Wyjazd dziecka na studia okazuje się kosztowną operacją logistyczną. Brytyjscy rodzice wydają na przeprowadzkę średnio 221 funtów, czyli równowartość ponad 1 tys. zł. Niemal połowa pakuje samochód po sam dach, a blisko co czwarta rodzina potrzebuje do przewiezienia wszystkich rzeczy aż dwóch aut.
Takie wyniki przyniosło badanie przeprowadzone przez OnePoll na zlecenie Peugeot UK. Objęło ono 2 tys. kierowców, których dzieci rozpoczęły studia w ciągu ostatnich trzech lat. Aż 85% ankietowanych osobiście pomagało w przeprowadzce, a zdecydowana większość wybrała własny samochód. Własnym autem przewoziło studenta 90% ankietowanych rodziców. Dla porównania z pociągu skorzystało 9%, a na wynajęcie samochodu dostawczego zdecydowało się 8%. Wyniki pokazują, że nawet przy rozwiniętym transporcie publicznym samochód pozostaje podstawowym środkiem transportu podczas przeprowadzki na uczelnię.
Średnia odległość dzieląca rodzinny dom od uniwersytetu wynosiła nieco ponad 100 mil, czyli około 161 km. W przypadku 22% studentów było to od 80 do 161 km, 14% miało do pokonania od 161 do 241 km, a kolejnych 9% od 241 do 322 km. Tylko 51% rodziców zdołało przewieźć cały dobytek podczas jednego kursu. Dwa przejazdy musiało wykonać 37% ankietowanych, natomiast 9% pokonywało trasę co najmniej trzy razy. Co więcej, 23% rodzin od razu wykorzystało dwa samochody.
Przeprowadzka studenta nie ogranicza się do spakowania walizki z ubraniami i laptopa. Najwięcej przestrzeni zajmowała pościel, wskazana przez 62% rodziców. Na kolejnych miejscach znalazły się ubrania – 55%, wyposażenie kuchni – 41% oraz elektronika – 36%.
Aż 48% ankietowanych określiło swój samochód jako wypełniony „po brzegi”. Aż 82% przyznało, że podczas przeprowadzki przydałby się większy samochód lub pojemniejszy bagażnik. W praktyce dodatkowa przestrzeń mogłaby oznaczać nie tylko wygodniejsze pakowanie, ale również uniknięcie kolejnego kursu albo konieczności uruchamiania drugiego auta.
Transport i organizacja przeprowadzki kosztowały rodziców średnio 221 funtów. Za największy wydatek 35% ankietowanych uznało łącznie paliwo oraz zakup podstawowego wyposażenia, takiego jak pościel czy przybory kuchenne. Kaucję za zakwaterowanie wskazało 33% badanych, nocleg w hotelu 11%, natomiast opłaty parkingowe oraz wynajem furgonetki po 5%. Na jednorazowym wydatku się nie kończy. Rodzice odwiedzają studiujące dzieci średnio cztery razy w roku, a 89% ponownie wybiera samochód. Pociągiem podróżuje 19% ankietowanych, natomiast autobusem lub autokarem 5%. Roczny koszt takich wizyt wynosi przeciętnie kolejne 161 funtów.
Peugeot wykorzystuje badanie do pokazania możliwości E-5008
Peugeot przedstawia wyniki badania w kontekście siedmioosobowego E-5008. Po złożeniu drugiego i trzeciego rzędu siedzeń elektryczny SUV oferuje maksymalnie 2.232 litry przestrzeni bagażowej. To konfiguracja przeznaczona przede wszystkim do przewozu dużej ilości rzeczy, ponieważ wymaga rezygnacji z dodatkowych miejsc dla pasażerów. Nowy Peugeot E-5008 jest dostępny na rynku z akumulatorem o pojemności 73 lub 97 kWh a odmiana Long Range ma około 665 km zasięgu według WLTP.
My praktyczne możliwości samochodu sprawdzaliśmy również podczas testu Peugeota E-5008 w mieście i na trasie.
źródło: Peugeot






