Publiczna premiera nowego Renault Trafic Van E-Tech electric zbliża się wielkimi krokami, jednak przygotowująca się do jego produkcji fabryka w Sandouville ma poważne problemy. Zakład dwukrotnie nie osiągnął kluczowego etapu przemysłowego projektu FlexEVan, nowego terminu na razie nie podano, a związkowcy alarmują w sprawie bezpieczeństwa i mówią o chaosie.
Na początku września fabryka w Sandouville miała uzyskać tzw. accord de fabrication, czyli przemysłową akceptację umożliwiającą przejście do kolejnej fazy przygotowań do produkcji seryjnej. Wcześniej trzeba jednak potwierdzić, że samochód można składać na linii w sposób powtarzalny, zgodny z wymogami jakościowymi i w zaplanowanym tempie. Jak podaje Autoactu, zakład nie osiągnął tego kamienia milowego już dwukrotnie. Przedstawiciele związku Force Ouvrière twierdzą, że część elementów zamówionych pół roku wcześniej nadal nie dotarła a zespoły projektowe są wyczerpane. Związkowcy oczekiwali, że po pierwszych problemach do Sandouville zostaną skierowani specjaliści z centralnych działów inżynieryjnych i metod produkcji. Ich zdaniem tak się nie stało.
Tymczasem Renault zapowiedziało szczegółową prezentację nowego Trafica Van E-Tech electric na 14 września 2026 roku, podczas targów IAA Transportation w Hanowerze. Wprowadzenie modelu na rynek ma nastąpić kilka tygodni później, natomiast rozpoczęcie produkcji zapowiadano na końcówkę roku. Nowy Trafic będzie pierwszym Renault wykorzystującym opracowaną przez Ampere architekturę SDV (samochód definiowany programowo). Elektryczny dostawczak otrzyma instalację 800 V, silnik umieszczony przy tylnej osi, moc 150 kW i maksymalny moment obrotowy 345 Nm.
Wersja z akumulatorem NMC ma przejeżdżać do 450 km (WLPT). Później pojawi się prostszy wariant z LFP, oferujący około 350 km zasięgu. Ładowanie od 15 do 80 proc. ma trwać około 20 minut. Akumulatory będą montowane właśnie w Sandouville. Projekt FlexEVan miał otworzyć przed francuskim zakładem zupełnie nowy rozdział. Oprócz Trafica na wspólnej architekturze mają powstać także kolejne użytkowe modele, noszące historyczne nazwy Goelette i Estafette a co ciekawe, Renault myśli też o dużych wersjach osobowych.
Związek FO opisuje powrót fabryki po wakacyjnej przerwie jako chaotyczny a najpoważniejsze zarzuty dotyczą bezpieczeństwa. Związkowcy informują o niewystarczającym rozdzieleniu ruchu pieszych i pojazdów przemysłowych, niewłaściwie zabezpieczonych przewodach, luźnych siatkach ochronnych oraz elementach regałów, które nie zostały prawidłowo zamocowane. Zastrzeżenia mają dotyczyć również dostępu do wyposażenia przeciwpożarowego i możliwości przejazdu noszy ratunkowych.
Fabryka, która produkowała Renault 16, Lagunę i Safrane
Sandouville jest jednym z najważniejszych historycznych zakładów francuskiej marki. Fabrykę uruchomiono w 1964 roku, a jej pierwszym wielkim zadaniem była produkcja Renault 16. Później powstawały tam m.in. modele 12, 20, 25, Safrane, Laguna, Vel Satis i Espace. Po zakończeniu produkcji samochodów osobowych zakład przeszedł kosztowną modernizację i został przystosowany do wytwarzania aut dostawczych. Obecnie jego podstawowym produktem pozostaje Trafic. Jeszcze w czerwcu sytuacja wyglądała obiecująco: fabryka produkowała około 600 samochodów dziennie, miała portfel zamówień na mniej więcej sześć tygodni i organizowała dodatkowe sobotnie zmiany. Już wcześniej duże zainteresowanie Trafikiem prowadziło do zwiększania zatrudnienia.
Renault przejęło pełną kontrolę nad Flexis
Projekt był początkowo rozwijany wspólnie z Volvo Group i CMA CGM w ramach spółki Flexis. W czerwcu 2026 roku Renault zakończyło przejmowanie udziałów partnerów i zostało jedynym właścicielem firmy. Francuski producent przejął 45 proc. udziałów należących do Volvo Group oraz 10 proc. kontrolowanych przez CMA CGM.
Źródła: Autoactu, Renault Group, FO Renault Sandouville






