Cena 399.990 euro widnieje przy Peugeot 605 IPSO-E.Leclerc 4×4 na stronie hiszpańskiego MotorWagen. To rajdowy prototyp z czterolitrowym V6 za kabiną, ramą rurową i ośmioma amortyzatorami. Auto zostało sprzedane.
Prototyp powstał pod koniec lat 90. dla projektu IPSO-E.Leclerc związanego z rajdami terenowymi. Z seryjnym Peugeotem 605 łączy go przede wszystkim rozpoznawalna sylwetka oraz część elementów nadwozia. Pod poszyciem znajduje się specjalnie wykonana rama rurowa. Opis aukcyjny wskazuje na kompozytowe panele oraz stalowy dach, drzwi i ich obramowania. Takie rozwiązanie pozwala zbudować samochód wokół wymagań sportowych: rozmieszczenia mechaniki, zawieszenia i ochrony załogi.
Drogowy model opisywaliśmy niedawno przy okazji archiwalnego testu Peugeota 605 z 1989 roku. W tamtym samochodzie liczyły się komfort, wyciszenie i osiągi dużego sedana. W konstrukcji IPSO-E.Leclerc priorytetem stała się jazda po trudnym terenie. Odmienny charakter seryjnej wersji pokazuje też relacja z czterech lat codziennego użytkowania Peugeota 605.
Silnik ma sześć cylindrów i pojemność 3.997 cm³, czyli prawie 4 l. To jednostka z rodziny PRV, zamontowana za kabiną, nisko w podwoziu. Taki układ oznacza całkowicie inne rozplanowanie samochodu niż w zwykłej limuzynie. O drogowej odmianie tego silnika pisaliśmy w materiale dotyczącym eksploatacji V6 PRV. Napęd trafia na wszystkie cztery koła przez pięciobiegową skrzynię SADEV i reduktor tej samej firmy. Kierowca ma do dyspozycji zakres drogowy oraz terenowy, z krótszymi przełożeniami przydatnymi podczas wolniejszej jazdy w trudnych warunkach. Oznacza to możliwość korzystania z każdego z pięciu biegów w dwóch zakresach przełożeń.
W zawieszeniu pracuje osiem amortyzatorów Donerre, po dwa przy każdym kole. To jeden z najbardziej charakterystycznych elementów specyfikacji tej 605. Do tego dochodzą sześciotłoczkowe zaciski AP Racing z przodu i z tyłu oraz dwa zbiorniki paliwa. Samochód przygotowano do długich odcinków terenowych, wymagających zarówno odpowiedniego zapasu paliwa, jak i kontroli pracy zawieszenia.
W kabinie znalazły się fotele kubełkowe Sparco, kierownica OMP i przyrządy do nawigacji. Załogę chroni rozbudowana klatka bezpieczeństwa. W opisie aukcji wymieniono także aluminiowe osłony podwozia, dwa koła zapasowe, podnośnik oraz trapy pomagające wydostać się z piasku. Pozwala to zabrać podstawowy zestaw do pracy przy samochodzie na trasie, gdy najbliższy serwis znajduje się daleko.
Według MotorWagen prototyp prowadzili w rajdach terenowych Pierre Lartigue i Bruno Gilles. Firma przedstawia egzemplarz jako jedyny zachowany w oryginalnej konfiguracji i zdolny do jazdy. To deklaracja sprzedawcy dotycząca rzadkości auta. Nie przedstawiono niezależnie udokumentowanego spisu wszystkich zbudowanych egzemplarzy. W 2021 roku samochód rozebrano i odbudowano. Wymieniono między innymi zbiorniki paliwa oraz wyposażenie bezpieczeństwa. Dokumentacja aukcyjna opisuje również wykonanie nowej tylnej części kompozytowego nadwozia podczas tych prac. Następnie pojawił się na Dakar Classic 2022. Udział potwierdza oficjalna galeria organizatora: na zdjęciach z piątego etapu widnieje pojazd załogi Carles Pujolar Rigat i Gerard Alsina Sala, startującej z numerem 811.
źródło: Auto Plus






