Peugeot szykuje powrót oznaczenia GTi w modelu 208. Samochód ma dysponować mocą około 276 KM i być normalnie dostępny w sprzedaży. Sportowa wersja ma być realną próbą stworzenia elektrycznego hot hatcha dla kierowców, którzy chcą emocji.
Historia zobowiązuje. Peugeot 205 GTi do dziś uznawany jest za jednego z najlepszych hot hatchy lat 80. Późniejsze 206 RC, 207 RC oraz 208 GTi próbowały kontynuować tę tradycję, z różnym skutkiem, ale zawsze odwoływały się do tej samej idei: niewielkie nadwozie, mocny silnik, bezpośrednie prowadzenie i dużo frajdy z jazdy. Elektryczny E-208 GTi będzie musiał tę filozofię przełożyć na zupełnie nowe realia.
Największym wyzwaniem będzie masa. Samochody elektryczne są zwykle cięższe od spalinowych odpowiedników ze względu na akumulatory, a lekkość zawsze była jednym z fundamentów dobrego hot hatcha. Peugeot będzie musiał więc znaleźć kompromis między mocą, zasięgiem, pojemnością baterii i prowadzeniem. Wysoki moment obrotowy silnika elektrycznego może dać bardzo dobre przyspieszenie, ale prawdziwe GTi musi oferować coś więcej niż szybki start spod świateł.
Sportowa wersja 208 ma też znaczenie marketingowe. Peugeot potrzebuje mocnego modelu, który przypomni kierowcom, że francuska marka nie chce być wyłącznie producentem rozsądnych crossoverów i miejskich elektryków. GTi może stać się emocjonalnym pomostem między przeszłością a przyszłością – między 205 GTi a nową erą samochodów elektrycznych.
Co ciekawe, Peugeot planuje utrzymać E-208 GTi w sprzedaży także po debiucie zupełnie nowej generacji 208 w 2027 roku. Szef marki Alain Favey zasugerował, że dopóki będzie popyt, sportowa odmiana obecnego modelu pozostanie w ofercie. Oznacza to, że przez pewien czas Peugeot może sprzedawać równolegle nowego miejskiego elektryka na platformie STLA Small oraz sportową wersję obecnej generacji.






