Peugeot 308 I i III generacji to w świecie motoryzacji jak dziadek i wnuk. Ta sama rodzina, ten sam numerek na nadwoziu, ale różne pokolenia, które wpisują się w odmienny światopogląd. Niezależnie od etapu rozwoju, producent dążył do tego samego celu – opracowania pewnego i komfortowego sposobu pokonywania kilometrów. W ciągu 19 lat od premiery pierwszej odsłony 308 przeszedł ewolucję z prostego środka transportu w elegancki, wypełniony technologią model dla wymagającego klienta.
Peugeot 308 zadebiutował w 2007 roku jako następca 307-ki a zarazem konkurencja dla Volkswagena Golfa, Forda Focusa i Opla Astry. I generacja przekonywała atrakcyjną stylistyką, pewnym prowadzeniem i gamą prostych, ale oszczędnych silników, z naciskiem na udane jednostki 1.6 i 2.0 HDi. Po stronie silników benzynowych Peugeot oferował wersje: 1.4 VTi, 1.6 VTi oraz 1.6 THP.
Na przestrzeni lat 308 zmienił się nie do poznania i chyba nawet sam Peugeot 19 lat temu nie przypuszczał, jak daleko posunie się w rozwoju swojego kompaktu i nie chodzi tu tylko o wygląd zewnętrzny. Kabiny obu modeli to technologiczna przepaść.
Większy i bardziej elegancki
Od I generacji 308 przeszedł kompletną metamorfozę: od logo producenta, przez język projektowania, który zyskał dostojnie wydłużoną maskę i drapieżną twarz, aż po pełne elegancji wykończenie wnętrza i kokpit kierowcy.
Na przestrzeni lat Peugeot żonglował wymiarami swojego kompaktowego modelu aż ostatecznie podążył za trendem powiększania segmentu. Pierwszy 308 mierzy 4276 mm, przy drugiej generacji producent skurczył hatchbacka do 4253 mm a następnie znów rozciągnął, tym razem do 4367 mm. Najnowszy model jest o 91 mm dłuższy od modelu, który zadebiutował w 2007 roku. Rozstaw osi wzrósł z 2608 mm do 2675 mm. Większy jest również bagażnik. Zamiast 348 litrów dostępnych w pierwszej generacji, mamy do dyspozycji 412 litrów lub odpowiednio 361 i 314 litrów w wersji elektrycznej i hybrydowej plug-in.
Ale czy bardziej praktyczny?
Choć na tle konkurentów w segmencie C, pojemność bagażnika wypada przyzwoicie, możemy pokusić się o nostalgiczny komentarz: „a kiedyś to było”. No właśnie „kiedyś” Peugeot oferował proste, praktyczne rozwiązania, dziś znacznie bardziej skupia się na efekcie wow. Bagażnik w pierwszym 308 miał charakter przestrzeni zaprojektowanej z pomysłem i nastawieniem nie tylko na transport codziennych zakupów, ale również większego bagażu.
Podobnie jak Citroën , marka spod znaku lwa umożliwiała uzyskanie większej i bardziej regularnej podłogi swojego kompaktu poprzez podniesienie tylnych siedzisk, by w ich miejsce położyć oparcia kanapy. Przestrzeń 308 pozostaje praktyczna, ale najwidoczniej dziś, klienci nie oczekują już układanki Tetris w bagażniku.
Czego jeszcze nie znajdziemy w Peugeot 308 III?
Porównanie dwóch skrajnych generacji pokazuje nie tylko jak rozwinął się samochód, ale także z czego producent zrezygnował na przestrzeni lat, w pogoni za trendami, nowoczesnością i dopasowaniem do zmieniających się przepisów i wymagań klientów. Wystarczy spojrzeć na samą gamę modelową. Już przy II wcieleniu na rynku europejskim pozostał jedynie hatchback i kombi bez wersji 3-drzwiowej i CC z otwieranym dachem.
Czy tego chcemy czy nie, nastała cyfrowa era, która skłoniła producenta do wyrzucenia z katalogu analogowych zegarów. Przy konfiguracji 308 mamy możliwość wyboru wyłącznie cyfrowych tarcz a w wyższych wersjach wyposażenia zamówimy jeszcze bardziej efektowny gadżet – wskaźniki z efektem 3D.
Wnętrze nowego Peugeot 308 to przestrzeń, w której technologia stała się naturalną częścią codziennego doświadczenia kierowcy. Ekrany przejęły tu większość funkcji od multimediów po regulację temperatury, choć uruchomienie panelu klimatyzacji wciąż następuje za pomocą fizycznego przycisku.
Częścią cyfrowego kokpitu jest panel nazwany przez markę i-Toggle. Dotykowe menu, możemy dopasować do indywidualnych przyzwyczajeń ustawiając pod ręką najczęściej używane skróty, tak jak w naszym smartfonie.
Gdy cofniemy się kilkanaście lat wstecz w górnej części deski rozdzielczej znajdował się prosty wyświetlacz komputera pokładowego lub w bogatszych wersjach – ekran z nawigacją. System rozrywki ograniczał się do radia i odtwarzacza CD. Dziś o słuchaniu płyt w nowym samochodzie możemy zapomnieć.
Przeskok generacji
Technologia, jaką znajdziemy w 308 to nie tylko ekrany. W najnowszym wydaniu 308 kabina to rozbudowane centrum multimedialne z bezprzewodowym połączeniem smartfona, sterowaniem głosowym i szybkim dostęp do aplikacji. W zależności od poziomu wyposażenia zamówimy także reflektory Matrix LED, które automatycznie dopasowują wiązkę do warunków na drodze, adaptacyjny tempomat, system półautonomicznej jazdy, system kamer 360° oraz system multimedialny, który korzysta ze sztucznej inteligencji.
Na koniec małej, nostalgicznej wycieczki, wspomnimy jeszcze jak zmieniła się cena Peugeot 308. W momencie debiutu w 2007 roku 3-drzwiowy model z silnikiem benzynowym 1.4 o mocy 95 KM kosztował 52 tys. zł a za 5-drzwiowy wariant trzeba było zapłacić 53.500 zł.
Gdy spojrzymy do aktualnego cennika, kwota brzmi jak superpromocja, ale 19 lat temu 308 nie należał do najtańszych samochodów w segmencie. Dziś, by stać się posiadaczem kompaktu spod znaku lwa, potrzebujemy ponad dwukrotność tej sumy. 308 kosztuje w podstawie 127.900 zł. W ofercie znajdziemy cztery wersje napędowe: 1.2 Hybrid 145, 1.6 Plug-in Hybrid 195, diesla 1.5 BlueHDi 130 a także elektryczny silnik o mocy 156 KM.
Co przekonuje do 308 I?
- Pewne prowadzenie w trasie
- Oszczędne, niezawodne silniki Diesla
- Praktyczny charakter
- Dobre wyciszenie wnętrza
Co polubiliśmy w 308 III?
- Design, który zwraca uwagę
- Technologie pokładowe, które działają sprawnie
- Wykończenie wnętrza
- I-Cockpit z malutką, sportową kierownicą
Zobacz także:
- Test: nowy Peugeot 308 1.2 Hybrid 145 GT – kotek, czy drapieżny lew? Opinia, spalanie, wrażenia z jazdy
- Promocja z błyskawicą. Opel Astra z dieslem, czy w hybrydzie? Cena ta sama, zatem: co wybrać?























