Pierwsze jesienne mgły pojawiły się dzusuah nad drogami i mogły zaskoczyć kierowców podczas porannych podróży. Widoczność miejscami pogarsza się bardzo szybko, zwłaszcza w pobliżu lasów, pól, rzek oraz zbiorników wodnych. W takich warunkach trzeba przede wszystkim zwolnić i zwiększyć odstęp od poprzedzającego samochodu.
Jesień jeszcze na dobre się nie rozpoczęła, ale poranki stają się coraz chłodniejsze. To wystarczy, aby nad drogami zaczęły tworzyć się mgły. Najbardziej zdradliwe są lokalne obniżenia terenu, w których przejrzyste powietrze może w ciągu kilku sekund zmienić się w gęstą, białą zasłonę.
Automatyczne światła mogą nie zareagować
Jednym z najczęściej popełnianych błędów jest pozostawienie świateł w trybie automatycznym. Czujnik może uznać, że na zewnątrz jest wystarczająco jasno, i nie włączyć świateł mijania. Samochód porusza się wtedy na światłach do jazdy dziennej, a jego tylne lampy mogą pozostać wyłączone. We mgle warto więc ręcznie włączyć światła mijania. Nie należy używać świateł drogowych, ponieważ ich silny strumień odbija się od drobinek wody i może jeszcze bardziej ograniczyć widoczność. Światła przeciwmgłowe trzeba natomiast wyłączyć, gdy tylko warunki się poprawią, aby nie oślepiać innych kierowców.
Zwolnij i nie jedź za światłami samochodu przed Tobą
Mgła utrudnia prawidłową ocenę odległości oraz prędkości innych pojazdów. Widząc tylne światła samochodu jadącego przed nami, łatwo nieświadomie podjechać zbyt blisko. Tymczasem kierowca z przodu może gwałtownie zahamować przed przeszkodą, pieszym, rowerzystą albo dzikim zwierzęciem. Przed porannym wyjazdem warto także oczyścić szyby, lusterka i reflektory oraz zadbać o sprawne wycieraczki. Zaparowana od środka szyba w połączeniu z mgłą może niemal całkowicie odebrać widoczność.
W takich warunkach kilka minut zaoszczędzonych dzięki szybszej jeździe nie ma znaczenia. Najważniejsze są spokojne tempo, pełna koncentracja i odpowiednio duży odstęp.
Uważajcie na drogach!






