Bardzo niskie ceny paliw, niskie ceny samochodów, rozwiązania dla pieszych, rozwinięta technologia płatności i wiele innych. Po krótkim ale intensywnym pobycie w Kazachstanie wiemy, że są rzeczy, które warto by przenieść do Polski.
Kazachstan jest 12. producentem ropy na świecie. Ma też inne cenne złoża i bardzo szybko się rozwija. Co warto by przenieść do Polski?

Wydaje się to niewiarygodne, ale Kazachstan jest bardzo zaawansowany technologicznie. Rozwój różnych cyfrowych rozwiązań bardzo nas zaskoczył. Pierwsza sprawa to superwygodne płatności QR kodami. To tutaj standard w rodzaju naszego blika, tylko nie trzeba nic wpisywać. Generujesz kod w swojej aplikacji, pokazujesz do kamerki i już. Zapłacone. Nie widzieliśmy nikogo, kto by używał karty!

Druga sprawa to rozwinięte aplikacji usługowe. Naprawdę chcielibyśmy, żeby w jednym miejscu mieć zintegrowanych tyle usług i to w tak wygodny sposób. Uber czy Bolt mogą pomarzyć na przykład o tak wielu poziomach samochodów, tak niskich cenach przejazdów czy dostępie do zamówienia kierowcy a nawet serwisu sprzątającego. Na bardzo wysokim poziomie rozwiązano mapy, na których są zaznaczone nawet poszczególne wejścia do budynków. O takich drobiazgach jak wejście QR kodem już nawet nie wspominam.

Trzecia rzecz – sklepy otwarte cały tydzień i to od rana do wieczora. Nie musisz się zastanawiać w jaki dzień zrobić zakupy. No to jest po prostu rozwiązanie idealne, od którego niestety zdążyliśmy się już odzwyczaić a szkoda.

Czwarta sprawa, bajecznie niskie ceny paliwa. Pisaliśmy już o tym – tu jest po prostu trzy razy taniej niż w Polsce. Dla miłośników motoryzacji i wielkich silników to po prostu raj. Nawet diesel jest tu tani. Kazachstan wydobywa ropę ale i u nas można by ceny obniżyć, gdyby w końcu obniżyć tez podatki na paliwa, a te są bardzo wysokie. Dzisiaj tankując za 200 złotych benzynę, która kosztuje 6,7 zł za litr, oddajemy do państwa aż 93 zł!

Piąta rzecz, która naprawdę nam się podobała, to rozwiązania dla pieszych. Nie przechodź, bo jest czerwone? Owszem, ale jeszcze do tego widzisz smutną buźkę.

A jeśli chcesz przejść i masz zielone, to na zdecydowanej większości przejść są także liczniki czasu. Pieszy nie ma jednak się zastanawiać, tylko iść do celu. Na części przejść jest 15-20 sekund, na większych dwujezdniowych ulicach 30 sekund.

Szósta rzecz – ceny samochodów dzięki niższym podatkom. Na cenę auta w Kazachstanie składa się inna mieszanka kosztów niż w UE, bo VAT jest niższy niż w większości krajów Unii — w Kazachstanie standardowa stawka to 12%, podczas gdy w wielu państwach UE to zwykle około 19–23%. Przy imporcie aut spoza unii celnej dolicza się też cło i VAT, ale sam poziom VAT już obniża cenę końcową względem Europy. Domiar podatku stosuje się tylko przy imporcie aut z silnikami powyżej 3 litrów. Kazachstan jest też w Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej (EAEU). To oznacza, że w handlu między państwami EAEU nie stosuje się ceł importowych i eksportowych. Rynek mocno ciągną tańsze marki chińskie i lokalny montaż. W Kazachstanie rozwija się montaż aut takich marek jak Chery, Changan czy Haval (ta ostatnia firma produkuje m.in. podróbki Toyoty). Żeby nie było tak różowo, niektóre marki bywają tutaj drogie.

Siódma i ostatnia rzecz – uprzejmość i uśmiech. Ludzie są tu uczynni, chętnie rozmawiają i bardzo dużo się uśmiechają. Chętnie pomagają. Niesamowicie przyjazny kraj. W Polsce tego uśmiechu chyba przydałoby się więcej. No ale pomarzyć, to dobra rzecz, prawda?
















