Nowy Citroën 2CV może pomóc marce osiągnąć rekordowy udział w niemieckim rynku. Thomas Goldboom, szef jej niemieckiego oddziału, mówi o potencjale dojścia do około 3%. Zapowiadana na 2028 rok elektryczna „kaczka” ma przyciągać przede wszystkim klientów prywatnych, a niemiecki oddział zabiega również o wprowadzenie dostawczej Fourgonnette.
„Nowe 2CV ma potencjał, by zapewnić nam w Niemczech udziały w rynku, jakich jeszcze nie osiągaliśmy. Z tym modelem możliwe jest zbliżenie się do trzech procent” – mówi Goldboom w rozmowie z Vision Mobility. Po pierwszych dziewięciu miesiącach 2026 roku udział marki wyniósł 1,9%. Najwięcej miała w 2009 roku (2,66%) i 1974 (2,51%). Dla niemieckiego szefa marki równie ważny jak wielkość udziału jest sposób jego uzyskania. Goldboom chce budować pozycję 2CV przede wszystkim poprzez sprzedaż klientom prywatnym. Nie zamierza opierać sukcesu na taktycznych rejestracjach ani dużych wolumenach kierowanych do wypożyczalni.
Taktyczne rejestracje mogą poprawiać bieżące statystyki bez odpowiadającego im popytu ze strony końcowych użytkowników. Goldboom podkreśla znaczenie właściwych proporcji między kanałami sprzedaży, między innymi dla ochrony wartości rezydualnej samochodów. To istotne również dla kupującego, który po kilku latach będzie chciał odsprzedać swoje auto. Nie oznacza to zamknięcia oferty przed przedsiębiorcami. Wśród możliwych odbiorców Goldboom wymienia drobne firmy, dostawców oraz osoby samodzielnie wybierające samochód służbowy. Widzi też miejsce dla 2CV jako drugiego auta w gospodarstwie domowym albo pierwszego własnego samochodu.
Zainteresowanie legendą ma już widoczny wymiar. Według Goldbooma po dwóch dniach działania strony społecznościowej niemieccy użytkownicy zamieścili prawie 1100 opowieści związanych z dawnym 2CV. To miara aktywności społeczności, którą producent chce skupić wokół powrotu modelu. O platformie dla miłośników nowej i dawnej „kaczki” informowaliśmy już wcześniej.
Osobny temat stanowi Citroën 2CV Fourgonnette Concept pokazany w Paryżu. Goldboom widzi dla małej furgonetki odbiorców wśród rzemieślników i firm dostawczych. „Ze strony Niemiec jednoznacznie zarekomendujemy wprowadzenie tego samochodu” – deklaruje menedżer.






