Ile trwa ładowanie hybrydy plug-in ze zwykłego gniazdka? Sprawdziliśmy to na przykładzie nowego Peugeot 3008 Plug-in Hybrid. Auto ma akumulator o pojemności 17,8 kWh i według danych WLTP może przejechać do 97 km w trybie w pełni elektrycznym. Najważniejsze pytanie brzmi jednak inaczej: czy wystarczy podłączyć samochód wieczorem do zwykłego gniazdka, żeby rano ruszyć z pełnym zasięgiem?
Hybrydy plug-in mają sens wtedy, gdy są regularnie ładowane. Bez tego stają się po prostu cięższymi hybrydami, które wożą ze sobą akumulator, ale nie wykorzystują w pełni swoich możliwości. Dlatego przy testach takich samochodów coraz ważniejsze są nie tylko zasięg, spalanie i osiągi, ale też codzienna wygoda ładowania. W przypadku Peugeot 3008 Plug-in Hybrid producent deklaruje zasięg w trybie w 100% elektrycznym do 97 km według WLTP. To oznacza, że przy codziennych dojazdach do pracy, szkoły, sklepu czy po mieście wielu kierowców może przez większość czasu jeździć bez uruchamiania silnika spalinowego. Warunek jest jeden: auto musi być ładowane.
Peugeot 3008 Plug-in Hybrid: najważniejsze dane
Nowy Peugeot 3008 Plug-in Hybrid ma akumulator o pojemności 17,8 kWh. Według danych WLTP zużycie paliwa w cyklu mieszanym wynosi od 2,4 do 2,6 l/100 km, a emisja CO2 od 55 do 58 g/km. Są to wartości typowe dla hybryd ładowanych z gniazdka, ale trzeba pamiętać, że wynik w realnym użytkowaniu zależy przede wszystkim od tego, jak często samochód jest podłączany do prądu. Producent podaje również krótkie czasy ładowania przy wykorzystaniu mocniejszego źródła prądu. W sprzyjających warunkach ładowanie może trwać 2 godz. 55 min, a przy słabszej konfiguracji około 5 godz. 55 min. To wartości osiągalne przy korzystaniu z wallboxa lub odpowiednio przygotowanego punktu ładowania. My sprawdziliśmy jednak scenariusz najprostszy: zwykłe domowe gniazdko.

Ładowanie ze zwykłego gniazdka: co dzieje się po podłączeniu?
Po podłączeniu samochodu do gniazdka ładowarka nie zaczyna od razu pobierać pełnej mocy. Najpierw sprawdza instalację, zabezpieczenia i jakość połączenia. Jeśli nie ma uziemienia, nie zadziała. W naszym pomiarze wykorzystaliśmy licznik Zamel połączony z systemem Supla. Dzięki temu mogliśmy sprawdzić, ile energii realnie pobiera ładowarka z domowej instalacji. Wynik? Około 2,5 kW. To poziom typowy dla ładowania z gniazdka z ograniczeniem prądu, które ma chronić instalację przed przeciążeniem.
Po podłączeniu samochodu z pustym akumulatorem komputer Peugeot 3008 wskazał około 12 godzin do pełnego naładowania. Na pierwszy rzut oka może wydawać się to długo, zwłaszcza jeśli porównamy tę wartość z deklarowanymi czasami ładowania z wallboxa. W codziennym użytkowaniu nie musi to jednak przeszkadzać. Najważniejszy wniosek z naszego testu: ładowanie hybrydy plug-in ze zwykłego gniazdka ma sens, jeśli samochód stoi przez noc. Gdy wracamy po południu lub wieczorem, podłączamy auto do prądu i odpinamy je rano, czas ładowania przestaje być problemem. Nie trzeba jechać na stację, nie trzeba planować postoju przy ładowarce i nie trzeba zmieniać codziennych nawyków.
Realny zasięg przy intensywnie działającej klimie na drogach podmiejskich i w mieście wyniósł w naszym przypadku 85 kilometrów. Wystarczy w zupełności.
I jeszcze słowo wyjaśnienia: jeśli podzielimy pojemność akumulatora 17,8 kWh przez moc około 2,5 kW, otrzymamy wynik nieco ponad 7 godzin. Samochód pokazał jednak 12 godzin i nie musi to oznaczać błędu. Komputer pokazuje po prostu szacowany czas, który może uwzględniać ograniczenia ładowarki, temperaturę, etap ładowania, zabezpieczenia oraz fakt, że moc ładowania nie zawsze jest idealnie stała od początku do końca.
W końcowej fazie ładowania samochód może też ograniczać pobór prądu, aby chronić akumulator.








