W tym tygodniu we Francji, nieco na północny wschód od Paryża, odbyły się jazdy dwoma modelami Renault, które otrzymały nowe, bądź zmodyfikowane napędy full hybrid E-Tech. W czwartek wieczorem podzieliłem się z Wami wrażeniami z jazdy Renault Symbiozem z silnikiem 1.8 full hybrid E-Tech, a dziś czas na Renault Espace. Ale nie, ten model nie otrzymał czterocylindrowej wolnossącej jednostki. Tu zmiany były mniej rewolucyjne, acz wyszły mu na dobre.
Renault Espace dla wielu miłośników marki „skończyło się” na czwartej generacji. Bo tylko cztery pierwsze były klasycznymi minivanami. Espace V było już crossoverem, a Espace VI jest klasycznym SUV-em. I można mieć pretensje do całego świata, że francuska marka podeszła do tematu w ten sposób, ale… tego właśnie chcieli klienci. Minivany, choć bardzo funkcjonalne i przyjemne, stały się passé, a świat oszalał na punkcie SUV-ów.

Oszalał do tego stopnia, że dziś SUV-ami, lub czymś na ich kształt i podobieństwo, producenci czynią nawet autka segmentu A. Dla mnie to już się ociera o szaleństwo, ale skoro klienci są gotowi płacić wyraźnie więcej za z reguły niewielki przyrost realnej wartości użytkowej, za którym czasem podąża coraz bardziej pokraczny wygląd, to czemu nie? ;-) A potem wszyscy narzekają, jakie te samochody są drogie ;-)
Renault Espace VI ma, podobnie, jak na przykład Renault Rafale, hybrydowy napęd oparty trzycylindrowy turbodoładowany silnik o pojemności 1.199 cm³. Polacy, zamiłowani w wyraźnie większych pojemnościach skokowych, krytykują ten silnik tym mocniej, im bardziej nim nie jeździli ;-) A niesłusznie. Jednostka ta ma bowiem wspomnianą turbosprężarkę oraz bezpośredni wtrysk paliwa, a do tego jest wspierana przez silnik elektryczny oraz rozrusznik-alternator typu HSG (High-Voltage Starter Generator). Oznacza to tak naprawdę trzy jednostki napędowe.

Silnik spalinowy Espace’a generuje 96 kW (130 KM). Do tego dochodzi 50 kW (68 KM) z silnika elektrycznego oraz 25 kW (34 KM) ze wspomnianego HSG. Sumaryczna moc zespołu napędowego, to 200 KM. Z kolei maksymalny moment obrotowy benzyniaka, to 205 Nm dostępne już przy 1.750 obr./min., do tego dochodzi kolejne 205 Nm z silnika elektrycznego i jeszcze 50 Nm z HSG. Naprawdę jest czym jechać.
To wszystko jednak jest już generalnie znane czy to z Espace’a, czy z Rafale. Na czym więc polega nowość? Dlaczego oddano nam do jazd testowych Renault Espace? Otóż omawiana jednostka full hybrid została zmodernizowana. Na czym polegają zmiany? Po co to zrobiono?

Producent twierdzi, że „Zespół napędowy full hybrid E-Tech 200 KM został zoptymalizowany pod kątem ujednolicenia jego parametrów użytkowych we wszystkich modelach z górnego przedziału segmentu C, w których jest montowany (Austral), i z segmentu D (Espace i Rafale)”. To dobrze, bo oznacza, że zmiany dotykają także innych modeli, w których napęd E-Tech 200 był montowany.
Ulepszony zespół napędowy „otrzymał teraz nowe oprogramowanie do sterowania automatyczną skrzynią biegów ze sprzęgłem kłowym, które zapewnia krótsze czasy reakcji i eliminuje wszelkie wrażenie bezwładności, zwłaszcza przy wymuszonej redukcji biegów (kickdown pedału gazu) lub przy przyspieszaniu na wyższych biegach. Dzięki temu prowadzenie auta staje się płynniejsze, bardziej dynamiczne i przyjemne, zwłaszcza podczas przyspieszania od 40 do 80 km/h”.

Zaktualizowany zespół napędowy trafił do Espace przy okazji liftingu modelu. Objął on stylistykę auta, ale skorygowano też nieco wnętrze. Pojawiły się nowe fotele z lepszym podparciem, także w okolicach barków, poprawiono wyciszenie (imponujące 6 dB dało trójwarstwowe laminowanie przednich szyb, a 2 dB korekta obudowy lusterek bocznych oraz ich podstawy). Dalszą poprawę wyciszenia i tłumienia drgań uzyskano dzięki ulepszonym osłonom kół pasowych, wspornikom silnika i mocowaniom układu wydechowego. Wszystkie wymienione powyżej usprawnienia techniczne pozwoliły zmniejszyć o połowę poziom hałasów aeroakustycznych pochodzących z zespołu napędowego.
W Nowym Renault Espace jeszcze lepiej działa klimatyzacja, a samochód został wyposażony w kamerę, która nie tylko analizuje, czy kierowca nie jest zmęczony, ale też rozpoznaje go i ustawia fotel, system multimedialny oraz aplikacje Google do jego zaprogramowanego profilu.

Renault Espace otrzymał też nowy kolor nadwozia Szary Baltique oraz nową tapicerkę ze skóry ekologicznej w kolorze kremowym lub czarnym. Do auta można zamówić robiący naprawdę duże wrażenie dach Solarbay® z regulowaną elektrycznie przezroczystością. Niestety w każdej wersji wymaga on dopłaty.
Tylna kanapa Espace’a jest przesuwana wzdłużnie w zakresie 22 cm, co pozwala płynnie sterować pojemnością bagażnika i przestronnością przedziału pasażerskiego. Oparcia kanapy mają cztery pozycje pochylenia (25°/27°/29°/31°), przy czym cała kanapa jest dzielona asymetrycznie, więc dwa z trzech miejsc pochylają się jednocześnie – nie ma tu, niestety, mowy o trzech niezależnych fotelach.

Renault Espace VI budowany jest na modułowej platformie CMF-CD, która pozwala na zastosowanie takich rozwiązań, jak wielowahaczowe tylne zawieszenie (z przodu jest MacPherson) oraz system czterech kół skrętnych 4Control advanced. W efekcie samochód uzyskuje imponującą średnicę zawracania wynoszącą jedynie 10,4 metra (11,6 m bez tego systemu).
Na pokładzie Espace’a można mieć nawet 32 systemy wsparcia kierowcy (ADAS), matrycowe reflektory LED-owe, wyświetlacz typu Head-Up Display prezentujący szereg informacji na szybie przed kierowcą i szereg innych elementów wyposażenia. To naprawdę jest samochód znakomity na długie podróże, ale i na krótszych odcinkach powinien Wam dać sporo przyjemnych chwil z jazdy.

Jednostkę E-Tech full hybrid opracował dział silników spalinowych Horse Powertrain. To spółka joint venture założona przez Renault, chiński koncern Geely oraz arabski koncern Aramco. Elementem składowym zoptymalizowanego zespołu napędowego jest wielotrybowa automatyczna skrzynia biegów wyposażona w nowe oprogramowanie sterujące. W efekcie udało się uzyskać wyraźnie krótsze czasy reakcji przy przyspieszaniu, które jest teraz dodatkowo płynniejsze i bardziej dynamiczne.
Litowo-jonowy akumulator trakcyjny ma pojemność 2 kWh i generuje napięcie 400 V. Prędkość maksymalna Espace’a może nie szokuje – wynosi bowiem 180 km/h – ale jest w zupełności wystarczająca. Sprint od 0 do 100 km/h zajmuje temu niemal 475-centymetrowemu SUV-owi ważącemu – zależnie od wersji – od 1.587 do 1.698 kg – 8,8 sekundy. Jedynie 6 sekund Espace E-Tech 200 potrzebuje, aby przyspieszyć od 80 do 120 km/h.

Średnie zużycie benzyny w cyklu mieszanym WLTP wynosi 4,8 l/100 km. To imponujący wynik, którego w czasie mniej więcej godzinnej jazdy testowej na dystansie 64 km nie udało mi się uzyskać. Mój wynik, to 5,4 l/100 km – kompletnie bez starań o uzyskanie jak najmniejszej wartości. Kilkanaście kilometrów pokonałem autostradą, resztę drogami lokalnymi i w terenie zabudowanym. Naturalnie cały czas pracowała klimatyzacja i grało radio.
Sprawdź aktualne polskie oferty na Nowe Renault Espace
Renault Espace dostępny jest w wersjach pięcio- i siedmiomiejscowych. To wciąż całkiem funkcjonalny samochód, choć nie jest już minivanem. Zdecydowanie może się podobać, choć niewątpliwie utracił nieco rodzinnego charakteru, do którego przyzwyczaiły nas cztery pierwsze generacje. Jeździ za to całkiem fajnie, z dużą dozą pewności prowadzenia. W zakręty składa się bardzo dobrze, zwłaszcza z systemem 4Control, komfortu też mu nie brakuje, a 55-litrowy zbiornik na paliwo pozwala na pokonanie – nawet przy moim testowym spalaniu – około 1.000 km.

Usługi Google sprawiają, że Espace ma znakomitą nawigację (pokazuje nawet miejsca, a których postawiono znaki STOP). Zestaw audio gra bardzo przyjemnie, dwustrefowa klimatyzacja pozwala na zaspokojenie różnych oczekiwań kierowcy i pasażera, a przestronność jednak wnosi trochę rodzinnego charakteru.
Na filmie poniżej możecie obejrzeć nowe Espace nieco dokładniej.
Krzysztof Gregorczyk; zdjęcia: KG, Renault, video: Renault


















































