Chiński koncern BYD zainteresował się możliwością przejęcia nieczynnej fabryki Stellantis w Brampton pod Toronto. Zakład, w którym wcześniej powstawały Dodge Challenger, Dodge Charger i Chrysler 300, pozostaje bez produkcji od końca 2023 roku. Około 2.200 pracowników związkowych nadal czeka na powrót do pracy. Na razie nie ma jednak formalnej oferty – BYD rozmawiał z burmistrzem miasta przede wszystkim o produkcji autobusów elektrycznych.
Informację ujawnił Patrick Brown, burmistrz Brampton w kanadyjskiej prowincji Ontario. Według jego relacji przedstawiciele BYD skontaktowali się z nim około sześciu miesięcy temu, pytając o możliwość wykorzystania zakładu Stellantis. Rozmowa miała dotyczyć jednak produkcji autobusów, a nie samochodów osobowych. Tymczasem Brampton Assembly Plant pozostaje nieczynny od grudnia 2023 roku. Produkcję zakończono, aby rozpocząć modernizację zakładu i przygotować go do budowy samochodów na nowej, zelektryfikowanej platformie. Jednym z głównych modeli miał być Jeep Compass nowej generacji.
Prace modernizacyjne rozpoczęły się w 2024 roku, lecz w lutym 2025 roku Stellantis je wstrzymał. Kilka miesięcy później koncern zdecydował, że amerykańska wersja Compassa będzie produkowana w Belvidere w stanie Illinois. Decyzję powiązano z nową polityką celną Stanów Zjednoczonych i rosnącym ryzykiem obciążenia samochodów sprowadzanych z Kanady.
O sytuacji zakładu pisaliśmy szerzej w artykule o możliwym zamknięciu i sprzedaży fabryki Stellantis w Brampton. Związek zawodowy Unifor poinformował w sierpniu, że Stellantis zamierza rozpocząć rozmowy z inną firmą dotyczące potencjalnej sprzedaży. Nazwy zainteresowanego podmiotu nie ujawniono, dlatego nie można obecnie stwierdzić, czy chodziło właśnie o BYD. Patrick Brown chce, aby potencjalny inwestor zatrudnił przynajmniej część dawnej załogi. Burmistrz podkreśla również, że podczas rozmów z zainteresowanymi firmami nie spotkał się ze sprzeciwem wobec udziału związku Unifor.
BYD nie jest jedyną chińską firmą, która zainteresowała się ogromnym zakładem. Burmistrz Brampton potwierdził, że kontaktowali się z nim także przedstawiciele Leapmotor International – spółki, w której Stellantis ma 51% udziałów – oraz nieujawniony producent włoski. Wiosną pojawiły się informacje, że Stellantis rozważa uruchomienie w Brampton produkcji samochodów Leapmotor. Pomysł natychmiast wywołał polityczne kontrowersje. Kanadyjscy przedstawiciele przemysłu obawiali się, że zamiast pełnego procesu produkcyjnego zakład zajmowałby się tylko montażem zestawów przygotowanych wcześniej w Chinach. Krytykę tego scenariusza opisaliśmy w artykule o sprzeciwie wobec produkcji Leapmotor w Kanadzie.
Zainteresowanie fabryką wykracza poza branżę samochodów osobowych. Według Patricka Browna o zakład pytały również kanadyjskie firmy zbrojeniowe Roshel i Dominion Dynamics. Pierwsza miałaby rozważać produkcję lekkich pojazdów opancerzonych, druga – dronów. Miasto wcześniej zabezpieczyło jednak przeznaczenie terenu przy 2000 Williams Parkway pod montaż samochodów i działalność związaną z przemysłem motoryzacyjnym. Produkcja autobusów BYD lub pojazdów Leapmotor pasowałaby do tego założenia znacznie lepiej niż całkowite przekształcenie zakładu w fabrykę sprzętu wojskowego.
źródło: Bloomberg






