Zmiany w kodeksie drogowym, wprowadzone w 2021 roku, miały zwiększyć bezpieczeństwo na drogach. Pieszy zyskał pierwszeństwo, ale ustawa nie dała mu prawa do nieśmiertelności. Wielu ludzi nie patrzy w ogóle na samochody, tylko wchodzi na pasy i nie myśli o konsekwencjach.
Na wielu przejściach można zobaczyć ten sam obraz. Pieszy dochodzi do krawędzi chodnika i bez zwolnienia wchodzi na jezdnię. Czasem patrzy w telefon, czasem ma słuchawki, a czasem po prostu zakłada, że namalowane pasy tworzą niewidzialną barierę zatrzymującą samochody, albo że jest nieśmiertelny. Oczywiście kierowca ma obowiązek obserwować otoczenie przejścia, zmniejszyć prędkość i ustąpić pierwszeństwa pieszemu. Człowiek wchodzący na jezdnię powinien jednak upewnić się, że został zauważony. Kilka sekund potrzebnych na spojrzenie w lewo, w prawo i ponownie w lewo może zdecydować o życiu lub kalectwie.
Według danych Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w 2025 roku na przejściach dla pieszych doszło do 2308 wypadków. Zginęło w nich 105 pieszych, a 2251 zostało rannych. W porównaniu z 2024 rokiem liczba wypadków spadła o 221, liczba zabitych o 26, a rannych o 251. Dane wskazują więc na poprawę, choć ponad sto ofiar śmiertelnych w ciągu roku nadal jest tragicznym bilansem.
Od czerwca 2021 roku pieszemu wchodzącemu na przejście przysługuje pierwszeństwo. Zmiana była potrzebna, ponieważ polskie przejścia przez lata należały do wyjątkowo niebezpiecznych miejsc. W publicznej dyskusji został jednak utrwalony bardzo szkodliwy pogląd, że drugiej części przepisów nie ma. Bo pieszy podczas przechodzenia przez jezdnię ma obowiązek zachować szczególną ostrożność, Nnie może wejść bezpośrednio przed jadący pojazd, nawet jeżeli znajduje się na wyznaczonym przejściu, nie wolno mu również korzystać z telefonu w sposób ograniczający obserwację sytuacji drogowej. Prawo daje mu pierwszeństwo, ale nie daje gwarancji, że kierowca zawsze zdąży zahamować!
Przy prędkości 50 km/h samochód pokonuje prawie 14 metrów w ciągu sekundy – innymi słowy mówiąc potrzeba co najmniej kilku metrów, by auto mogło się zatrzymać w momencie, gdy osoba za kółkiem zauważy pieszego. Szczególnie ryzykowne są sytuacje, w których pieszy przez chwilę stoi przy przejściu, odwraca się albo sprawia wrażenie, że czeka na inną osobę, po czym gwałtownie wchodzi na jezdnię.
Obowiązek ostrożności pieszego nie jest usprawiedliwieniem dla kierowcy, który dojeżdża do przejścia bez zmniejszenia prędkości, obecność pasów zawsze wymaga obserwowania chodnika, pobocza i osób znajdujących się w pobliżu jezdni i przewidywania – bo każdy z nas, prowadzący auto, powinien zakładać, że może wybiec dziecko, starsza osoba źle oceni prędkość, a człowiek ze słuchawkami nie usłyszy nic.
Wcześniej na francuskie.pl opisywaliśmy obowiązki wprowadzone wraz z pierwszeństwem pieszych wchodzących na przejście. Pisaliśmy również o wyroku pokazującym granice pierwszeństwa na przejściu rozdzielonym wysepką.
Apel do pieszych!
Spójrz w lewo, w prawo i jeszcze raz w lewo. Nawiąż kontakt wzrokowy z kierowcą, gdy jest to możliwe. Przejdź zdecydowanym, równym krokiem. Nie wymuszaj. Nieśmiertelność istnieje tylko w grach komputerowych.






