2CV ma bazować na chińskiej technice Leapmotor T03?
- Ile kosztuje najtańszy nowy Fiat Grande Panda. Oferty salonów lipiec 2026






