Renault w segmencie E nigdy nie święciło triumfów na miarę konkurencyjnego Peugeota, który dekady temu nosił przydomek francuskiego Mercedesa. Propozycje Renault z tej części rynku zawsze sprzedawały się słabo, możemy tylko stopniować jak słabo. O modelu Safrane dziś nie pamięta już prawie nikt, nawet perfekcyjnie zachowane egzemplarze niestety nie rosną na wartości. Wyjątkiem jest topowy wariant wspomnianego Safrane Biturbo, model który rzucił rękawicę niemieckim potentatom.
Renault Safrane produkowane było od 1992 do 2000 roku wyłącznie jako pięciodrzwiowy liftback, już to było istną awangardą w segmencie E, podobnie jak zastosowanie przedniego napędu. Stonowana estetyka nie szokowała wzorem Citroena XM pełnego zaawansowanych i niespotykanych technologii. Safrane na tle klasowych rywali w większości wersji silnikowych nie wyróżniało się absolutnie niczym. Podobnie jak wszyscy rywale oferowało obszerne i wygodne wnętrze, przeważnie bogate wyposażenie i tak jak gros oponentów miało ogromny problem z korozją. Zza kierownicy także nie dawało żadnych emocji, ot klientela dostała zupełnie poprawny środek lokomocji. Taki stan rzeczy oczywiście odbił się na fatalnych wynikach sprzedaży.
Zobacz także: Renault Rafale z najwyższą oceną bezpieczeństwa. Pięć gwiazdek w testach EuroNCAP
W obliczu nieuniknionej klęski Renault zdecydowało się na wprowadzenie do sprzedaży wersji po prostu absurdalnej, jej obecność w gamie nie miała żadnego uzasadnienia ekonomicznego. Safrane Biturbo pokazało tylko: że inżynierowie Renault także potrafią wiele. Każdy niemiecki gracz w segmencie E na szczycie gamy miał wersję będącą pożeraczem autostrad bez limitów prędkości: Mercedes z wolnossącym V8, BMW R6, Opel aspirujący podobnie jak Renault ówcześnie do tego grona podwójnie doładowane R6.
Renault Safrane z napędem 4×4
By zaistnieć w tak doborowym towarzystwie sztab zaangażowanych inżynierów Renault upchnął w Safrane stały napęd 4×4 pozwalający efektywnie wykorzystać ogromny potencjał nowego silnika. Nie tylko o komfort ale także o doskonałe zachowanie auta w każdych warunkach dba pneumatyczne zawieszenie. Pod maskę trafił silnik 3.0 V6 wspierany przez dwie turbosprężarki – mimo to nie udało się uniknąć charakterystycznej dla minionych lat turbodziury. W seryjnej konfiguracji silnik generował rozsądną moc 268 KM i moment obrotowy na poziomie 365 Nm. Moc trafiała stale na wszystkie koła poprzez pięciobiegową ręczną przekładnię. Przyśpieszenie do pierwszych 100 km/h w 7.2 sekundy dziś nie robi większego wrażenia – przed trzema dekadami efekt był piorunujący. Prędkość maksymalna deklarowana przez producenta to 250 km/h.
Obecność tak szalonej wersji w gamie nie wpłynęła na sprzedaż modelu. Dziś jednak Safrane Biturbo jest jednym z niewielu modeli Renault z lat 90-tych który jest poszukiwany przez kolekcjonerów. Ceny z rzadka pojawiających się na sprzedaż egzemplarzy w Europie rozpoczynają się od 20 tysięcy euro. Rzecz jasna brak części zamiennych jest jednym z głównych problemów dla właścicieli – niestety Renault nie troszczy się o miłośników klasycznej motoryzacji.
Ile kosztuje nowe Renault Scenic E-Tech? Cena, wersje, wyposażenie







