Dwa dni po deklaracji, że produkcja w Mirafiori będzie w 2026 roku dwukrotnie większa niż rok wcześniej, Stellantis zapowiedział kolejny postój. W poniedziałek, 21 września, zatrzymają się wydziały Carrozzeria i Presse. Problemy odczuwa już także dostawca siedzeń do modelu Fiat 500, zatrudniający 220 osób.
Jeszcze 16 września Emanuele Cappellano, odpowiedzialny za działalność Stellantis w Europie, przekonywał podczas prezentacji Lancii Gamma w Rzymie, że tegoroczna produkcja w Mirafiori będzie dwa razy większa niż w 2025 roku. Dwa dni później pracownicy dowiedzieli się o następnej przerwie. Postój obejmie wydział Carrozzeria, w którym powstają nadwozia i odbywa się montaż Fiata 500, oraz Presse, czyli tłocznię. Dostępny komunikat związkowy nie podaje jednoznacznej przyczyny najnowszej przerwy. Wcześniejsze wrześniowe postoje wiązano jednak z problemami z dostawami podzespołów silnikowych oraz popytem na wersję hybrydową większym od zakładanego.
Produkcja rośnie, ale przestoje są
Sytuacja Mirafiori nie jest jednoznaczna. Z jednej strony dane za pierwsze półrocze 2026 roku pokazują wyraźną poprawę a według związku FIM-CISL zakład wyprodukował 36.048 samochodów, podczas gdy w analogicznym okresie 2025 roku było ich 15.315. Oznacza to wzrost o 135,4%, ale tak wysoka dynamika wynika częściowo z bardzo niskiej bazy. W całym 2025 roku Mirafiori opuściły bowiem zaledwie 30.202 samochody. Podwojenie tego wyniku oznaczałoby więc produkcję na poziomie około 60.400 aut – znacznie mniej niż wcześniej zapowiadane 100.000 egzemplarzy.
Początek roku rzeczywiście dawał podstawy do optymizmu. Mirafiori zwiększało zatrudnienie i przygotowywało drugą zmianę. Powtarzające się postoje pokazują jednak, że osiągnięcie wysokiego wolumenu nie oznacza jeszcze stabilnej pracy przez cały rok.
Związkowcy: nie można przedstawiać katastrofy jako sukcesu
Przedstawiciele związku FIOM nie podzielają optymistycznej oceny zarządu. Edi Lazzi i Gianni Mannori nazwali deklarację o podwojeniu produkcji „niezdarną próbą przekształcenia katastrofy w sukces”. Przypominają, że wcześniejsze plany mówiły o niemal czterokrotnym zwiększeniu produkcji względem poziomu z 2024 roku. Także związek FIM-CISL zwraca uwagę, że powtarzające się przestoje potwierdzają kruchość odbudowy Mirafiori. Zdaniem związku obecny wolumen wciąż nie wystarcza do pełnego wykorzystania możliwości linii, dlatego organizacje pracownicze ponownie domagają się skierowania do Turynu drugiego modelu.
Dziś zakład pozostaje uzależniony przede wszystkim od dwóch odmian tego samego samochodu: elektrycznego Fiata 500e i Fiata 500 Hybrid. To ryzykowna sytuacja, ponieważ popyt i zakłócenie dostaw jednego podzespołu albo zmiana popytu natychmiast wpływa na dużą część fabryki. Niedawno opisywaliśmy, jak produkcję Fiata 500 zatrzymano mimo dużego zainteresowania wersją hybrydową. Problemem okazała się ograniczona dostępność komponentów, a nie brak zamówień.
Postój Stellantis oznacza postój u dostawcy
Skutki nieregularnej produkcji wychodzą także poza bramy Mirafiori. Firma Martur z Grugliasco dostarcza siedzenia do Fiata 500 zgodnie z systemem just-in-time. Nie tworzy dużych zapasów, dlatego ograniczenie pracy linii Stellantis oznacza niemal natychmiastowe zatrzymanie jej własnego zakładu. Od zakończenia przerwy wakacyjnej załoga Martur miała już siedem dni przestoju, co dotyczy około 220 pracowników. Według relacji RAI korzystanie ze świadczeń osłonowych obniża ich miesięczne dochody średnio do około 1200 euro.
Źródła: Informazione.news, FIM-CISL, Torino Oggi






