Stronniczy przegląd prasy: MOTOR nr 19/2017

1
963

MOTOR w tym tygodniu jest lepszy od „Auto Świata”, bo pokazał na okładce dwa auta francuskie. Niewielkie są te zdjęcia, za to oba w górnej połowie okładki. Poza tym od jakże „volkswagenowskiego” (co dowiódł Pan Red swoim komentarzem) „Auto Świata” MOTOR różni się jednak w niewielkim stopniu – też wygląda jak folder reklamowy niemieckich koncernów motoryzacyjnych. Acz, przyznać to trzeba, czasem błyśnie odrobiną obiektywizmu.

 

MOTOR nr 19 (3333) z 8.V.2017
Wydawca: Bauer Sp. z o.o. Sp. k.
Stron:
56 (z okładką)
Cena: 1,99 zł
Koszt 1 strony: ponad 3,55 grosza
Warto kupić? Raczej tak
O jakich interesujących nas markach piszą: Citroën, Peugeot, Renault, Dacia
Jakie modele opisano/pokazano/wspomniano: C5, Nemo, 308, 3008, Clio, Floride, Koleos, Laguna, Megane, Laguna, Zoe, Duster

 

Być może wynika to z faktu, że obecny numer sygnują cztery trójki, bo to już 3333. wydanie tygodnika. Życzymy z tej okazji Redakcji zasłużonego pisma MOTOR jak najwięcej obiektywizmu.

I faktycznie – ów obiektywizm pojawia się już we „wstępniaku” na stronie 3. Redaktor Burmajster krytykuje Marię Szarapową i Porsche. I trudno Naczelnemu racji odmówić. To nieczyste, nieetyczne. I znowu z Grupą Volkswagena w tle, choć ta nazwa już w tekście nie pada. No to ja ją dopowiadam ;-)

Jeśli chodzi o francuskie samochody, to natrafimy na nie dopiero na stronach 10-11 w materiale poświęconym genezie nazw różnych modeli. Wspomniano Zoe („greckie imię żeńskie”; nie wiem, na ile greckie, ale we Francji jedno z najpopularniejszych imion dla dziewczynek), Clio („w mitologii greckiej Klio („głosząca sławę”) to muza historii”) oraz Citroëna Nemo („po łacinie »nemo« znaczy »nikt«”, czego nie neguję, acz sądzę, że Francuzi opierali się trochę na bajce „Gdzie jest Nemo”, a trochę na kapitanie Nemo z powieści Verne’a).

W dziale Motorynek na marginesie strony 12. MOTOR podał ceny Peugeota 3008 oraz „pierwszą cenę” Koleosa.

Renault Clio wspomniano w teście Suzuki Swifta zamieszczonym na stronach 20-21.

Przepiękne zdjęcie przednich części Citroënów DS3 ilustruje artykuł zatytułowany „To musisz wiedzieć o lakierach”. Znajdziecie ten materiał na stronach 30-33, a w nim jeszcze jedno zdjęcie z francuskimi autami – z Renault Megane.

O to, czy do Renault z silnikiem TCe można założyć instalację LPG pyta MOTOR czytelnik pisma. Na stronie 41. Redakcja odpowiada, że owszem, ale tylko jeśli silnik nie ma bezpośredniego wtrysku paliwa. To znaczy, że do zagazowania nadają się jednostki 1.2 TCe o oraz 1.4 TCe.

MOTOR próbuje też w aktualnym wydaniu podpowiedzieć, jakie auto warto kupić mając do wydania 10, 20 oraz 30 tys. zł. W gronie aut najtańszych pojawiło się Renault Megane II i Renault Laguna II. Obu zarzucono kiepskie wykończenie (niestaranne), ale podkreślono niskie koszty utrzymania. W przypadku Megane odradzają diesle 1.5 dCi i 1.9 dCi, którego nie polecają tez przy Lagunie.

Jeśli budżet sięga 20.000 zł, to MOTOR proponuje m.in. Peugeota 207 SW sprzed sześciu lat z niskim przebiegiem i w stanie praktycznie idealnym. Marudzi trochę na jakość wykonania. Ale można się też zdecydować na Lagunę II z roku 2007 i to z dwulitrowym dieslem, który zapewni dobre osiągi i wysoką niezawodność. Niestety MOTOR narzeka na niską jakość montażu.

Gdy budżet sięga 30.000 zł, to w Waszym zasięgu będzie już Laguna III z przełomu dekad nawet. MOTOR wciąż obstaje przy dieslu 2.0 dCi, ale i 2.0T, jeśli upolujecie, warto wziąć. Za taką kasę znajdziecie też Peugeota 308 z 2011 roku, który uznano za „jeden z najwygodniejszych modeli w klasie kompaktowej”. Autorzy narzekają jednak na „nietypową stylizację” i „przeciętną jakość wykończenia”. Ale jeśli szukacie jakości, to możecie za te pieniądze zdecydować się na Citroëna C5 – w tym przypadku nie marudzą na jakość, a jedynie na niewielką liczbę warsztatów obsługujących hydropneumatyczne zawieszenie. Bez przesady, w każdym regionie na pewno znajdzie się co najmniej kilka takich miejsc. Taki, czyli godnych zaufania. MOTOR radzi też zakup Dustera – wprawdzie nie do końca podoba mu się jakość wykończenia, ale za to napęd jest niezawodny. Nawet „diesle 1,5 dCi nie psują się tak często jak w starszych Renault Megane” ;-)

Ostatecznie za najlepszy wybór w cenie 30.000 zł uznano Renault Lagunę III! Świat się kończy ;-) a „podłość ludzka nie ma granic”, jak skomentowałaby to naczelniczka gminy Jadwiga Kolęda.

Renault Floride z Brigitte Bardot na masce można zobaczyć na stronie 54. w dziale MOTOR Retro.

I to już wszystko, co MOTOR napisał o francuskich samochodach w aktualnym numerze.

 

 

Krzysztof Gregorczyk; grafika: MOTOR

Galeria

Dodaj komentarz

1 Komentarz do "Stronniczy przegląd prasy: MOTOR nr 19/2017"

Powiadom o
avatar
 
smilegrinwinkmrgreenneutraltwistedarrowshockunamusedcooleviloopsrazzrollcryeeklolmadsadexclamationquestionideahmmbegwhewchucklesillyenvyshutmouth
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
toughluck
Gość
„Zoe” to z greckiego „Życie”. Dość popularne imię w wielu krajach (w różnych formach, w języku rosyjskim jest to „Zoja”). A „Nemo” to jednak z powieści Verne’a. Przecież to autor francuski. Choć, nie przeczę, film „Gdzie jest Nemo” na pewno dodał popularności temu imieniu. I jeszcze co do hydropneumatycznego zawieszenia. Nie ma w nim nic nadzwyczajnego. Po prostu inne elementy, ale przykręcane z użyciem takich samych śrub, jak każde inne. Do tego przewody hydrauliczne, takie same, jak te służące do zasilania paliwem silników z common rail. Niemniej są mechanicy, którzy doskonale rozumieją obawy o hydropneumatykę i stosują w reklamie swoich… Czytaj więcej »
wpDiscuz