Zajrzeliśmy do kodu źródłowego polskich stron internetowych marek Stellantis. Nie znaleźliśmy tam tajnego samochodu, którego nikt jeszcze nie widział, ale odkryliśmy że Fiat korzysta ze zdjęcia Lancii, Peugeot Polska przedstawia się jako brytyjski, a strony Citroëna, DS Automobiles, Peugeota i Opla mają więcej wspólnego, niż sugerowałyby ich całkowicie odmienne logotypy.
Dla zwykłego użytkownika wszystko wygląda prawidłowo: chodzimy na stronę Fiata i widzimy logo, włoski styl oraz aktualną gamę modeli. Peugeot ma własne lwy, Citroën szewrony, DS buduje atmosferę francuskiego luksusu, a Opel zachowuje swoją niemiecką tożsamość. Wystarczy jednak zajrzeć głębiej, pod widoczną warstwę strony, by odkryć, że część tych serwisów przypomina wspólny samochód, na który założono kilka różnych nadwozi.
Najbardziej widowiskową pomyłkę znaleźliśmy na polskiej stronie Fiata. W kodzie odpowiedzialnym za to, jak strona wygląda po udostępnieniu w mediach społecznościowych lub komunikatorach, Fiat wskazuje plik należący do Lancii. Adres grafiki został wpisany jako obraz dla Facebooka i innych serwisów korzystających z danych Open Graph, a także jako miniatura przeznaczona dla platformy X. Ścieżka prowadzi do katalogu: Innymi słowy: oficjalna polska strona Fiata została przygotowana tak, aby przy udostępnianiu mogła wyświetlać grafikę Lancii, co więcej, ten sam adres został wpisany w kodzie kilka razy, więc nie wygląda to na pojedynczą literówkę. Ktoś po prostu zapomina zamienić Lancię na Fiata.
Kolejną niespodziankę znajdziemy w opisie polskiej strony Peugeota. To tekst, którego zwykle nie widzimy bezpośrednio na stronie, ale może być wykorzystywany przez wyszukiwarki oraz serwisy generujące podgląd linku. Opis zaczyna się od słów: odkryj najnowsze modele Peugeot UK. Dopiero dalsza część została prawidłowo napisana po polsku i zachęca do poznania samochodów osobowych, SUV-ów, vanów oraz modeli zelektryfikowanych. Wygląda więc na to, że polska wersja powstała na podstawie brytyjskiego szablonu.
Najbardziej intrygujące odkrycie nie dotyczy jednak literówki ani niewłaściwego zdjęcia. W kodzie polskich stron Peugeota, Citroëna i DS znajduje się skrypt monitorujący działanie serwisu, w którego konfiguracji wpisano nazwę OPEL Automobile GMBH. Dokładnie takie samo oznaczenie występuje oczywiście na stronie Opla. Może chodzić o technicznego właściciela konta, jednostkę odpowiedzialną za wdrożenie narzędzia albo historycznie przyjętą konfigurację systemu. Trudno jednak nie dostrzec ironii. Klient wchodzi na stronę DS Automobiles, gdzie czyta o francuskim luksusie, rzemiośle, awangardzie i paryskiej elegancji a jeden z pierwszych skryptów uruchamianych w tle zgłasza się jako Opel i to z Niemiec a podobna sytuacja występuje na stronach Citroëna i Peugeota.






