Linia Fiata 500 Hybrid i elektrycznej 500 w Turynie ma stanąć od 19. do 30. października. To dziesięć dni roboczych, podczas których około 1.074 pracowników zostanie objętych włoskim systemem częściowego bezrobocia. Decyzja zapadła po serii krótszych wrześniowych przestojów.
Stellantis potwierdził październikowy plan po spotkaniu z przedstawicielami załogi zakładu Mirafiori. Obejmuje on wydział, w którym powstają elektryczna i hybrydowa odmiana Fiata 500. Włoskie media podają, że chodzi o 934 pracowników produkcyjnych i 140 pracowników biurowych. To kolejny etap problemów, które opisywaliśmy na początku września. Do 28 września zakład miał już osiem dni przerw w pracy wydziału produkującego nadwozia i montującego auta. Nowa decyzja różni się skalą: październikowa przerwa ma potrwać dwa pełne tygodnie robocze.
Stellantis podkreśla, że tegoroczna produkcja w Mirafiori będzie około dwa razy większa niż w 2025 roku. To możliwe, ale punktem odniesienia jest bardzo słaby rok, w którym powstały tam 30.202 samochody. Podwojenie wyniku oznaczałoby około 60 tys. aut. Tymczasem wcześniejsze zapowiedzi związane z uruchomieniem 500 Hybrid mówiły o znacznie większym potencjale produkcji. W pierwszym półroczu 2026 roku z Mirafiori wyjechało 36.048 samochodów wobec 15.315 rok wcześniej. Fabryka rzeczywiście przyspieszyła. Jak zwracaliśmy już uwagę przy poprzednim przestoju, wzrost rocznej liczby aut i regularna praca linii to dwie różne sprawy.
Wcześniejsze wrześniowe przerwy Stellantis wiązał z niedoborem komponentów silnika. Koncern tłumaczył, że dostawca nie nadąża za zapotrzebowaniem na podzespoły do hybryd. W komunikacie dotyczącym października mówi szerzej o trudnej sytuacji produkcyjnej, kosztach energii we Włoszech i konkurencji spoza Unii Europejskiej. Nie podał jednej, jednoznacznej przyczyny planowanych dwóch tygodni postoju.
Model jest dostępny także w Polsce. Fiat reklamuje obecnie 500 Hybrid Pop za 69.900 zł brutto, do których dolicza 500 zł opłaty transportowej.






