O samochodzie dostawczym można opowiadać przez pryzmat miejsca produkcji, liczby konfiguracji i długości gwarancji. Przedsiębiorcy rozliczają go jednak przede wszystkim z wykonanej pracy. W pierwszych ośmiu miesiącach 2026 roku Renault Master został zarejestrowany w Polsce 6549 razy. Francuski model zdecydowanie wyprzedził każdego rywala, a jego wynik okazał się wyższy nawet od łącznej liczby rejestracji wszystkich dostawczych Volkswagenów. Polski rynek wybrał swojego Mastera.
Według najnowszych danych PZPM opartych na Centralnej Ewidencji Pojazdów od stycznia do sierpnia 2026 roku w Polsce przybyło 49.268 nowych samochodów dostawczych o DMC do 3,5 t. Aż 6549 z nich stanowiły Renault Master. Ten jeden model zdobył więc 13,3% całego rynku. Skala przewagi robi jeszcze większe wrażenie, bo drugi Fiat Ducato osiągnął 3699 rejestracji, czyli o 2850 mniej. Master wyprzedził go aż o 77%. Volkswagen zakończył osiem miesięcy z wynikiem 5473 pojazdów dostawczych wszystkich modeli łącznie. Sam Renault Master znalazł zatem o 1076 nabywców więcej niż… cała dostawcza gama Volkswagena. Crafter nie znalazł się nawet w pierwszej piątce najczęściej rejestrowanych modeli.
Sierpień 2026 roku potwierdza tą przewagę: 701 Masterów wobec 376 egzemplarzy Ducato. Renault było zarazem najpopularniejszą marką dostawczą z udziałem 18,8% po ośmiu miesiącach i wzrostem rejestracji o 42% rok do roku. Tak wygląda sukces mierzony decyzjami polskich przedsiębiorców.
Aktualny Renault Master występuje w 40 fabrycznych wersjach nadwozia, z przestrzenią ładunkową od 11 do 22 m³ oraz napędem na przednie lub tylne koła. Może być furgonem, kontenerem, wywrotką, skrzynią, platformą albo podwoziem pod specjalistyczną zabudowę. W zależności od konfiguracji oferuje do 1625 kg ładowności, a jego uciąg sięga 2,5 tony. Boczne drzwi mają otwór szeroki na 1312 mm, zaś średnica zawracania nowej generacji zmniejszyła się nawet o 1,5 m. W zatłoczonym mieście taka różnica szybko przestaje być liczbą z katalogu.
Niższe zużycie codziennie pracuje na wynik firmy
Nadwozie Mastera opracowano w tunelu aerodynamicznym także po to, by ograniczyć rachunki. Współczynnik oporu aerodynamicznego całej bryły zmniejszono o ponad 20% względem poprzednika. Według danych Renault wersje 2.0 Blue dCi zużywają średnio o 1,5 l/100 km mniej niż wcześniejsza generacja. Przy przebiegu 50 tys. km rocznie daje to około 750 litrów paliwa oszczędności na jednym samochodzie. We flocie dziesięciu aut mówimy już o 7500 litrach w każdym roku pracy.
Do wyboru są silniki Diesla o mocy od 105 do 170 KM, skrzynia manualna oraz 9-biegowy automat. Firmy jeżdżące głównie po mieście mogą sięgnąć po Mastera E-Tech electric z akumulatorem 40 lub 87 kWh. Mocniejsza odmiana oferuje do 460 km zasięgu WLTP, a deklarowane zużycie energii wynosi 21 kWh/100 km. Funkcja Vehicle-to-Load pozwala zasilać z samochodu narzędzia i urządzenia w zabudowie, dzięki czemu elektryczny Master może pełnić także rolę mobilnego źródła energii.
Kabina, która jest wygodna
Kierowca dostawczaka spędza za kierownicą wiele godzin, wielokrotnie wsiada i wysiada, odbiera telefony, sprawdza trasę oraz dokumenty. Master odpowiada na ten rytm wygodą zarówno miejsca kierowcy jak i komfortem zawieszenia. Tym autem jeździ się po prostu przyjemnie, nie tak jak autem dostawczym a prawie jak osobowym! Do tego rozpieszcza kierowcę 135 litrami schowków, miejscem na laptopa, składanym stolikiem i 10-calowym ekranem systemu openR link. Bezprzewodowe Android Auto i Apple CarPlay są standardem, a w wybranych wersjach dostępne są usługi Google.
Nowa generacja otrzymała też 20 systemów wspomagania kierowcy oraz układ hamulcowy, który utrzymuje podobną skuteczność i reakcję pedału przy różnym obciążeniu. Najnowsze odmiany z napędem elektrycznym i automatyczną skrzynią oferują również aktywny tempomat. Dla zarządzającego flotą oznacza to mniejsze obciążenie kierowcy i realne wsparcie bezpieczeństwa podczas intensywnego dnia.
Kierowcy lubią Mastera, lubią go też właściciele firm.
46 lat doświadczenia i ponad 3 miliony Masterów
Renault produkuje Mastera w Batilly we Francji od 1980 roku. Przez ten czas do klientów w ponad 50 krajach trafiło przeszło 3 miliony egzemplarzy. Czwarta generacja jednogłośnie zdobyła tytuł International Van of the Year 2025, a na początku 2026 roku została europejskim liderem segmentu dużych vanów zarówno wśród wersji spalinowych, jak i elektrycznych.
Polskie wyniki pokazują sedno tego sukcesu. Przedsiębiorcy dostają szeroką gamę, oszczędny napęd, dopracowaną przestrzeń ładunkową, mobilne biuro i możliwość wyboru między dieslem a napędem elektrycznym. Kierowcy doceniają wygodę i niezawodność. Czego chcieć więcej?






