BWT Alpine Formula One Team zakończył Grand Prix Austrii bez punktów, po wymagającym wyścigu na Red Bull Ringu. Pierre Gasly finiszował na trzynastej pozycji, a Franco Colapinto minął linię mety jako piętnasty. Choć zespół pokazał solidne tempo w wybranych momentach weekendu, niedzielna rywalizacja potwierdziła, że w walce o czołową dziesiątkę kluczowe pozostają kwalifikacje, strategia oraz maksymalne wykorzystanie każdej okazji w niezwykle wyrównanej stawce Formuły 1.
Przebieg wyścigu
Gasly: Wystartował z P11 na nowych oponach pośrednich. Po starcie spadł na 13 pozycję i walczył z kierowcami Hassa do 13 okrążenia podczas, którego po raz pierwszy odwiedził swoich mechaników i zmienił opony na nowe hardy. Już do samej mety jechał samotny wyścig zjeżdżając jeszcze dwukrotnie do alei serwisowej na 38 okrążeniu (po pośrednie opony) i 51 (po nowe miękkie opony). Linię mety przeciął na P13.
Colapinto: Franco ruszył do wyścigu z P16 i tak jak kolega z zespołu szybko stracił dwie pozycje. Również nie był uwikłany w bezpośrednią walkę na torze z innym kierowcą. Aleję serwisową odwiedził dwukrotnie i dojechał do mety na 15 pozycji.
Wypowiedzi
Pierre Gasly:
„Po tym wyścigu mamy naprawdę sporo do zrozumienia — prawdopodobnie był to dla nas najtrudniejszy wyścig w sezonie. Na torze było ciężko pod względem przyczepności i balansu samochodu, a degradacja opon była bardzo duża. Musiałem zjechać do boksu trzy razy, ponieważ moje opony zużywały się bardzo szybko.
Wyścig nie rozpoczął się najlepiej, bo na prostych mieliśmy problem z mocą. Straciliśmy pozycje i utknęliśmy w ruchu, ale ostatecznie nawet na czystym torze nie mieliśmy tempa i, jak wspomniałem, mierzyliśmy się z dużą degradacją.
W Barcelonie byliśmy mocni w niedzielę, a tam również było bardzo ciepło, więc byłem optymistycznie nastawiony, że te warunki zadziałają na naszą korzyść w porównaniu z Racing Bulls. Tak się jednak nie stało, dlatego mamy dużo pracy do wykonania. Jasno widać, gdzie musimy się poprawić i wiem, że zespół będzie szukał odpowiedzi, abyśmy mogli zareagować od razu przed nadchodzącym weekendem sprinterskim na Silverstone”.

Franco Colapinto:
„To nie był najłatwiejszy weekend i ogólnie nie byliśmy w stanie znaleźć odpowiedniego tempa ani przyczepności. Mieliśmy trudności ze znalezieniem dobrego balansu, a wyścig był bardzo długi. Wysokie temperatury nawierzchni toru sprawiały, że opony były mocno obciążone, szczególnie tylne. Tempo zaraz po wyjeździe z boksu na świeżych oponach było dobre, ale później dość gwałtownie spadało w trakcie przejazdu, a im więcej mieliśmy uślizgów, tym bardziej nagrzewały się opony. Musimy lepiej zrozumieć, co się wydarzyło, ponieważ zazwyczaj jesteśmy mocniejsi w wyścigu, a dziś tak nie było.
Miałem bardzo słaby start z powodu braku dodatkowej mocy, co oznaczało, że już od pierwszego okrążenia musieliśmy walczyć z końca stawki. Na torze było kilka dobrych pojedynków i walk, ale chcemy rywalizować wyżej — i taki jest nasz cel na przyszły weekend na Silverstone”.

Steve Nielsen:
„Szczera ocena jest taka, że w ten weekend brakowało nam tempa, aby realnie rywalizować, i na mecie nie byliśmy w pozycji pozwalającej walczyć o punkty. Zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy, aby dać sobie szansę i znaleźć się w zasięgu Racing Bulls, decydując się nawet na strategię trzech pit stopów dla Pierre’a podczas VSC. Nie zmieniło to jednak znacząco końcowego wyniku, co pokazuje, że w ten weekend nie mieliśmy odpowiedniej szybkości. Musimy dopilnować, aby był to tylko jednorazowy słabszy występ, a nie początek trendu. Musimy zrozumieć przyczyny i szybko naprawić sytuację. Obaj kierowcy mieli wolne starty z powodu braku dodatkowej mocy, co musimy przeanalizować, ponieważ starty były w tym roku jedną z naszych mocnych stron.
Nie jesteśmy zadowoleni z wyniku, ale wiemy, że w trakcie sezonu forma potrafi się zmieniać. Najważniejsze jest to, abyśmy zareagowali i nadal dostarczali samochodowi osiągi. Warto też podkreślić, że nasza ekipa mechaników wykonała dziś znakomitą pracę i odegrała swoją rolę przy pięciu bardzo dobrych pit stopach w gorących warunkach, co nie jest łatwym zadaniem. Patrzymy w stronę kolejnego weekendu z nadzieją na powrót do formy i pokazanie osiągów bardziej zbliżonych do tych, które widzieliśmy wcześniej w sezonie. W przyszły weekend czeka nas domowy wyścig dla Enstone, a kibice na Silverstone zawsze są niesamowici, dlatego będziemy ciężko pracować, aby osiągnąć pozytywny wynik i zapewnić im dobre widowisko”.

Klasyfikacja kierowców:
1. Kimi Antonelli – Mercedes – 171 punktów
2. George Russell – Mercedes – 131 punktów
3. Lewis Hamilton – Ferrari – 125 punktów
4. Oscar Piastri – McLaren – 80 punktów
5. Lando Norris – McLaren – 79 punktów
6. Charles Leclerc – Ferrari – 79 punktów
7. Max Verstappen – Red Bull Racing – 73 punkty
8. Isack Hadjar – Red Bull Racing – 42 punkty
9. Pierre Gasly – Alpine – 41 punktów
10. Liam Lawson – Racing Bulls – 30 punktów
11. Oliver Bearman – Haas F1 Team – 18 punktów
12. Franco Colapinto – Alpine – 16 punktów
13. Arvid Lindblad – Racing Bulls – 14 punktów
14. Carlos Sainz – Williams – 6 punktów
15. Alexander Albon – Williams – 5 punktów
16. Esteban Ocon – Haas F1 Team – 3 punktu
17. Gabriel Bortoleto – Audi – 2 punkty
18. Fernando Alonso – Aston Martin – 1 punkt
19. Nico Hulkenberg – Audi – 0 punktów
20. Vallteri Bottas – Cadillac – 0 punktów
21. Sergio Perez – Cadillac – 0 punktów
22. Lance Stroll – Aston Martin – 0 punktów
Klasyfikacja konstruktorów:
1. Mercedes – 302 punkty
2. Ferrari – 204 punkty
3. McLaren – 159 punktów
4. Red Bull Racing – 115 punktów
5. Alpine – 57 punktów
6. Racing Bulls – 44 punkty
7. Haas F1 Team – 21 punktów
8. Williams – 11 punktów
9. Audi – 2 punkty
10. Aston Martin – 1 punkt
11. Cadillac – 0 punktów
źródło: Alpine Pietrzak










