DS Automobiles miało wszystko, by 150. wyścig w Formule E zamienić w wielkie święto. Taylor Barnard ruszał z drugiego pola, objął prowadzenie i wcześniej był najszybszy na mokrym torze. Finał okazał się znacznie mniej efektowny: Brytyjczyk spadł na 9. miejsce, a Maximilian Günther został sklasyfikowany jako 10.
Jubileuszowy, 150. start DS Automobiles w mistrzostwach świata ABB FIA Formula E pozostawił w zespole spory niedosyt. Podczas 13. rundy sezonu w Szanghaju samochód DS E-TENSE FE25 pokazał bardzo dobre tempo, ale zmieniające się warunki pogodowe i przebieg wyścigu odebrały ekipie szansę na znacznie lepszy rezultat. Najbliżej dużego wyniku był Taylor Barnard. Brytyjczyk był najszybszy podczas deszczowego treningu, a następnie zakwalifikował się do pierwszego rzędu. Start z drugiego pola dawał realną szansę na podium.
Czytaj także: DS Automobiles pojedzie w 150. wyścigu Formuły E. Jubileusz już w Szanghaju
Barnard objął prowadzenie, ale tor wysychał
Po wcześniejszych opadach asfalt pozostawał wilgotny, dlatego pierwsze trzy okrążenia rozegrano za samochodem bezpieczeństwa. Gdy rozpoczęło się właściwe ściganie, Barnard szybko aktywował Attack Mode i wyszedł na prowadzenie. Wtedy sytuacja zaczęła się jednak odwracać. Tor wysychał szybciej, niż odpowiadało to ustawieniom wybranym przez część zespołów. Kierowcy, którzy postawili na konfigurację lepiej dopasowaną do bardziej suchej nawierzchni, zyskali przewagę. Barnard stopniowo tracił pozycje i ostatecznie przeciął linię mety jako dziewiąty.
Po wyścigu przyznał, że zespół dobrze wykonał swoją pracę w treningach i kwalifikacjach, ale w samym wyścigu rywale z ustawieniami lepiej dopasowanymi do wysychającego toru znaleźli się w korzystniejszej sytuacji.
Günther stracił szansę przez neutralizację
Maximilian Günther rozpoczynał wyścig z 11. pola. Niemiec zachował drugi Attack Mode na końcową fazę rywalizacji, licząc na możliwość odrabiania pozycji.
Strategia została jednak uderzona przez neutralizację Full Course Yellow. Dodatkowa moc była w praktyce marnowana przy ograniczonej prędkości całej stawki, a Günther nie mógł wykorzystać przewagi w sposób zaplanowany przez zespół.
Na mecie był 11., ale po wyścigu kara nałożona na jednego z rywali przesunęła go na 10. miejsce i dała ostatni punkt.
Jubileusz DS, ale zwycięstwo pojechało gdzie indziej
Bilans 150. wyścigu DS Automobiles jest więc słodko-gorzki. Oba samochody znalazły się w punktowanej dziesiątce, lecz po tempie pokazanym przez Barnarda i starcie z pierwszego rzędu oczekiwania były znacznie większe. Sam wyścig wygrał Lucas di Grassi po spektakularnej końcówce. Drugie miejsce zajął Jean-Éric Vergne w barwach Citroën Racing, który przebił się do ścisłej czołówki po starcie z dalszej pozycji.
Dla DS Automobiles jubileusz jest mimo wszystko znaczącym momentem. Od wejścia do Formuły E marka zgromadziła 4 tytuły mistrzowskie, 18 zwycięstw, 55 miejsc na podium i 26 pole positions.
DS PENSKE jedzie teraz do Tokio
Kolejna okazja do poprawy wyniku nadejdzie pod koniec lipca. Formuła E przeniesie się do Tokio, gdzie w dniach 25–26 lipca 2026 roku odbędzie się podwójna runda mistrzostw.
Źródło: DS Performance






