DS Automobiles zdobyło cenne punkty podczas pierwszego wyścigu Monaco E-Prix. Na ulicach Monte Carlo francuska marka pokazała bardzo dobre tempo, a Maximilian Günther uzyskał najszybsze okrążenie wyścigu.
Monako to jeden z najbardziej prestiżowych przystanków w kalendarzu Formuły E. Wąski uliczny tor nie wybacza błędów, a strategia związana z Attack Mode i Pit Boost potrafi całkowicie zmienić przebieg rywalizacji. I właśnie strategia odegrała kluczową rolę także tym razem. Już kwalifikacje pokazały, że DS E-TENSE FE25 jest bardzo konkurencyjnym samochodem. Maximilian Günther wywalczył trzeci czas i długo utrzymywał się w ścisłej czołówce wyścigu. Niemiec świetnie wystartował i przez około 10 okrążeń jechał na podium.
Potem sytuacja zaczęła się komplikować. Gdy zespoły rozpoczęły rozgrywkę strategiczną związaną z obowiązkowym Pit Boost, układ stawki mocno się zmienił. Ostatecznie Günther przeciął linię mety na ósmej pozycji, ale po karze za kontakt z innym kierowcą został sklasyfikowany na 10. miejscu. Na pocieszenie kierowca DS PENSKE ustanowił najszybsze okrążenie wyścigu. Lepiej pod względem końcowego wyniku poradził sobie młody Taylor Barnard. Brytyjczyk startował dopiero z 11. pola, ale dzięki dobrej strategii i skutecznej jeździe awansował na siódme miejsce.
„Jestem zadowolony z kolejnych punktów, choć dziś było nas stać na więcej” — przyznał Barnard po wyścigu.
Z kolei Günther nie ukrywał mieszanych uczuć. „Mieliśmy znakomite tempo przez cały dzień — w treningach, kwalifikacjach i pierwszej części wyścigu. Czuliśmy się bardzo mocni, ale straciliśmy kilka pozycji podczas Pit Boost i musimy dokładnie przeanalizować, co się wydarzyło” — powiedział niemiecki kierowca.
Zobacz testy samochodów DS Automobiles
źródło: DS Automobiles






