Nowy Citroën ë-C3 jest większy i bardziej komfortowy, nowe Renault Twingo bardziej oszczędne i zwinniejsze. Pod względem multimediów marka z rombem nie ma sobie równych. Który samochód więc wybrać?
Francuscy dziennikarze mieli już okazję pojeździć nowym Renault Twingo i porównali go z popularnym Citroënem ë-C3. Citroën ma sporo atutów: jest większy, bardziej przestronny i bardziej komfortowy. Ale Twingo nie pozostało bez szans. Oferuje nie tylko urok pierwszej wersji modelu sprzed lat, ale też kilka mocnych atutów.
Pod względem wyglądu nie ma wątpliwości, że nowe Twingo gra emocjami. Dziennikarze piszą o jego „sympatycznej żabiej głowie”, stylistyce neo-retro i hołdzie dla pierwszej generacji z 1992 roku. Citroën ë-C3 wygląda inaczej: bardziej jak „kubiczny SUV”, mniej efektowny, ale za to bardzo pragmatyczny. ë-C3 jest dłuższy od Renault aż o 22 cm i wyższy o 8 cm. Ma też większy bagażnik: 328 litrów wobec 205–305 litrów w Twingo. Także technicznie Citroën wygląda mocniej. ë-C3 ma 113 KM i akumulator LFP o pojemności 29,7 kWh netto. Renault oferuje 82 KM i akumulator 27,5 kWh. Twingo odpowiada jednak wyższym momentem obrotowym — 175 Nm wobec 125 Nm — oraz znacznie niższym zużyciem energii.
Renault według WLTP zużywa 12,2 kWh/100 km, a Citroën 16,5–17,3 kWh/100 km. W realnym teście również to widać.
Bo w praktyce różnica jest odczuwalna… jeszcze bardziej. Podczas testu Twingo zużywało od 12,2 kWh/100 km w spokojnej jeździe miejskiej do 21–22 kWh/100 km przy szybszej jeździe. ë-C3 okazał się bardziej łakomy na prąd: od 17 do 26 kWh/100 km. Realny zasięg Renault oceniono na 220 km, a Citroëna na 170 km. Francuzi piszą wprost, że „elektryfikacja Renault jest bardziej dopracowana”.
Za kierownicą Twingo ma dawać więcej radości. Francuscy dziennikarze chwalą je za zwrotność, niewielki promień skrętu, precyzyjny układ kierowniczy i bardzo dobrą rekuperację z łopatkami przy kierownicy oraz trybem One Pedal. Testujący piszą, że Twingo „daje uśmiech na twarzy”, a jego prowadzenie jest po prostu przyjemnością. Citroën jest bardziej miękki, ma lepszą widoczność i przyjemniejsze fotele Advanced Comfort, ale według testujących brakuje mu precyzji i lekkości Renault. Wygrywa jednak przestrzenią. Co ważne, ma trzy pełnoprawne miejsca z tyłu, wygodniejszą kanapę, znacznie większy bagażnik i bardziej rodzinny charakter. Renault ma tylko cztery miejsca, choć tylne fotele są przesuwane i pochylane.
Twingo nadrabia multimediami: systemem Google Automotive, asystentem głosowym Reno, kamerą cofania, adaptacyjnym tempomatem Stop&Go i lepszym wyposażeniem seryjnym w wersji Techno.
Werdykt? Citroën ë-C3 jest rozsądniejszy dla rodziny: przestronniejszy, wygodniejszy i bardziej praktyczny. Renault Twingo E-Tech jest tańsze, oszczędniejsze, zwinniejsze i lepiej wyposażone. Francuzi wybrali Twingo, podsumowując: „bardziej zwinne, bardziej oszczędne i tańsze — Twingo wygrywa z ë-C3”.
Nowe Twingo pojawi się w Polsce pod koniec roku – o szczegółach pisaliśmy tutaj.
Na podstawie testu L’Argus: redakcja






