Piątkowe statystyki
Liczba okrążeń: 105 (50 Pierre’a, 55 Franco)
Dystans: 579 km (276 km Pierre’a, 303 km Franco)
Opony: C2, C3 i C4 – zarówno dla Pierre’a, jak i Franco
Pierwszy trening: Pierre 15. miejsce z czasem 1’37”801; Franco 17. miejsce z czasem 1’38”121
Drugi trening: Pierre 12. miejsce z czasem 1’36”840; Franco 15. miejsce z czasem 1’37”201
Szału nie było. Piątkowe treningi przed GP USA na torze w Austin nie przyniosły przełomu, ale ekipa Alpine przyzwyczaiła nas w tym roku do tego, że piątki zwykle nie przynoszą spektakularnych czasów, zaś w sobotę sytuacja się poprawia. Czy tak będzie i tym razem?
Co po piątkowych treningach powiedzieli kierowcy zespołu BWT Alpine i szef ekipy?

Pierre Gasly: „Patrząc na wyniki, nie był to nasz najlepszy dzień, ale wiemy, co możemy poprawić. Jestem przekonany, że gdy przyjdzie czas na najważniejszą rywalizację, będziemy liczyć się w walce o pierwszą dziesiątkę.
Tor jest bardzo wyboisty – jak to tutaj bywa – przez co trudno było właściwie ocenić balans samochodu. Znaczna część prac nad ustawieniami skupiała się na tym, by auto lepiej radziło sobie z nierównościami. Prawdopodobnie nie jesteśmy jeszcze tak mocni, jak byśmy chcieli, więc przed jutrem czeka nas jeszcze sporo pracy i analiz. Nasze tempo z większą ilością paliwa podczas drugiego treningu było już solidniejsze, co ma oczywiście ogromne znaczenie w kontekście niedzieli. Mimo to musimy powalczyć o jak najwyższą pozycję w kwalifikacjach; jestem pewien, że podczas trzeciego treningu skupimy się przede wszystkim na poprawie tempa na pojedynczym okrążeniu.
A przy okazji – podczas pierwszego treningu udzieliłem wywiadu na żywo prosto z kokpitu dla Sky Sports F1; to był mój debiut w takiej roli! Było całkiem fajnie i mam nadzieję, że dzięki temu widzowie mogli spojrzeć na wszystko z nieco innej perspektywy!”.

Franco Colapinto: „To był dla nas pracowity piątek – wykonaliśmy mnóstwo przygotowań, koncentrując się głównie na długich przejazdach z myślą o niedzielnym wyścigu. Przyjęliśmy podejście zbliżone do tego, które zastosowaliśmy w Malezji, gdzie również wiedzieliśmy, że czeka nas kara przesunięcia na starcie. W rezultacie nie poświęciliśmy zbyt wiele czasu na jazdę ukierunkowaną na osiągi czy symulacje kwalifikacji; zamiast tego skupiliśmy się na tym, by zapewnić sobie jak najlepszą pozycję wyjściową do Grand Prix. Dziś wieczorem przeanalizujemy z inżynierami zebrane dane – zarówno z moich przejazdów, jak i przejazdów Pierre’a – i sprawdzimy, co możemy jeszcze poprawić, bo uważam, że mamy spore pole do dalszego rozwoju.
Podobnie jak na torze Sepang – choć w nieco mniejszym stopniu – obiekt ten bywa wymagający dla opon, a ich degradacja odegra w wyścigu istotną rolę. Z doświadczeń z poprzednich rund wiemy, że jazda tuż za innym bolidem może dodatkowo pogorszyć ten problem; to kolejny powód, dla którego położyliśmy większy nacisk na ustawienia wyścigowe. To ciekawy tor i jutro damy z siebie wszystko, aby wywalczyć jak najwyższą pozycję na starcie”.

Steve Nielsen: „To był dla nas dość wymagający piątek; przed nami jeszcze sporo pracy, by poprawić osiągi w dalszej części weekendu. Każdy z naszych kierowców realizował nieco inny program, ponieważ Franco otrzymał karę przesunięcia na starcie w związku z wymianą elektronicznej jednostki sterującej. Jego dzień upłynął głównie na pokonywaniu kolejnych okrążeń i długich seriach przejazdów z dużą ilością paliwa, co pozwoliło nam lepiej zrozumieć zachowanie bolidu w warunkach wyścigowych. Ponieważ na tym torze łatwiej o wyprzedzanie, dla Franco nic jeszcze nie jest stracone – jeśli dobrze wystartuje, wciąż może powalczyć o punkty.
Wybierz najlepszy dla siebie model Alpine
Pierre realizował bardziej standardowy program testowy, sprawdzając różne ustawienia, aby poprawić prowadzenie samochodu – zwłaszcza na wybojach, które są charakterystyczną cechą tego obiektu. Gdy mamy mało paliwa, sytuacja nie jest tak komfortowa, jak byśmy sobie życzyli – to obszar, nad którym musimy popracować. Z pełnym bakiem wydajemy się mocniejsi, co dobrze rokuje na niedzielę. Jest to jednak odwrotność tendencji, którą obserwowaliśmy podczas ostatnich rund, kiedy to zazwyczaj spisywaliśmy się lepiej z mniejszą ilością paliwa. Musimy to przeanalizować i zrozumieć do jutra, aby podtrzymać naszą serię awansów do trzeciej części kwalifikacji”.
Krzysztof Gregorczyk; zdjęcia: BWT Alpine F1 Team









