Sprawa dawnych silników 1.2 TCe może wejść w nowy etap. Według francuskich doniesień dochodzenie dotyczące tzw. Motorgate mogłoby zakończyć się przed końcem 2026 roku, otwierając drogę do ewentualnego procesu w 2027 roku. Nie ogłoszono jednak terminu rozprawy ani decyzji przesądzającej o odpowiedzialności Renault.
Chodzi o dochodzenie prowadzone pod nadzorem prokuratury w Nanterre w sprawie problemów z czterocylindrowym benzynowym silnikiem H5Ft, znanym jako 1.2 TCe, a w samochodach Nissana jako 1.2 DIG-T.
Możliwy proces w 2027 roku
Zakończenie dochodzenia i rozpoczęcie procesu to odrębne etapy. Najnowsze doniesienia opisują możliwy rozwój postępowania, a nie zatwierdzony kalendarz sądowy. Nie oznaczają też przyznania odszkodowań właścicielom samochodów. Francuskie.pl informowało już o postępowaniu dotyczącym silników 1.2 TCe w czerwcu 2025 roku. Nowością jest tutaj perspektywa zakończenia prac śledczych i ewentualnego skierowania sprawy przed sąd. Nadal pozostaje ona informacją medialną wymagającą dalszych decyzji procesowych.
O który silnik 1.2 TCe chodzi?
Sprawa dotyczy starszej konstrukcji 1.2 TCe H5Ft. Zastrzeżenia użytkowników i organizacji konsumenckich koncentrują się przede wszystkim na nadmiernym zużyciu oleju, które mogło prowadzić do poważnych uszkodzeń jednostki napędowej. Organizacja UFC-Que Choisir opisywała również pogorszenie stanu zaworów wydechowych, spadek mocy i przypadki awarii silnika. W ostrzeżeniu konsumenckim wymieniano niebieskie spaliny, nietypowe odgłosy pracy oraz zapalanie się kontrolki oleju. Takie objawy wymagają diagnostyki; samo uzupełnianie oleju nie wyjaśnia przyczyny jego ubytku ani nie potwierdza usunięcia usterki. W swoim pierwotnym ostrzeżeniu z 24 maja 2019 roku organizacja wskazywała jednostki serii Euro 5 typu H5, wyprodukowane między 1 października 2012 a 20 lipca 2016 roku. To istotne doprecyzowanie: podawany w części publikacji okres obecności silnika na rynku do 2018 roku nie jest tym samym co zakres produkcji objęty tamtym alertem.
Marka |
Modele |
Oznaczenie napędu |
|---|---|---|
Renault |
Clio IV, Captur, Mégane III, Scénic III, Kadjar |
1.2 TCe |
Duster, Dokker, Lodgy |
1.2 TCe |
|
Nissan |
Juke, Qashqai II, Pulsar |
1.2 DIG-T |
Od wspólnych działań klientów do dochodzenia
O początkach wspólnych działań właścicieli przeciwko Renault pisaliśmy w 2022 roku. W organizowaniu spraw uczestniczył adwokat Christophe Lèguevaques i platforma MyLeo. Początkowe działania obejmowały m.in. uzyskanie dokumentów technicznych od producenta. Oddzielny wątek dotyczył uzyskania dokumentacji od producenta. W marcu 2023 roku sąd w Wersalu nakazał Renault przekazanie części materiałów. MyLeo opisuje te działania jako etap gromadzenia dowodów do dalszego dochodzenia roszczeń. To odrębny etap od obecnego dochodzenia prowadzonego pod nadzorem prokuratury w Nanterre. Zawiadomienie karne złożono w czerwcu 2023 roku, a w październiku tego samego roku prokuratura w Nanterre otworzyła dochodzenie. Składający zawiadomienie zarzucali producentowi m.in. wprowadzanie klientów w błąd oraz narażanie ich bezpieczeństwa. Są to zarzuty zgłaszających, a nie ustalenia prawomocnego wyroku.
Na platformie związanej z organizacją pozwu zbiorowego zarejestrowało się ponad 3 tys. osób.
Stanowisko Renault i pytania o koszty
Przy wcześniejszych doniesieniach w 2025 roku Renault wskazywało na wprowadzone rozwiązania techniczne oraz indywidualne wsparcie klientów. Przy rozpatrywaniu zgłoszeń producent uwzględniał m.in. przyczynę usterki, historię serwisową, wiek pojazdu i przebieg. Współfinansowanie napraw nie oznaczało jednak jednolitego rozwiązania dla wszystkich właścicieli. Sprawa trafiła także do francuskiego parlamentu. W pytaniu opublikowanym 30 czerwca 2026 roku poseł Jérôme Guedj domagał się wyjaśnień dotyczących dalszych działań administracyjnych i sądowych oraz ochrony konsumentów. Samo pytanie parlamentarne nie rozstrzyga odpowiedzialności producenta.






