Wiele osób uważa, że nazwa Madring dla nowego toru leżącego w pobliżu hiszpańskiej stolicy, nie jest najszczęśliwsza. Tym się zajmować jednak nie zamierzam – lepiej będzie napisać, jak na nowym obiekcie spisali się kierowcy zespołu BWT Alpine F1 Team.
W trzecim treningu na Madringu ;-) Pierre zajął dopiero 16. miejsce z czasem 1:34,971; Franco był 11. z czasem 1:34,346. W kwalifikacjach poszło nieco lepiej: Pierre wywalczył 14. miejsce z czasem 1:33,753, zaś Franco wypracował 9. miejsce z czasem 1:32,903. Czy jest więc szansa na jakieś punkty w niedzielnym Grand Prix?
Pierre Gasly: „Po tym wyniku czeka nas sporo pracy i analiz. Przed kwalifikacjami byłem optymistą, ponieważ samochód prowadził się dobrze podczas treningów, a nasze tempo pozwalało myśleć o pierwszej dziesiątce. W kwalifikacjach miałem jednak problemy z przyczepnością; auto mocno się ślizgało, co bardzo utrudniało jazdę. Czuję, że coś jest nie tak, więc wspólnie z zespołem przeanalizujemy przyczyny naszego słabego tempa w to popołudnie.
Mimo to nic jeszcze nie jest przesądzone, a naszym celem pozostaje zdobywanie punktów w każdym wyścigu. Wiemy, że start z czternastej pozycji będzie wyzwaniem, ale nasze tempo z dużą ilością paliwa podczas drugiego treningu było obiecujące, więc mamy powody do optymizmu przed jutrzejszą rywalizacją na Madringu. Nie wiemy jeszcze, jak będzie wyglądał wyścig na tym torze. Prawdopodobnie będzie bardzo wymagający, ale dam z siebie wszystko, by przebić się do pierwszej dziesiątki”.

Franco Colapinto: „Jestem bardzo dumny z awansu do Q3. Wczorajszy dzień był trudny; nie czułem się całkowicie pewnie za kierownicą, więc musieliśmy ciężko pracować z zespołem, by znaleźć obszary do poprawy i zbudować pewność siebie przed kwalifikacjami. Ostatecznie przejechałem kilka świetnych okrążeń, co wystarczyło do wywalczenia dziewiątego pola startowego.
Madring to bez wątpienia trudny tor i wiemy, że nie do końca pasuje do charakterystyki naszego bolidu. Dlatego musieliśmy dochodzić do wszystkiego krok po kroku. Wiele się nauczyłem podczas kwalifikacji; spisaliśmy się bardzo dobrze i myślę, że wycisnęliśmy z tego maksimum. W zakręcie nr 12 przeżyłem chwile grozy – pokonuje się go z dużą prędkością i musiałem opanować samochód, by uniknąć utraty kontroli. Jutro wyprzedzanie może być trudne i tak naprawdę nie wiemy, co może się wydarzyć na tym torze. Okazji może być niewiele, więc skupimy się na tym, na co mamy wpływ, by na mecie powalczyć o punkty”.

Steve Nielsen: „To była ekscytująca sesja kwalifikacyjna na nowym torze, podczas której wszyscy kierowcy jechali na granicy możliwości. Na tym właśnie polega piękno Formuły 1 i jest to świadectwo talentu, jaki wszyscy dzisiaj zaprezentowali. Przed kwalifikacjami naszym celem było zbudowanie u kierowców pewności siebie za kierownicą, tak aby samochód prowadził się i reagował dokładnie tak, jak tego oczekiwali. Spodziewaliśmy się zaciętej walki z zespołami Racing Bulls i Audi o awans do Q3.
Franco wykonał znakomitą pracę – patrząc na czasy okrążeń, dziewiąte miejsce (przed Arvidem [Lindbladem]) było prawdopodobnie najlepszym możliwym wynikiem. Jeśli chodzi o Pierre’a, nie był on zadowolony z samochodu, więc musimy zrozumieć przyczyny tego stanu rzeczy i ustalić, jak możemy mu pomóc przed wyścigiem. Widzieliśmy w seriach towarzyszących, że ten tor potrafi sprawić niespodzianki, a jutrzejszy wyścig może okazać się prawdziwym testem wytrzymałości. Musimy zachować koncentrację i zadbać o to, by dojechać do mety i zdobyć jak najwięcej punktów”.
Krzysztof Gregorczyk; zdjęcia: Alpine F1 Team









