Renault wykonuje kolejny krok w elektryfikacji swojej gamy pojazdów dostawczych. Nowy Trafic E-tech ma spełniać potrzeby transportu tzw. ostatniej mili a zatem kurierów, dostawców żywności oraz firm usługowych. Trafic E-Tech po raz pierwszy został zaprezentowany w Polsce w hotelu Kawallo w Leonowie.
Marka Renault może pochwalić się bogatą gamą elektrycznych samochodów dostawczych. Zarówno mały Kangoo Van, Trafic, jak i Master są oferowane w wersji ładowanej z gniazdka, ale dzięki nowej generacji Trafica E-Tech producent wkracza w świat pojazdów definiowanych programowo, czyli Software-Defined Vehicle.
Rozwiązanie daje liczne możliwości w zakresie analizy parametrów jazdy, ograniczenia zużycia energii, a także kontroli stanu samochodu wraz z przewidywaniem awarii, planowaniem przeglądów i zdalnymi aktualizacjami. To pozwala na utrzymanie dużej wartości rezydualnej pojazdu w przyszłości. Renault daje również furtkę do rozwoju oprogramowania pokładowego o dodatkowe aplikacje dopasowane pod kątem różnych profili działalności firm w przyszłości.
Nowy styl i możliwości
Nowy Renault Trafic E-Tech wyraźnie odcina się stylistycznie od dotychczasowej generacji. Francuska marka postawiła na atrakcyjny design, którego charakter podkreśla wąski pas przednich reflektorów. Zmiany nie ograniczają się jednak wyłącznie do nadwozia. Wnętrze nie jest surową przestrzenią do pracy, ale wygodnym, nowoczesnym centrum dowodzenia. Dwa ekrany i interfejs przypominający rozwiązanie zastosowane w samochodach osobowych sprawiają, że codzienna obsługa pojazdu powinna być bardziej intuicyjna i komfortowa.
Praktyczny charakter podnoszą schowki, półka pod przednią szybą, uchwyt na telefon oraz ładowarka indukcyjna do smartfona. W kabinie zainstalowano 12-calowy ekran centralny oraz 10,25-calowy zestaw cyfrowych wskaźników. System OpenR evo, który powstał we współpracy z firmą Google daje nam dostęp do popularnych aplikacji ze Sklepu Play oraz asystenta sztucznej inteligencji Gemini.
Nowy Renault Trafic E-Tech będzie dostępny w dwóch wariantach nadwozia – L1 o długości 4869 mm oraz L2 mierzącym 5269 mm. Wysokość poniżej 1,90 m pozwoli wjeżdżać do parkingów podziemnych i wielopoziomowych, co w przypadku samochodu dostawczego może okazać się dużym ułatwieniem dostępu.
Praktyczność to zresztą jeden z atutów Trafica. W zależności od wersji przestrzeń ładunkowa ma pojemność od 5,1 do 5,8 m³, a ładowność wynosi do 1,3 tony. Renault zapowiada, że na pokładzie zmieszczą się trzy europalety.
Akumulatory i zasięg
Nowy Renault Trafic powstał na platformie RGEV o napięciu 800V, która umożliwia szybkie ładowanie mocą do 190 kW. W ofercie znajdą się dwie wersje akumulatorów. W momencie debiutu rynkowego klienci będą mieli możliwość zamówienia pojazdu z baterią typu NMC o pojemności 81 kWh, która pozwoli pokonać na jednym ładowaniu do 490 km. W cyklu miejskim, który ma być głównym środowiskiem użytkowania Trafica E-Tech zasięg może wzrosnąć nawet do 690 km. W późniejszym terminie wybór powiększy mniejszy akumulator LFP o pojemności 60 kWh, który umożliwi pokonanie dystansu do 350 km na jednym ładowaniu. Trafic otrzymał także funkcję V2L, która pozwala naładować zewnętrzne urządzenia z akumulatora pojazdu.
Platforma, na której powstał nowy Trafic E-Tech jest przeznaczona wyłącznie dla pojazdów elektrycznych, ale marka zapowiada równoległy rozwój dotychczasowego modelu napędzanego silnikami spalinowymi, które wciąż stanowią przewagę w sprzedaży pojazdów dostawczych. 
Premiera rynkowa jeszcze w tym roku
Na temat rynkowego sukcesu modelu w Polsce, marka Renault wypowiada się dosyć ostrożnie ze względu na dotychczasowe preferencje docelowej grupy klientów, brak dofinansowania do zakupu pojazdów elektrycznych oraz realia rynkowe. Powodzenie będzie zależało m.in. od ceny, którą poznamy pod koniec listopada tego roku. We Francji Trafic E-Tech z akumulatorem o pojemności 81 kWh kosztuje 47.000 euro (ok. 207 tys. zł) przed uwzględnieniem dopłat ekologicznych. Pierwsze samochody zaczną pojawiać się w polskiej sieci dealerskiej wiosną 2027 roku.
Zobacz także:
- Kiedy nowy Renault Trafic otrzyma polski cennik? Wywiad z Januszem Chodyłą
- Test: Renault Captur 1.2 LPG w teście. 6,7 l/100 km przy 120 km/h


























