BWT Alpine Formula One Team wystartuje w najbliższy weekend w Grand Prix Wielkiej Brytanii na torze Silverstone. Dla zespołu to szczególna runda sezonu, bo fabryka Alpine w Enstone znajduje się zaledwie około 40 kilometrów od toru.
Silverstone to jeden z najbardziej znanych obiektów w kalendarzu Formuły 1. To właśnie tutaj w 1950 roku odbył się pierwszy wyścig w historii mistrzostw świata F1. Dzisiejsza nitka ma 5,891 km długości i 18 zakrętów. Wciąż obecne są legendarne fragmenty toru, takie jak Woodcote, Copse, Maggots, Becketts i Stowe.

Dla Alpine weekend w Wielkiej Brytanii będzie próbą szybkiej odpowiedzi po nieudanym występie w Austrii. Pierre Gasly i Franco Colapinto zakończyli poprzednią rundę bez punktów, co było pierwszym zerowym dorobkiem zespołu w tym sezonie. Silverstone będzie dodatkowo czwartym weekendem sprinterskim roku, więc czasu na przygotowania będzie mniej niż zwykle. Gasly podkreśla, że Silverstone należy do najlepszych torów sezonu, szczególnie ze względu na szybki odcinek Maggots-Becketts-Chapel. Francuz przypomina, że właśnie tam po raz pierwszy prowadził tegoroczną Alpine A526, choć zimowe warunki podczas jazd były dalekie od reprezentatywnych.

Colapinto liczy na lepsze wyczucie samochodu. Argentyńczyk również zna A526 z jazd na Silverstone i podkreśla, że przy formacie Sprint kluczowe będzie szybkie wejście w rytm już od piątku. Zespół będzie miał dwie szanse na punkty: w sprincie i w głównym wyścigu.
Na Silverstone pojawią się także kierowcy Alpine Academy. W Formule 2 wystartują m.in. Gabriele Minì, lider klasyfikacji generalnej po siedmiu podiach w sezonie, Alex Dunne oraz Kush Maini. Do programu wróci również F1 Academy, gdzie Nina Gademan będzie walczyć o kolejne podium po zwycięstwie na inaugurację sezonu w Szanghaju.
Domowy wyścig Alpine zapowiada się więc jako ważny sprawdzian nie tylko dla zespołu F1, ale także dla całego programu juniorskiego marki.








