Sobotnie wyniki kierowców Alpine w trzecim treningu i w kwalifikacjach do GP USA 2026:
Trzeci trening: Pierre 9. miejsce z czasem 1:35.904; Franco 15. miejsce z czasem 1:36.251
Kwalifikacje: Pierre 11. miejsce z czasem 1:35.080; Franco 14. miejsce z czasem 1:35.722
Jak widać, nie udało się żadnemu z kierowców BWT Alpine F1 Team wejść do ostatniej części kwalifikacji, co oznacza, że żaden z nich nie zakwalifikował się do Q3, co w wielu ostatnich wyścigach było niemalże normą. Najwyraźniej zespół wciąż nie może otrząsnąć się z gorszego czasu w tym sezonie. Może jednak wyścig o GP USA 2026 okaże się owocny? Wszak mowa o torze w teksańskim Austin, na którym można i da się wyprzedzać. Co przyniesie dzisiejszy wyścig? Transmisja ze zmagań w telewizji Eleven Sports dziś od 21:00.

A co powiedzieli kierowcy po sobocie przed GP USA 2026?
Pierre Gasly: „W drugiej części kwalifikacji (Q2) nie mogłem osiągnąć znacznie lepszego rezultatu, więc nie jestem nim przesadnie rozczarowany – odzwierciedla on po prostu nasz obecny poziom osiągów w ten weekend. Oczywiście, zawsze trudno pogodzić się z odpadnięciem z walki o Q3 różnicą zaledwie 22 tysięcznych sekundy, ale mimo wszystko jestem zadowolony ze swojego występu. Dzięki karze nałożonej na Arvida [Lindblada] zyskamy jedną pozycję na starcie.
Wybierz najlepszy dla siebie model Alpine
Złożenie czystego okrążenia na tym torze było sporym wyzwaniem, a cały weekend z samochodem okazał się dość skomplikowany. Jutro wciąż mamy szansę na punkty; naszym celem będzie rywalizacja z zespołem Racing Bulls. Muszę od samego początku trzymać się blisko nich, spróbować wyprzedzić, a potem zobaczymy, co da się zrobić dalej. Jutro czeka nas jeszcze sporo pracy, ale cieszę się, że jesteśmy w dobrej pozycji, by wykorzystać nadarzającą się okazję. Dam z siebie wszystko, aby wrócić do strefy punktowej”.

Franco Colapinto: „Przystępując do kwalifikacji, wiedzieliśmy, że czeka nas trudne zadanie ze względu na karę przesunięcia na starcie, jednak liczyliśmy na lepszy wynik w tabeli czasów. Nawet z karą zawsze staramy się dać z siebie wszystko i zminimalizować jej skutki, wywalczając jak najlepszą pozycję startową. Dzisiaj po prostu zabrakło tempa; ten tor wydaje nam się mniej sprzyjać niż inne – musimy zrozumieć dlaczego.
Przez cały weekend ciężko pracowaliśmy nad ustawieniami wyścigowymi, dbając jednocześnie o oszczędzanie opon. Mam nadzieję, że niedziela będzie lepsza i uda nam się powalczyć z rywalami jadącymi przed nami”.

Steve Nielsen: „Jak dotąd jest to weekend pełen komplikacji. Jutro jeden z naszych bolidów wystartuje z końca stawki z powodu kary, podczas gdy drugi ma realne szanse na zdobycie punktów. Wygląda na to, że warunki oraz nierówności na tym torze sprawiają trudności wszystkim, nie tylko nam. Kierowcom ciężko jest utrzymać stabilny balans samochodu pomiędzy kolejnymi okrążeniami.
Czasami elementy układanki do siebie nie pasują, a innym razem wszystko wskakuje na swoje miejsce – tak było w przypadku Pierre’a w drugiej części kwalifikacji (Q2). Jego pierwszy przejazd nie był udany, co zaskoczyło zarówno jego, jak i zespół. Za drugim razem pojechał jednak bardzo dobrze, osiągając niemal maksimum swoich możliwości. Ostatecznie wywalczył dziesiąte pole startowe i teraz skupia się na bolidzie zespołu Racing Bulls, prowadzonym przez Liama [Lawsona], który znajduje się tuż przed nim.
Jeśli chodzi o Franco, wiemy, że przebicie się do przodu z tak odległej pozycji będzie trudnym zadaniem. Zauważyliśmy jednak, że Franco zazwyczaj dobrze startuje. Jego celem będzie wykorzystanie obiecującego tempa, jakie pokazaliśmy w piątek – podczas jazdy z dużą ilością paliwa – aby powalczyć o miejsca punktowane”.
Krzysztof Gregorczyk; zdjęcia: BWT Alpine F1 Team









