W „Panu Samochodziku i Fantomasie” francuskie samochody mają wyraziste charaktery. Alpine ciotki Eveline zachwyca osiągami i budzi przerażenie pasażerów, a stary Citroën kustosza pomaga autorowi zbudować kryminalną intrygę. Zbigniew Nienacki potrafi jednak ostudzić samochodowy entuzjazm jednym celnym żartem.
Książki z serii o przygodach Pana Samochodzika autorstwa Zbigniewa Nienackiego były bardzo popularne w Polsce w latach 80 i 90. Zaczytywali się nimi nastolatkowie a kolejne pozycje błyskawicznie znikały z regałów w księgarniach. „Pan Samochodzik i Fantomas” nie jest wyjątkiem, ale jest dla nas o tyle ciekawa, że akcja dzieje się we Francji. Zaglądamy więc do środka i sprawdzamy jakie samochody opisał autor. Pierwszy kontakt z francuską motoryzacją to wejście madame Eveline i to jedna ze scen, które łatwo można sobie wyobrazić. Pokojówka alarmuje, że starsza pani się zabije, domownicy wybiegają przed zamek, gdzie wśród spalin i ryku silnika szaleje nowe Alpine Renault. Kierująca nim dama nosi ogromny, ukwiecony kapelusz i wyraźnie cieszy się przerażeniem obserwatorów.
Narrator nazywa samochód „ostatnim krzykiem mody samochodowej”. Wylicza cztery cylindry, pojemność 1.605 cm³, pięć zsynchronizowanych biegów i hamulce tarczowe. Podaje też prędkość maksymalną 230 km/h. W tej scenie technika ma przede wszystkim pobudzać wyobraźnię i uzasadniać respekt wobec francuskiego „potwora”. Opis sugeruje wczesne Alpine A310, zaprezentowane w 1971 roku i początkowo oferowane z właśnie czterocylindrowym silnikiem o pojemności skokowej 1.605 cm³.
Ciotka Eveline: samochodowa pasja silniejsza od rozsądku

Nienacki wiedział co robi, bo owo Alpine doskonale pasuje do właścicielki. Eveline jest energiczna, odważna, uparta i przekonana o własnych umiejętnościach. Oświadcza, że ma za sobą 145 kraks. Yvonne uzupełnia tę osobliwą rekomendację informacją o dwunastokrotnym odebraniu prawa jazdy. Baron woli pożyczyć starego Mercedesa lokaja, niż wsiąść do samochodu siostry. Nienacki zostawia jednak miejsce na podziw. Tomasz zauważa świetny refleks Eveline i sprawność jej manewrów. Później opisuje, jak umiejętnie holuje jego wehikuł: łagodnie hamuje i unika szarpnięć. Pod komediową przesadą kryje się więc rzeczywista kompetencja. Mamy tu kobietę, która znakomicie jeździ. Alpine jest również punktem odniesienia dla niezwykłego samochodu Tomasza. Komisarz policji nie wierzy, że niepozorny wehikuł bohatera zdoła wyprzedzić tak szybką maszynę. Marka wystarcza za argument: eleganckie, sportowe auto z Francji powinno mieć przewagę, a czytelnik znający możliwości Pana Samochodzika może już się uśmiechać.
Największy komplement dla wehikułu Tomasza pada zresztą z ust samej Eveline. Po przejażdżce proponuje mu zamianę: odda Alpine za jego przedziwny samochód. Właściciel oczywiście odmawia, powołując się na rodzinną pamiątkę i wspólne przygody.
Citroën kustosza: stary samochód i wygodne alibi

Citroën pana Duranta otrzymuje znacznie skromniejszą rolę. Jest rozklekotany, zużyty i służy do przewożenia obrazów na ekspertyzy do Paryża. Autor nie określa modelu, możemy się jednak domyślać, że to Traction Avant. Kustosz opowiada o zatkanym gaźniku i awarii wału korbowego. Kolejne postoje wydają mu się naturalne: przecież jeździ bardzo starym autem. To właśnie ta wiarygodność usterek ma znaczenie dla intrygi, pojawienie się pomocy drogowej (przestępców) wygląda jak zwykłe zdarzenie, a odwrócenie uwagi właściciela daje złoczyńcom okazję do podmiany drogocennych obrazów.
Nienacki wnosi też do książki zwyczajną Francję, bo obok efektownego Alpine istnieją zwykłe samochody do codziennych zadań. W jednej ze scen Tomasza i Eveline rozdzielają w ruchu trzy osobowe Citroëny.
Niezawodne Alpine i ostatnie słowo Yvonne
Eveline zapewnia, że jej samochód jest fenomenalny i nigdy się nie psuje. Gdy jednak staje na szosie, fabuła wskazuje na sabotaż, przedstawiony jako wsypanie cukru do paliwa.
W naszych publikacjach o pływającym Renault Dauphine i marzeniu o wehikule Pana Samochodzika wracała fascynacja możliwościami samochodu. Nienacki świetnie rozumiał, że bohaterowie książek muszą się czymś wyróżniać. Pan Samochodzik wyróżniał się swoim wehikułem, wspieranym przez wiedzę oraz intelekt.






