Większość kierowców obawia się kary za brak obowiązkowego ubezpieczenia OC. Tymczasem Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny zwraca uwagę na znacznie większe zagrożenie. Jeśli nieubezpieczony kierowca spowoduje wypadek, może zostać obciążony kosztami odszkodowań liczonymi nie w tysiącach, ale nawet w milionach złotych.
Jak wynika z informacji przekazanych Francuskie.pl przez rzecznika prasowego Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego Damiana Ziąbera, obecny rekordzista wśród nieubezpieczonych sprawców wypadków ma już do zwrotu około 5 milionów złotych. To jednak nie koniec jego zobowiązań. – Spowodował wypadek, w którym prócz ogromnych zniszczeń mamy do czynienia z bardzo poważnymi obrażeniami poszkodowanego. Koszty odszkodowań i świadczeń, które wypłaciliśmy, wypłacamy i będziemy wypłacać, sięgnęły już 5 milionów złotych i na tym nie koniec – wyjaśnia Damian Ziąber.
Brak OC to nie tylko kara, to także regresy
W przypadku spowodowania kolizji lub wypadku przez kierowcę bez ważnej polisy OC, odszkodowanie dla poszkodowanych wypłaca UFG. Następnie Fundusz domaga się zwrotu całej kwoty od sprawcy. To właśnie tzw. regres. Według UFG średnia kwota regresu przekracza obecnie 20 tys. zł. W bazach Funduszu znajduje się już około 20-30 tysięcy osób posiadających takie zobowiązania. Łączna wartość dochodzonych należności przekracza 400 mln zł. Dla porównania średnia cena rocznej polisy OC wynosi obecnie około 700 zł. Tymczasem już niewielka kolizja może oznaczać konieczność zwrotu wielokrotnie większej kwoty.
Ile pojazdów w Polsce jeździ bez OC?
Nie ma możliwości dokładnego określenia, ile pojazdów porusza się po drogach bez ważnego OC w danym momencie. W Polsce zarejestrowanych jest około 35 milionów pojazdów, a służby nie są w stanie na bieżąco monitorować każdego z nich. Dlatego UFG posługuje się innym wskaźnikiem – liczbą pojazdów wykrytych w ciągu roku jako nieubezpieczone przez pewien okres czasu. W samym 2023 roku Fundusz zidentyfikował aż 348.795 przypadków braku obowiązkowego OC. Co ciekawe, aż 94,9% takich przypadków wykryto dzięki własnym systemom analitycznym UFG. Dane te pokazują, że automatyczna kontrola polis działa coraz skuteczniej.
Kara za brak OC w 2026 roku
Wbrew powszechnej opinii wysokości kar nie ustala UFG. Ich wysokość wynika bezpośrednio z przepisów ustawy i jest powiązana z minimalnym wynagrodzeniem. W 2026 roku maksymalne opłaty za brak OC wynoszą odpowiednio:
- 14.420 zł – dla samochodów ciężarowych,
- 9.610 zł – dla samochodów osobowych,
- 1.600 zł – dla motocykli, motorowerów i innych pojazdów.
Dotyczy to przypadków, gdy przerwa w ochronie przekracza 14 dni.
Nieubezpieczeni kierowcy powodują tysiące zdarzeń
UFG nie podaje liczby wypadków i kolizji powodowanych przez nieubezpieczonych kierowców w konkretnych latach, ponieważ proces likwidacji szkód często trwa wiele lat. Można jednak ocenić skalę problemu na podstawie wypłacanych odszkodowań. W 2023 roku Fundusz wypłacił poszkodowanym blisko 100 mln zł odszkodowań i świadczeń. W 2024 roku kwota ta wzrosła już do około 145 mln zł. Według przedstawicieli UFG można spodziewać się, że dane za 2025 rok będą jeszcze wyższe.
Skąd pochodzą nieubezpieczeni kierowcy?
Z dotychczasowych analiz UFG wynika, że najwięcej nieubezpieczonych sprawców szkód pochodziło z województw mazowieckiego, śląskiego, dolnośląskiego, lubuskiego. Fundusz nie prowadzi jednak szczegółowych statystyk pokazujących dokładną liczbę przypadków dla poszczególnych województw.
Nie bądź głupi, ubezpiecz się!
Historia rekordowego dłużnika pokazuje, że kara administracyjna za brak OC jest najmniejszym problemem. Znacznie większym zagrożeniem jest odpowiedzialność za skutki wypadku. Gdy dochodzi do ciężkich obrażeń lub trwałego uszczerbku na zdrowiu, wypłaty mogą trwać przez wiele lat, a ich wartość może przekroczyć kilka milionów złotych.






