Honda i Nissan mogą wkrótce ogłosić kolejny etap współpracy technologicznej. Prezes Hondy Toshihiro Mibe poinformował akcjonariuszy, że rozmowy z Nissanem i Mitsubishi Motors dotyczące technologii przyszłych samochodów są na zaawansowanym etapie.
Nissan i Honda chcą nawiązać praktyczną współpracę w zakresie rozwoju rozwiązań dla samochodów definiowanych przez oprogramowanie, elektroniki pokładowej oraz potencjalnie komponentów związanych z elektromobilnością. Dla japońskich producentów to przede wszystkim sposób na obniżenie kosztów. Dla Nissana byłaby to również szansa na wzmocnienie pozycji po trudnych latach restrukturyzacji, a dla Hondy – sposób na poprawę rentowności działu samochodowego.
Sytuacja Hondy jest trudna. Firma zakończyła ostatni rok finansowy stratą netto na poziomie 423,9 mld jenów, głównie po kosztownej korekcie strategii samochodów elektrycznych. Mibe przeprosił akcjonariuszy za wyniki, ale utrzymał ich poparcie.
W tle pozostaje Renault, które nadal ma istotny wpływ na Nissana poprzez 15% praw głosu. Francuski koncern już wcześniej sceptycznie patrzył na scenariusze, w których Nissan mógłby zostać podporządkowany Hondzie. Dlatego każda głębsza współpraca Nissan–Honda będzie obserwowana także w Paryżu.
Według nieoficjalnych informacji Renault uważa współpracę Nissana z Hondą za zagrożenie dla własnych interesów.







