Renault Symbioz z nowym silnikiem 1.2 o mocy 120 KM i instalacją LPG pojechał z nami na polską autostradę. 4 dorosłe osoby, pełen bagażnik a my jechaliśmy zgodnie z realiami polskiej autostrady: z prędkością 140 km/h i chwilami szybciej, z wyprzedzaniem, hamowaniem oraz ponownym rozpędzaniem samochodu. Warunki odpowiadały typowej dalszej podróży.
Tradycyjnie spalanie sprawdzamy poprzez tankowanie – po przejechaniu odcinka testowego, który wyniósł łącznie blisko 333 kilometra (z czego około 20 km to miasto) do zbiornika weszło 30,34 litra LPG. Taki wynik należy uznać za rozsądny, biorąc pod uwagę wysoką prędkość, zmienne tempo jazdy i opór powietrza, który powyżej 120 km/h zaczyna szybko zwiększać zapotrzebowanie na paliwo. Nie jest to zatem próba uzyskania rekordu oszczędności, lecz pomiar wykonany podczas zwykłej, dynamicznej podróży.
Renault Symbioz jest komfortowym samochodem, chociaż najlepiej czuje się do 120 km/h. Do tej prędkości w kabinie jest jeszcze cicho i spokojnie, a podróż nie męczy. Powyżej zaczyna być wyraźniej słyszalny szum od drogi i nieco szumu powietrza opływającego nadwozie. Nie jest głośno, lecz różnica względem spokojniejszej jazdy jest zauważalna. Przy dłuższej trasie właśnie 120 km/h wydaje się najlepszym kompromisem pomiędzy tempem, komfortem akustycznym i zużyciem paliwa.

Pod maską pracuje nowej generacji trzycylindrowy silnik 1.2 o mocy 120 KM. Chociaż katalogowe około 12 sekund do 100 km/h nie robi wielkiego wrażenia, nawet załadowany samochód nie sprawia wrażenia ospałego. Wręcz przeciwnie: odpowiednia redukcja biegu pozwala uzyskać sprawne przyspieszenie i wykonać bezpieczny, bezproblemowy manewr wyprzedzania. A tempomat? Można by powiedzieć, że jego reakcje są nieco zbyt łagodne jak na polskie warunki jazdy i zachowania kierowców gwałtownie zmieniających pas lub skracających dystans. Manualna skrzynia biegów daje jednak kierowcy pełną kontrolę.
Wynik testu? 9,1 litra LPG na 100 kilometrów. Rozsądnie.
Zobacz specyfikację samochodu testowego







