Trasa Transfogaraska to serpentyny, wysokość, zmienna pogoda, kamienie przy poboczu, owce, turyści robiący zdjęcia i widoki, od których trudno oderwać wzrok. Jestem właśnie w Bukareszcie, ale za chwilę jadę sprawdzić dwie Dacie z napędem 4×4: większego Bigstera i dobrze znanego Dustera.
Na jedną z najsłynniejszych dróg Rumunii pojadę dziś właśnie Dacią. Marka powstała w Rumunii, tutaj jest u siebie i tutaj właściwie nie trzeba jej nikomu przedstawiać. Dacie są wszędzie: w miastach, na drogach lokalnych, przed sklepami, na parkingach pensjonatów i przy górskich szlakach. Logan, Sandero, Duster, Jogger – to tutejszy krajobraz motoryzacyjny. Na Transfogaraskiej będą do dyspozycji dwa samochody: Bigster 4×4 i Duster 4×4.

Transfogaraska już otwarta, ale góry mają swoje zasady
Trasa Transfogaraska, czyli DN7C, prowadzi przez Góry Fogaraskie i łączy Wołoszczyznę z Transylwanią. To nie jest zwykła przełęcz, tylko drogowe cudo. Kto tu był ten wie – najpierw asfalt wspina się spokojnie, potem zaczyna skręcać coraz mocniej, aż w końcu serpentyny układają się na zboczu coraz ciaśniej.

W 2026 roku górski odcinek trasy został otwarty 12 czerwca, ale przejazd odbywa się z ograniczeniami godzinowymi, bo pogoda jest zmienna i trudno przewidzieć co się wydarzy. Turyści robią zdjęcia przy jeziorze Bâlea, kierowcy zatrzymują się w zatoczkach a ja przygotowuje dla Was testy.

Bigster i Duster muszą tu poradzić sobie z szutrem, dziurami, ostrymi podjazdami, hamowaniem silnikiem, ciasnymi nawrotami, dziurami przy krawędzi jezdni i kierowcami, którzy nagle zatrzymują się na zdjęcie, bo zobaczyli idealny kadr.

Wyniki testu opiszę po powrocie a na razie przede mną kilkaset kilometrów gór, które tak bardzo kocham!
Zobacz także
- Rumunia: kraj pięknych krajobrazów i królestwo marki Dacia
- Test: Dacia Duster Blackshadow 1.5 dCi 110 KM 4×4











