Renault Captur w Brazylii – 4 gwiazdki w testach zderzeniowych

10
185

Renault Captur oferowany na rynku brazylijskim zdobył 4 gwiazdki w testach zderzeniowych organizacji Latin NCAP. Samochód wkrótce trafi także na rynek indyjski.

Renault Captur, który poddano crash-testom został wyposażony w 4 poduszki powietrzne, ABS, mocowania Isofix, pasy bezpieczeństwa z napinaczami z przodu oraz ESC. Pojazd został sprawdzony przez organizację Latin NCAP. Niedawno trafił na rynek brazylijski. Nazwa Captur jest nam znana, ale jest to inny model niż ten, który znajdziemy w naszych salonach sprzedaży. Podczas gdy europejski został oparty na modelu Clio, brazylijski stworzono na bazie Dustera. Model zdobył 4 gwiazdki (w tym 4 gwiazdki za ochronę osób dorosłych oraz 3 gwiazdki za ochronę dzieci).

Według raportu Latin NCAP, konstrukcja Captura okazała się stabilna podczas zderzenia czołowego. Ochrona głowy i szyi kierowcy oraz pasażera przedniego fotela została określona jako dobra. Ochrona klatki piersiowej kierowcy była już tylko marginalna. Na poziomie dobrym określono ochronę kolan osób siedzących na przednich fotelach. Wydajność systemu ESC spełniała normy. Przy zderzeniu bocznym, poduszki powietrzne oferowały dobrą ochronę głowy, brzucha i miednicy, ale tylko odpowiednią ochronę klatki piersiowej.

Renault Captur wkrótce trafi także na rynek indyjski. Pojazd raczej będzie różnił się od swojego brazylijskiego odpowiednika w kwestii bezpieczeństwa, gdyż w Indiach przepisy są dużo mniej rygorystyczne. Podobna sytuacja miała miejsce w przypadku Renault Duster. Model pod taką samą nazwą handlową, ale dostępny na różnych rynkach świata, a tym samym w różnych wersjach wyposażenia, zdobywał odpowiednio trzy, cztery, a w najgorszym przypadku zero gwiazdek w crash-testach. Ten ostatni Duster jest oferowany, właśnie na rynku indyjskim.

Pojawiły się informacje mówiące o tym, że Captur w Indiach ma być samochodem bardziej premium i być może dzięki temu będzie oferował większa ochronę kierowcy oraz pasażerów.

Galeria

Dodaj komentarz

10 komentarzy do "Renault Captur w Brazylii – 4 gwiazdki w testach zderzeniowych"

Powiadom o
avatar
 
smilegrinwinkmrgreenneutraltwistedarrowshockunamusedcooleviloopsrazzrollcryeeklolmadsadexclamationquestionideahmmbegwhewchucklesillyenvyshutmouth
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Szymon
Gość

Bezpieczeństwo się nie liczy – ważne aby producentom kasa się zgadzała. Poduszki powietrzne jako atrybut odmiany premium… Szkoda słów.

Krzysztof
Editor

Bzdura. Kasa będzie się zgadzała także przy samochodach o np. 5.000 euro droższych, tylko co z tego, jeśli prawie nikt ich nie kupi na tym rynku.
Polacy też od cholery zwracają uwagę na bezpieczeństwo kupując wyeksploatowane i często po dzwonach auta z Zachodu zamiast fabrycznie nowe (acz mniejsze, za to bezpieczniejsze) fabrycznie nowe.
Jak 20 lat temu kupowałem Saxo w salonie, to było to jedyne auto segmentu B, które w standardzie miało airbag kierowcy, a mimo to Polacy kupowali też miejskie samochody innych marek, nierzadko droższe, ale bardziej „prestiżowych”, bo niemieckich marek. Dziwiłem im się bardzo.

Szymon
Gość

To samo auto zdobywało 4, 3 a w najgorszym przypadku ZERO gwiazdek – to prawie dosłowny cytat z artykułu. Ludzie kupią to co się im zaoferuje. W Brazylii od kilku lat airbagi są obowiązkowe. Znaczy to że da się a i sprzedaż nowych samochodów dramatycznie nie spadła. Generalnie chodzi mi o fakt, że człowiek jako jednostka jest widziany przez pryzmat zasobności portfela. Skoro Hindusów nie stać to niech jeżdżą byle czym, ważne aby tylko kupowali. Sam świata nie zmienię ale na pewne rzeczy patrzeć spokojnie nie potrafię.

Krzysztof
Editor
Ja rozumiem, o co Panu chodzi. Ale niech Pan powie, co w takim razie zrobić. Mamy do wyboru: – zaproponować nowy samochód o konstrukcji rodem ze Starego Kontynentu, którego niemal nikt – z uwagi na cenę – nie kupi; – zaproponować nowy samochód o względnie nowoczesnej konstrukcji i przez to relatywnie bezpieczny, ale w porównaniu z konstrukcjami europejskimi mocno od nich odstający, ale i dużo tańszy; – nie proponować nic, choć rynek chce samochodów, i pozwolić Hindusom zabijać się w 40-letnich i starszych samochodach, albo na jednośladach? Jestem dziwnie przekonany, że gdyby nawet Renault nie zaoferowało swoich aut, to Volkswagen… Czytaj więcej »
Szymon
Gość

Może się uczepiłem ale oto inny przykład. „To bardzo niepokojące, że po raz kolejny wynik zeru gwiazdek przyznajemy samochodowi przeznaczonemu na indyjski rynek. Renault produkuje Dustera na wiele światowych rynków i liczymy, że dopracuje model na rynek Indii, której poziom bezpieczeństwa jest zbyt niski” powiedział sekretarz generalny NCAP David Ward”.
I link do artykułu:
http://motofilm.pl/2017/05/cena-oszczednosci-zero-gwiazdek-w-global-ncap-dla-renault-duster/
Żeby była jasność – nie jestem tajnym agentem pracującym dla VAG. Im się też dostanie, w odpowiednim miejscu ;)

Krzysztof
Editor

Ale ja naprawdę nie neguję potrzeby zapewniania bezpieczeństwa. Proszę tylko, żeby Pan zadeklarował, co by Pan wybrał z podanych przeze mnie wyżej trzech opcji, jeśli chciałby Pan sprzedawać samochody w Indiach. Albo w innych krajach o podobnym, bądź niższym dochodzie ludności.

Szymon
Gość
Oczywiście, że pierwsza z wymienionych przez Pana opcji jest najwłaściwsza. I nie przekona mnie argument jakoby wyposażanie nowych samochodów w przynajmniej 2 poduszki i ABS drastycznie podniosłoby ich cenę. Jest rok 2017 a nie 1987. Dziwi mnie podejście Renault, które jako pierwsze z modelem Laguna zdobyło maksymalną notę w testach i wydawać by się mogło, że sprawy bezpieczeństwa traktuje priorytetowo. Wspomina Pan o umiłowaniu naszego narodu do aut używanych. Zgodze się oczywiście z tym, że w 9 na 10 są to przysłowiowe puzzle ale – mimo tego, że zabrzmi to śmiesznie – nikt z kupujących świadomie nie skusiłby sie na… Czytaj więcej »
Krzysiek
Gość

I tak i nie. 13 lat temu w 407ce bylo juz 9 airbagow. Widzialem skutek spotkania nastoletniej 407ki wazacej 1.7 tony z 2 czy 3 letnim i20. Co tu duzo mowic, skrecona kostka kierowcy w 407 vs wycinanie przez strazakow z i20. Cenowo i20 drozsze chyba 3 krotnie. Takie porownania stary vs nowy mialy sens na przelomie wiekow, kiedy zderzaly sie nowoczesne auta projektowane dla bezpieczenstwa vs auta z lat 80 czy90 i to byla przepasc. Teraz juz takiej nie ma w autach 2017 vs 2007. I tu i tu sa strefy, duza ilosc airbagow itp.

Bee!
Gość

Mnie dziwi to, że Renault tak rozmywa swoją markę na drobne. Pod swoim głównym brandem sprzedaje Dacie albo przestarzałe modele. Później się dziwią, że nie są w stanie zaistnieć w segmencie aut bardziej prestiżowych. Indie, Brazylia czy Rosja to, prędzej czy później, będą duże i chłonne rynki, i wtedy Renault jako marka kojarzona głównie z taniochą zostanie w tyle. Po to Renault ma Dacie, Lade czy Datsuna żeby zdobywać biedne rynki. Właśnie taką polityką sprzedaży, jak mają obecnie w tych krajach, buduje się stereotypy o kiepskich francuzach. To bardzo krótkowzroczna polityka.

Gośc
Gość

To nie tak do końca. Na rosję specjalnie masz Renault Duster a nie Dacię, bo nikt tego na tym rynku przez nazwę by nie kupił. Po co mają wchodzić w auta klasy premium skoro kasa się zgadza na autach niższej klasy i wyniki całej grupy Renault Sas są bardzo dobre ?

wpDiscuz