Test: Peugeot 2008 1.2 PureTech 155 – plus za komfort, minus za… cenę

11 1 942

„Drogi” – to najczęstszy komentarz dotyczący nowego modelu spod znaku lwa i faktycznie, Peugeot 2008 do najtańszych propozycji na polskim rynku nie należy. Za co tyle płacimy? Za komfort, wyposażenie, a może napęd? Model z silnikiem 1.2 PureTech o mocy 155 KM w najwyższej wersji wyposażenia GT trafił do naszej redakcji na tygodniowy test. Sprawdziliśmy, czy warto zapłacić za model prawie 140 tys. zł.

Ale on ładny! Już za sam wygląd nowy Peugeot 2008 ma u mnie na wstępie plus 10 punktów, jak nie więcej. Patrzenie na ten samochód może okazać się nawet większą przyjemnością niż popołudniowa kawa ;-) Samochód na pewno kusi stylem, ale czy oprócz wyglądu zewnętrznego mniejszy brat Peugeot 3008 ma nam coś do zaoferowania i czy wart jest swojej ceny? 2008 można kupić w podstawowej wersji za 79.900 zł. Za wariant GT ze 155-konnym silnikiem zapłacimy już 126.200 zł. Testowy egzemplarz ze wszystkimi dodatkami wyceniono na 139.700 zł. A wśród dodatków znajdziemy:

polecamy

naklejki 3D "Francuz płakał jak sprzedawał"

seria limitowana - kto pierwszy ten lepszy. Tylko na Allegro.
  • Pakiet Skórzany + Pakiet elektryczny + funkcja masażu w fotelu kierowcy: 3.500 zł
  • Alarm: 700 zł
  • Bezprzewodowe ładowanie smartfona w standardzie Qi: 400 zł
  • Podgrzewana przednia szyba: 400 zł
  • Otwierany panoramiczny szklany dach z manualną roletą: 4.000 zł
  • System Park Assist: 1.000 zł
  • Felgi aluminiowe 18″ EVISSA i opony 215/55 R18 + HiFi FOCAL: 3.500 zł

U konkurencyjnej marki z Francji znajdziemy w ofercie Renault Captur, który z porównywalnym silnikiem kupimy za 93.900 zł. Wersja „na wypasie” nie przekroczy 120 tys. zł. Zakup czeskiego konkurenta, Skody Kamiq ze 150-konnym silnikiem 1.5 TSI bez dodatków wiąże się z wydatkiem 97.600 zł a porównywalnie wyposażona wersja zmieści się cenowo pomiędzy Peugeotem i Renault.Peugeot 2008

Cena 2008 budzi wiele emocji i muszę przyznać, że we mnie też krew lekko się zagotowała po pierwszym przejrzeniu cennika. To przecież prawie 140 tys. zł za model, który klasyfikuje się do segmentu B. Po tygodniu spędzonym z tym samochodem wciąż uważam, że 2008 tani nie jest, ale nie da się ukryć, że jest także dopracowany i bardzo, bardzo komfortowy. Odwiedzając salon Peugeota i stojąc przed wyborem 3008 czy 2008 chyba miałabym duży dylemat zwłaszcza, że za niewiele wyższą kwotę (142.100 zł) mogę stać się posiadaczką dobrze wyposażonego 3008 w wersji GT Line z silnikiem PureTech 180.Peugeot 2008

Brawa za wnętrze

Nie ważne czy jeździmy miejskim samochodem, czy SUV-em miękkie, dobrze dopasowane materiały są bardzo mile widziane w czasie podróży i wygląda na to, że Peugeot doskonale to rozumie. Styliści francuskiej marki potrafią zaprojektować świetne wnętrze. Ba! Wnętrze, które sprawi, że z naszych ust wydobędzie się głośne „wow”. Brawa należą się za design i-Cockpitu z malutką kierownicą, klawiszami pod ekranem, zegarami 3D i oryginalnie wyświetlanymi strzałkami kierunkowskazów. 2008 zasłużył na pochwałę także za dopasowanie i jakość wykorzystanych materiałów.

Peugeot zastosował bezramkowe lusterko, imitację włókna węglowego na desce rozdzielczej oraz plastiki w fortepianowej czerni. Te ostatnie na początku wyglądają wspaniale, ale nie da się ukryć, że w realnym użytkowaniu przy każdym spojrzeniu dostrzeżemy na nich nawet najmniejszy kłaczek kurzu i fragment odcisku palca. Pozostają nam dwa wyjścia: albo przyzwyczaić się do tego widoku, albo z uporem maniaka doprowadzać kokpit do czystości. Istnieje jeszcze możliwość rzadszego dotykania czarnych powierzchni, ale przynajmniej w początkowej fazie testu, trudno było się powstrzymać ;-)Peugeot 2008 II generacji - wnętrze

Kolorystyka wnętrza różni się od tego co widzimy na zewnątrz pojazdu. Nie znajdziemy tu pomarańczowych elementów, tylko czarną skórzaną tapicerkę, którą przeszyto zieloną nicią. W kabinie możemy wyregulować również barwę podświetlenia wnętrza spośród ośmiu kolorów, ale przy dobieraniu „tego właściwego” doszłam w końcu do wniosku, że do zielonych szwów pasuje wyłącznie zielone światło.

Na desce rozdzielczej umieszczono 10-calowy ekran, który nie miał problemów ani z reakcją na dotyk, ani naciśnięcie umieszczonych poniżej klawiszy. Dostęp do wszystkich funkcji jest możliwy w pozycji wyprostowanej bez pochylania ciała, dlatego nie mogę narzekać na ergonomię obsługi. Peugeot zadbał o odpowiednią liczbę schowków, cup-holderów, jest także podstawka na smartfon. Opcjonalnie możemy zamówić także ładowarkę indukcyjną. Bardzo spodobały mi się zdjęcia prasowe 208 i 2008, na których telefon jest ustawiony na otwieranej podstawce ekranem zwróconym do kierowcy. Nie ma możliwości, aby  urządzenie przetrwało w tej pozycji trudy podróży. Konsekwentnie lądowało na podłodze, nawet przy niespecjalnie dynamicznej jeździe. Lepiej skorzystać z tej opcji na postoju. Peugeot 2008

Mało miejsca? Niekoniecznie

Na przednich fotelach przestrzeni jest pod dostatkiem, prawie jak w 3008. Początkowo coś mi tu jednak nie pasowało. Zazwyczaj ustawienie właściwej pozycji w samochodzie zajmuje chwilę, ale w 2008 trwało jak na mój standard o wiele zbyt długo. Albo kierownica zasłaniała zegary, albo fotel był zbyt blisko lub zbyt daleko. Gdy już wydawało się, że jest ok, po chwili znów trzeba było wprowadzić korektę. Ciekawe, zwłaszcza że nie zdarzyło mi się nic podobnego ani w 508, ani w 208. Na szczęście, w końcu udało mi się wypracować „idealne” ułożenie ;-)

W komentarzach wspominaliście, że model ma krótkie siedzisko fotela kierowcy, co może być mało wygodne dla wysokiej osoby. Mam 172 cm wzrostu i jeśli chodzi o część podpierającą cztery litery nie mogę się do niczego przyczepić. Modelem podróżował także kierowca o wzroście ponad 1,9 m i również nie skarżył się na krótkie siedzisko. Zdaniem „wysokiego”: model ma sporo miejsca za kierownicą i zapewnia dużo komfortu.

Boki ciała kierowcy mają solidne podparte, ale do pełnej wygody brakowało mi regulacji odcinka lędźwiowego. Jeśli już jesteśmy przy brakach, model nie posiada też podgrzewanej kierownicy. Obie opcje wybrałabym chętniej niż drgania fotela powszechnie uznawane za masaż, a ten akurat na liście wyposażenia testowanego samochodu się znalazł.

Gdy przeniesiemy się na tylne siedzenia, mała wnęka w drzwiach przypomni, że 2008 wcale kompaktem nie jest. Na kanapie nie brakuje miejsca na kolana, stopy można wsunąć pod przednie siedzenie, jedynie pasażerowie hojniej obdarzeni przez matkę naturę wzrostem mogą martwić się o przestrzeń nad głową. Optymalna liczba osób na pokładzie Peugeota 2008 to cztery.

Plus bagaż

Bagażnik pojazdu ma regularne kształty i wysoko podnoszoną klapę a jego pojemność wynosi 434 litry. Gdy złożymy oparcia (w stosunku 1/3-2/3) wartość powiększy się do 1.467 litrów. Nie uzyskamy wprawdzie całkowicie płaskiej podłogi przestrzeni ładunkowej, ale nie powinniśmy mieć problemu ze wsunięciem bagaży do głębszej części bagażnika. Peugeot 2008 nie posiada przesuwanej tylnej kanapy jak Renault Captur, dlatego konfiguracji będzie mniej niż u konkurenta, brakuje też haczyków na zakupy. Praktyczne zastosowanie mają wystające elementy, które podtrzymują górną podłogę bagażnika, gdy chcemy wyjąć coś spod spodu.

Peugeot 2008 1.2 PureTech 155 – dynamiczna opcja

Do naszej redakcji trafiła 155-konna wersja modelu. 3-cylindrowa jednostka benzynowa o pojemności 1199 cm³ generuje 240 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Jest to pełna werwy i przyjemna w prowadzeniu opcja nie tylko na krótkich odcinkach, ale także w liczącej kilkaset km trasie. Aby na liczniku zobaczyć wartość 100 km/h samochód potrzebuje 8,2 sekundy. Wysokie prędkości nie męczą naszych uszu. Izolacja akustyczna 2008 jest bowiem na wysokim poziomie.

Jazdę wspomagają liczne systemy bezpieczeństwa takie jak: adaptacyjny tempomat, system aktywnego utrzymywania pasa ruchu, system awaryjnego hamowania czy ostrzegania przed kolizją. Przyciskiem po lewej stronie od kierownicy uruchamiamy system autonomicznej jazdy poziomu 2, który przez chwilę samodzielnie poprowadzi samochód na autostradzie lub drodze ekspresowej. Jeśli nie przejmiemy kontroli nad pojazdem, system będzie alarmował sugerując, że prowadzenie samochodu, to chyba jednak działka kierowcy. Gdy będziemy uparci, system również: nie wyłączy się i nie spowoduje, że samochód zjedzie na pobocze, jak to miało miejsce w DS 7 Crossback.

Jazda przez studzienki i progi zwalniające nie będzie utrapieniem, zawieszenie 2008 świetnie sobie z nimi radzi. Pojazdowi nie brakuje też stabilności przy szybszej jeździe. Na liście zalet 2008 znalazła się płynna praca 8-biegowej przekładni, którą możemy obsługiwać za pomocą łopatek zlokalizowanych przy kierownicy. 2008 spędził więcej czasu na drogach szybkiego ruchu niż w mieście. Łącznie pokonał 950 km. Spalanie, jakie pokazał komputer na koniec testu wyniosło 7,5 l/100 km, czyli o 1,3 l/100 km więcej niż uzyskano w cyklu WLTP.

Werdykt

Możemy sobie narzekać na cenę nowego Peugeot 2008, ale jednego nie możemy temu modelowi odmówić: ma charakter. Być może właśnie za to Peugeot policzył sobie dodatkową stawkę ;-) I co z tego, że na rynku znajdziemy tańsze propozycje? Peugeot i tak przekonał mnie do siebie pod wieloma względami i muszę przyznać, że to dopracowany model o świetnym designie nadwozia oraz pięknie zaprojektowanym i komfortowym wnętrzu.

Peugeot 2008 – dane techniczne:

  • Długość: 4.300 mm
  • Szerokość: 1.770 mm
  • Wysokość: 1.530-1.550 mm
  • Rozstaw osi: 2.605 mm
  • Masa własna: 1.205 kg
  • Pojemność zbiornika paliwa: 44 litry
  • Pojemność bagażnika: 434 / 1.467 l
  • Silnik: 1.2 PureTech 155
  • Maksymalny moment obrotowy: 240 Nm przy 1.750 obr/min
  • Skrzynia biegów: EAT8
  • Przyspieszenie od 0 do 100 km/h: 8,2 sekundy
  • Prędkość maksymalna: 206 km/h
  • Zużycie paliwa w cyklu mieszanym (WLTP): 6,2 l/100 km
  • Emisja CO2 w cyklu mieszanym (g/km): 140 – 141

 

Małgorzata Kozikowska

Galeria

Może ci się spodobać również
avatar
4 Wątki komentarzy
7 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
7 Autorzy komentarzy
2008 driverMaciejigorPiotr.Kris Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Obywatel MK
Gość
Obywatel MK

Niestety, ale duża utrata wartości będzie znacznie bardziej bolała niż w przypadku aut niemieckich czy japońskich.No ale za to ucieszy się drugi właściciel.

Marek
Gość
Marek

A kto ci to kupi po gwarancji? I jeszcze ten nieszczęsny silnik 1.2 PT

Kris
Gość
Kris

Ja kupię, dla mnie 1.2 pt jest ok., a tobie życzę auta od największego przekręta z najbardziej awaryjnym silnikiem tsi.

Marek
Gość
Marek

Dziękuję posiadam taki samochód i sprawuje się świetnie :D

Marek
Gość
Marek

Audi najlepsze

Kris
Gość
Kris

Ja niestety nie kupię audi, nie stać mnie na naprawy.

Maciej
Gość
Maciej

Ucieszy i nie ucieszy. Ktoś kto sprzedaje po 2-4 latach to z reguły osoba która z takim czasem eksploatacji kupowała to auto od początku i wierz mi że ma kompletnie w d#pie eksploatacje. Oleje, dopalanie filtrów, itp. ma jechać na gwarancji potem następny. Może być bardzo różnie. Natomiast za 8-10 lat bo tyle statystycznie zakłada przeciętny Kowalski auto już będzie warte grosze w porównaniu do nowego ale już będzie „stare technologiczne”

2008 driver
Gość
2008 driver

poczytaj o wartości rezydualnej

Marek
Gość
Marek

Niestety Peugeot klepie teraz każdy taki sam samochód tylko inne rozmiary coś jak Volkswagen… Trochę nudno

Piotr.
Gość
Piotr.

Drogi, niepraktyczny, ładny. Ta dewiza pojawia się od modelu 508. Jeśli weźmiemy upust z placu 30% wtedy możemy znaleźć komprosims. Ale tylko wtedy, kiedy minie okres nowości.

igor
Gość
igor

Przy cenie 140k zł jesteśmy przy BMW X1 z kilkoma dodatkami. Teraz płacimy leasing 3 lata i sprzedajemy. Jak sądzicie? Z którego samochodu będzie większy „odzysk”? Z BMW X1 czy Peugeot 2008? .. Pytanie prawie retoryczne :)