Dzisiaj świętujemy Dzień Skrzydeł Lindbergha. W Europiesama data ma ogromne znaczenie dla historii lotnictwa i motoryzacji a szczególnie marki Citroën. Tego dnia w 1927 roku Charles Lindbergh wylądował pod Paryżem po pierwszym samotnym, bezpośrednim przelocie przez Atlantyk.
Lindbergh wystartował 20 maja z lotniska Roosevelt Field pod Nowym Jorkiem. Leciał sam, bez radia, bez autopilota, w specjalnie przygotowanym samolocie Spirit of St. Louis. Po ponad 33 godzinach lotu dotarł do Francji i wylądował na lotnisku Le Bourget. Na miejscu czekały tłumy. Paryż powitał go jak bohatera nowej epoki. Rozświetlone miasto z napisem Citroën na Wieży Eiffla był symbolem nowoczesności, techniki i wiary w postęp.
Po swoim lądowaniu Lindbergh został zaproszony przez André Citroëna do fabryki marki przy quai de Javel. Nie była to zwykła kurtuazyjna wizyta. Citroën potrafił jak mało kto rozumieć siłę symboli, reklamy i nowoczesnego przemysłu. Marka, która potrafiła rozświetlić wieżę Eiffla , doskonale wiedziała, że spotkanie z bohaterem Atlantyku będzie czymś znaczącym.
W fabryce Citroëna Lindbergha witały tysiące robotników. Był to moment, w którym spotkały się dwie wielkie opowieści XX wieku: lotnictwo i motoryzacja. Z jednej strony samotny pilot, który pokonał ocean. Z drugiej — francuski przemysłowiec, który budował niezwykłe samochody na skalę wcześniej niespotykaną w Europie.
Dlatego 21 maja warto pamiętać nie tylko o samym locie, ale też o tym, jak Paryż, Citroën i Lindbergh wspólnie stworzyli obraz przyszłości. Więcej o przywitaniu pilota w fabryce Citroëna pisaliśmy tutaj:
Kiedy Citroën spotkał Lindbergha: dzień, w którym Paryż zobaczył przyszłość






